Wysłany: 2007-05-26, 15:37 My, dzieci z dworca Zoo
Wasze uwagi, wrażenia, wnioski po przeczytaniu tej książki.
Myślicie, że ludzie przeczytawszy tą książkę nie sięgną po herione?
Czy wręcz przeciwnie, książka przedstawia wspaniałe życie nastolatki, która uciekła od swoich problemów... Czy inni tez tego spóbują?
_________________ "JEDEN ZA WSZYSTKICH! WSZYSCY ZA JEDNEGO!"
Nie wydaje mi się żeby ksiązka przedstawiala jej życie jako wspaniałe. Właśnie pokazywała jak bardzo było chore i do czego ją te narkotyki doprowadziły.
Po przeczytaniu książki nikt nie stwierdzi że warto byłoby spróbować.
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
zbych1112
tak no to jest chyba logiczne... napisałam to w przenośni... dla jednych jest tak jak mówisz... jej życie było chore itp. a dla innym może być imponujące...taka ucieczka od problemów i zmiana towarzystwa nie sądzisz?
_________________ "JEDEN ZA WSZYSTKICH! WSZYSCY ZA JEDNEGO!"
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1334 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2007-05-26, 21:57
Jeżeli komuś imponuje to co wyprawiają bohaterowie tej książki to wypada mu tylko współczuć.
Ksiązka jest rzeczywiscie dołująca i niełatwo sie ją czyta. Mi osobiście sie nie podobała, ale na pewno pokazuje czego nie należy robić w ramach "ucieczki".
No nie każdemu się podoba. Mnie się spodobała.
No jednak napewno komuś imponuje zachowanie tej nastolatki... tak samo jak na początku Christiane imponowali Ci z "wyższej półki" czyli narkomani wyższego kalibru, zaawansowani:D a potem sami decydują się brać.
Innym jednak, tylko układa w głowie i wiedzą o tym żeby nie brać
_________________ "JEDEN ZA WSZYSTKICH! WSZYSCY ZA JEDNEGO!"
Książka ukazuje realia przerażające- dla wielu niezrozumiałe- bo dzieją się w podziemiach, gdzie ludzie nie myślą już po ludzku... Książka traktuje o problemie szeroko rozpowszechnionym- narkomania i o tym co zdolny jest zrobic człowiek by mieć kase na kokaine...
Ale czy sama książką jakoś mnie zbulwersowała, wzbudziła sprzeciw..? Chyba nie... czytałam już brutalniejsze ksiązki o narkomanach. Przyznać jednak trzeba że książka opisana jest na prawdziwych faktach...
Polecam również przeczytać 'Pamiętnik NArkomanki"
_________________ I'm strong on the surface... not all the way through...
przeczytałam tą książkę już dawno temu (już prawie jej nie pamiętam)... podobnie jak 'my rodzice dzieci z dworca centralnego', 'pamiętnik narkomanki', 'ćpun', 'cichodajka'... wszystkie te książki opisują życie młodych ludzi... mówią o problemach, które tak naprawdę zna każdy z nas... byćmoże są tam szczegóły o których nie mieliśmy pojęcia, ale IMO nie są one tak naprawdę szokujące, bulwersujące, wulgarne czy obsceniczne... poprostu nie są pisane w formie łagodnej nie ma tam wyszukanych porównań homeryckich czy epitetów uplastyczniających świat przedstawiony... może są one pisane w konwencji turpistycznej, może naturalistycznej... a może to poprostu realizm...
Ineza91 napisał/a:
Myślicie, że ludzie przeczytawszy tą książkę nie sięgną po herione?
myślę, że sięgną... książka ta nie jest wg. mnie pisana ku przestrodze, a jest jedynie relacją tego co narkotyk daje i co zabiera... myślę, że po przeczytaniu tej książki skrajny hedonista sięgnię po narkotyk... dlaczego?... dltego, że da mu on to co jest dla niego wartością najwyższą da mu przyjemność, bo narkotyk daje tzw. haj, jest on chwilowy, ale dla skrajnego hedonisty nie jest ważne by przyjemność była wieczna, ważna jest nawet chwila przyjemności... a jak książka pokazała, przyjemnośc po heroinie jest tak cudowna, że jest warta każdego poświęcenia...
Ineza91 napisał/a:
Czy wręcz przeciwnie, książka przedstawia wspaniałe życie nastolatki, która uciekła od swoich problemów...
uciekła od problemów? i wpieprzyła się w kolejne... czy jej życie było wspaniałe? jakoś nie wyobrażam sobie w taki sposób wspaniałego życia...
_________________ "Strach jest wytworem wyobraźni. To kara, cena jaką płaci się za wyobraźnię." T.Harris
książka mi sie nie podobała tyle co mnie zaciekawiła, i jakos nie wyobrazam sobie wspaniałego zycia jako zdobywanie kasy na narkotyk ktory da mi chwile przyjemnosci jak juz napisała naya ... no i wydaje mi sie ze zadna ksiazka nie postawi tej bariery obronnej przed narkotykami czy tez innymi uzywkami kto bedzie chcial i tak po to siegnie.
Czytałam kilka książek tego typu. "Pamiętnik narokomanki" po 1. połowie zaczął mnie nudzić. "My, dzieci z dworca ZOO" czytałam wieki temu i trochę byłam zaszokowana, że coś takiego istnieje. Dobra jest też "Stokrotka", napisana w oryginalny sposób.
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2281 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-06-01, 22:29
"Pamietnik Narkomanki "czytałam z racji tego ze byłam ciekawa kim jest autorka , bo pochodzi z Częstochowy , chyba nadal tu mieszka i chyba nadal żyje , nawet organizowała spotkania w Teatrze ale niestety na nich nie byłam.
Czytałam dawno temu i mi sie nawet podobało , "Dzieci .. " tez czytałam i widziałam film wczesniej i moim zdaniem bardzo ciekawa ksiązka, warto czasem coś tego typu przeczytać. Jeszcze jest "Hera , moja miłość" ,"Odlot" , "Ćpun" . Troche tego typu ksiązek na rynku istnieje , ale nie sadze osobiście by dawały wielkie przesłanie da młodziezy. Kwestia podejścia.
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 561
Wysłany: 2007-09-01, 10:34
Ksiazka owszem wciagajaca ale ja osobiscie nie chcialabym tak skonczyc...co to za zycie zeby codziennie szukac pieniedzy zeby kupic narkotyk..nie na tym zycie polega...no coz...
Gziczka napisał/a:
Atutem My dzieci z dworca Zoo byla pierwszoosobowa narracja i język. Książka naprawde wciagająca chyba ze wzgledu na jej dokumentalny charakter.
istotnie
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum