Czy zdarza się Wam zastanawiać, dlaczego niektórymi imionami tak często są obdarowywani bohaterowie literaccy, a niektórych imion nie można w ogóle spotkać wśród bohaterów?
Jak to jest z Waszymi imionami, czy często spotykacie książki, w których to główny bohater ma na imię tak jak Wy? Podajcie przykłady, gdzie zetknęliście się z Waszymi imionami - w jakich książkach. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami ^^ Czy Wasz literacki imiennik jest w jakiś sposób do Was podobny?
Najlepiej by było gdybyście napisali jak macie na imię, bo posty typu 'niestety, nie ma bohaterów, którzy mają takie imię jak ja' niewiele mówią.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
a niektórych imion nie można w ogóle spotkać wśród bohaterów?
no własnie, czemu nikt nie uzywa mojego imienia w opowiesciach literackich ?? przeciez moje imie to piekne imie ... a fajnie by było przeczytac o takim bohaterze , ktory ma tak samo na imie jak ja i byc moze sie nawet z nim utorzsamic w jakis sposob, znalesc jakies wspone cechy etc ;] w kazdym razie, takowej ksiazki nie czytałam, ale czekam az taka wezme do swoich rak ;p i przeczytam ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
Bohater epizodyczny Daniel Fadden z książki E. Knighta "Lassie, wróć!" - razem z żoną Dally przygarnęli na jakiś czas Lassie i kurowali ją u siebie.
Daniel Ostrzeński z "Nocy i dni" Dąbrowskiej; brat Barbary, mąż Michaliny Poleskiej.
Reksio napisał/a:
Rzadko spotykam
To dziwne, bo Karolów w literaturze całe mnóstwo - od "Braci Lwie Serce" Lindgren i "Pieśni o Rolandzie" począwszy, przez "Sklepy cynamonowe" Schulza, "Panią Bovary" Flauberta, aż po Mrożka, Sienkiewicza i Kafkę. Żeby wymienić tylko typowo "szkolne" pozycje
Moich imienniczek w literaturze też trochę by się nazbierało. Osobiście najbardziej lubię jednak trzy: tę od Bułhakowa - wybitnie charakterną niewiastę, panią Laux-Antille, która nago prezentowała się do tego stopnia zjawiskowo, że na jej widok "pokraśniałyby z zawiści nawet marmurowe posągi bogiń i nimf" oraz biedną matkę Sienkiewiczowskiej Jagienki, której zmarło się na skutek upadku z sosny, na którą lazła, mimo, że już pięćdziesiąt roków na karku miała.
Poczciwa była również pani Linde, przyjaciółka Maryli Cuthbert z "Ani Zielonego Wzgórza". I najstarszą z sióstr z "Siedmiorga Australijczyków" E. Turner zawsze darzyłam sporym sentymentem. Choć w zasadzie głupia gęś była ;]
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
z tego wynika sis, że masz bardzo ładne imię Obok Katarzyny i Anny, jedno z mojej trójki ulubionych
Mojego imienia za to w literaturze nie kojarzę, a mam na imię tak, jak święty, którego przyjazd "na białym koniu" w Dniu Niepodległości oznacza rychłą i mroźną zimę
_________________ When it's time to party, We will PARTY HARD!
jestem Deviantem...
W tej chwili przychodzi mi do głowy tylko główny bohater "Syzyfowych prac" i mniej istotna, choć niewątpliwie szlachetna postać z "Popiołu i diamentu". Pewnie znalazłabym jeszcze paru Twoich imienników, ale póki co mam jeszcze niedobór kofeiny w krwiobiegu, więc wolno myślę ;]
Łii! Color, ten temat jest świetny. Takie wynajdywanie bohaterów to fantastyczna zabawa
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
no i nie można zapomnieć o panu Śniadowskim, z mojej fascynacji 'Noce i dnie' ;]
Jeśli chodzi o moje imię to jest popularne dzięki jednej książce, dzięki dziewczynce, która to podążała za Białym Królikiem, która to odkryła świat talii - magii, w którym to można chociażby spotkać podejrzanego Pana Gąsienicę. Następnie można dziewczynkę było znaleźć po drugiej stronie lustra. Lubiłam ją. Była też panna Makota, zakochana nastolatka, ze swoimi problemami egzystencjalnymi, czytałam jej rozmyślania, choć jakoś nie zachwycały. No i ulubiona, przyjaciółka Joanny Chmielewskiej, i właśnie do tej przyjaciółki pani Joanny mi najbliżej - w pewnych kwestiach jest bardzo do mnie podobna, tylko ona miała taką zdolność gubienia rzeczy niemożliwych do zgubienia. Ma uroczy talent do bałaganienia, a w jej nieprawdopodobnym bałaganie można znaleźć wszystko. Tak jak i jej zdarzyło mi się w życiu wiele głupot, absurdów, które nie wydają się w ogóle możliwe, a wynikały właśnie z pewnego rodzaju roztargnienia, bałaganiarstwa itp. No i oczywiście urzekły mnie jej wiszące w pokoju kastaniety na haku na ścianie, wszak hak nie może się marnować, prawda? No tak i była jeszcze panna wykreowana przez Mrożka w dramacie 'Tango' - narzeczona i zarazem kuzynka Artura. To ta nierozgarnięta, rozkapryszona osiemnastolatka, która charakteryzowała się niezwykłą swobodą obyczajową. Jeszcze przypomniałam sobie o tej 'szczęściarze', o której pisała pani Sebold w swej książce właśnie o tytule 'Szczęściara'.
Może i więcej jest bohaterek, ale na tę chwilę kojarzę tylko te ;]
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
No to ja jestem jakaś ciemna, ale żadnej swojej imienniczki nie kojarzę. Może za mało czytam, może to chwilowe zaćmienie, a może jeszcze na nią nie trafiłam. Chyba, że nasze spece mnie oświecą - sis, Color - heeeeeelp! ;P
I jeszcze Ania Shirley w czasie swojej kariery na uniwersytecie miała taką przyjaciółkę, pannę Gordon ;] Dość wyrazista postać, osobiście bardzo ją lubiłam.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
wierzę, że to jest chwilowe zaćmienie, jak można zapomnieć chociażby o Łęckiej? ;>
Jak pojawił mi się ten temat w nieczytanych, to sobie o niej przypomniałam ;P faktycznie, zaćmienie chwilowe.
sis napisał/a:
I jeszcze Ania Shirley w czasie swojej kariery na uniwersytecie miała taką przyjaciółkę, pannę Gordon ;] Dość wyrazista postać, osobiście bardzo ją lubiłam.
Choćby mnie torturowali, to jej bym nie wymieniła. Może po odświeżeniu całej serii ^^
Ale i tak nie mogę zaliczyć swojego imienia do popularnych wśród postaci książkowych. Ani do przesadnie popularnych w ogóle ;P i w sumie to dobrze ;]
ta a ja teraz nie moge nic tutaj napisac bo juz temat wyczerpalas
no wiec ja tylko sie podpisze pod postem sis ... wstretna baba...
Ach tam, została Ci jeszcze na przykład rezolutna siostrzyczka Jasia, wiejska kobiecina z "Przygody Stasia" Prusa oraz tytułowa (i podwójna) bohaterka z książki E. Nowackiej. Trochę by się nas jeszcze znalazło ;]
Sol napisał/a:
Ale i tak nie mogę zaliczyć swojego imienia do popularnych wśród postaci książkowych. Ani do przesadnie popularnych w ogóle ;P
Ano. Jeszcze się nad tym zastanowię, ale w tej chwili nie kojarzę więcej Twoich literackich imienniczek ^^
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
BabciaKartoflanka, jeśli dobrze kojarzę Twe imię to imienniczkę swą znajdziesz chociażby w książce Prusa o tytule 'Emancypantki' - wrażliwa naiwna panna Brzeska, albo w 'Tonio Kroeger' Manna, którą czytałam po niemiecku <uznałam, że to dobra chwila na pochwalenie się> - dziewczę o nazwisku Vermehren, zakochana w głównym bohaterze.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum