Co sądzicie o książkach napisanych na podstawie jakiegoś scenariusza filmowego? Podobają Wam się takowe książki, czy jednak zniechęcają do czytania? Lepsze, gorsze od filmu? Może macie jakieś ulubione pozycje książkowe, podzielcie się swoimi wrażeniami.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
Co sądzicie o książkach napisanych na podstawie jakiegoś scenariusza filmowego?
Odwrotny kierunek adaptacji: jak najbardziej, ale do książek, będących adaptacją filmowego scenariusza nie jestem do końca przekonana. Choćby dlatego, że najpierw wolę przeczytać książkę, a dopiero później obejrzeć film - w tym wypadku jest to na ogół niemożliwe. A nawet jeśli, efekt jest zupełnie inny.
Np. "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" N. H. Kleinbaum rozczarowało mnie, chociaż sam film bardzo lubię. Nie twierdzę, że książka była zła, ale mając w pamięci pierwowzór, stanowiła dla mnie tylko zlepek opisanych, w dodatku w dużym uproszczeniu, scen. Więc bez zachwytu.
szczerze mówiąc nie miałam okazji czytać adaptacji filmu poza "Shrekiem" (tak tak, shrek jest równiez w postaci książkowej, kiedy to było, że isę czytało wszystko co wpadnie w ręce ) a shrek zbyt wiarygodnym źródłem nie jest.
na razie nie mam nic przeciw. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że taka książka (jeżeli uprzednio widziało się film) jest świetna jako lekka lektura do poduszki, coby oczy zmęczyć, żeby szybciej usnąć ale jeżeli ktoś przeczyta książkę napisaną na podstawie filmu, a potem ten film obejrzy, to wydaje mi się, że na filmie się nie zawiedzie, bo wyda mu się bogatszy od książki (w sensie, że ciekawszy, bardziej rozbudowany) - przeto treść ta sama, ale, jak wiadomo, książka jest nieco uboższa o, chociażby, efekty dźwiękowe niż film
Film nie oczarował, sięgnęłam po książkę i ze zdumieniem dowiedziałam się, że to adaptacja zwrotna. Książka nie gorsza niż film, ale jednak film podobał mi się bardziej.
W sumie nie mam nic przeciwko takim adaptacjom, tyle że nie każdy potrafi przenieść na papier wszystko, dzięki czemu film jest tak dobry. Wyzwanie.
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Nie mam nic przeciwko, ale tak jak Karczoch napisała - jako lektura do poduszki, coby oczy zmęczyć albo chwile w autobusie umilić. Ostatnio czytałam "Nie kłam, kochanie", poszło szybko, łatwo i przyjemnie. Filmu nie widziałam ;p
Na pewno nie ma się co spodziewać czegoś przesadnie ambitnego, ale jeśli od początku traktuje się to jako rozrywkę "na chwilę", to czemu nie?
Ja czytałem tylko adaptację Barw Honoru (tyle, że po angielsku) i jakieś tam urywki Robocopa
Jakoś dziwnie w ogóle czyta mi się książkę PO filmie, nawet jeśli tak powinno być. Wyłącza się wtedy wyobraźnia, nawet jeśli książkę przeznaczamy na 'zmęczenie oczu'.
_________________ When it's time to party, We will PARTY HARD!
jestem Deviantem...
Najbardziej to ja lubię najpierw przeczytać książkę, a potem obejrzeć film. Taki kierunek, na podstaiwe książki powstaje jakiś scenariusz i wtedy można oceniać jak to wyszło. Tutaj mamy do czynienia z czymś inny, odwrotny kierunek, mając na uwadze dany film, moja wyobraźnia, różne zmysły pragną, oczekują czegoś więcej od książki - dodania jakichś wątków, dokładniejszego przedstawienia psychiki danego bohatera itp. czegoś, co jest w jakiś sposób nowe, jest pewnym dopełnieniem, po to, by moja wyobraźnia uruchomiła pewne mechanizmy i tworzyła obraz w głowie - i tu się zaczynają właśnie schody, bo oto okazać się może, że książka jest uboższa od filmu i tak też było z tymi pozycjami książkowymi, po które sięgnęłam. Rozczarowała mnie książka o jakże wzbudzającym u mnie dreszcz tytule "Stowarzyszenie umarłych poetów, a pokładałam wiele nadziei w niej, niestety, na próżno. Czytając ją zauważałam pewne braki i te braki utkwiły mi w pamięci. "Szósty zmysł" nie wywołał u mnie takiej fali emocji jak film.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum