Ale to tak zawsze jest, że druga część jest gorsza. Chociażby dlatego, że patrzy sie na nią przez pryzmat pierwszej części.
Gdyby dwójka była pierwsza, to duzo osób uznałoby ją za lepszą od jedynki
Ale to tak zawsze jest, że druga część jest gorsza. Chociażby dlatego, że patrzy sie na nią przez pryzmat pierwszej części.
Gdyby dwójka była pierwsza, to duzo osób uznałoby ją za lepszą od jedynki
ja się zgadzam. są co prawda wyjątki od reguły, ale w większości przypadków jedynka jest najlepsza. wg mnie np. matrix część pierwsza jest..brak słów geniusz po prostu. a część trzecią oglądałam tylko, żeby obejrzeć...
_________________ Na początku była pustka wypełniona nieskończoną ilością możliwości, z których ty jesteś jedną...
ale jednak ja obejrzalas... w sumie to tworcom niczego wiecej nie potrzeba bylo, w koncu to ostatnia czesc, #4 nie bedzie
hmm no cóż musiałam obejrzeć...po pierwszej i drugiej części nie było wyjścia...
Nori napisał/a:
A Wladca Pierscieni? Czy #1 byla najlepsza?
a tu to ja wiem. jedynka świetna. ale druga i trzecia też. i ciężko mi powiedzieć która najlepsza. to chyba będzie jeden z tych wyjątków od reguły... a na trójce byłam w kinie raz trzy hyhy
_________________ Na początku była pustka wypełniona nieskończoną ilością możliwości, z których ty jesteś jedną...
i Oszukać przeznaczenie też 2 bardziej mi się podobało ^^
a tak się chciałam pochwalić, że ostatnio oglądałam genialny film "Jazda na kuli".. brak słów po prostu, ech.. *^___^**
a z książek to zaczęłam ostatnio 'w księżycową jasną noc" Whartona - już mi się podoba.
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2387 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-10-28, 14:55
Polecający: bierdonka
Syd napisał/a:
Niedawno byłem w kinie na "Karol - papież, który pozostał człowiekiem". Średnio dobre szczerze mówiąc.
Niby chcieli pokazac inna strone papieża - jak to pozostał człowiekiem, jak to ten wyniosły tytuł niesie , ale wyszło im to samo co w innych filmach a juz oglądałam chyba 3. Jedyne co na mnie zrobiło wrażenie to muzyka , bo w koncu Ennio Moricone , ale tez nie było jej zbyt wiele ;]
Dla mnie to w tym filmie kicz mieszał sie z profesjonalizmem , było troche scen godnych uwagi ale było tez pare tych , które były technicznie marnej jakości.
Wyłapywałam szczegoły, które naprawde rzucały sie w oczy np.: widac było wklejanie postaci do innych scen itp. Troche słabo , kolejny film o papiezu. Dla mnie to zwykła opowieść , nic nowego nie wnosząca , nie mogł ten film nikogo niczym zaskoczyć. Miałam wrazenie jakby to był film troche wymuszony na potrzeby rynku i zagorzałych, fanatycznych, polskich chrzescijan pragnących zobaczyc męke papieża jeszcze raz. Dlatego sądze, ze robienie 15 filmów o papiezu mija sie z celem. Kazdy bedzie gorszy od poprzedniego tak naprawde, bo kazdy rezyser bedzie chciał wynalezć coś innego ale mu sie nie uda bo juz niczym w tym wypadku nie bedzie sie dało widza zaskoczyć i porwac. A tu słyszałam ,ze w niedługim czasie ma wejsc do kin kolejny film o dziejach papieża Polaka - "Tryptyk rzymski". Nie wiem co to za cudo ale juz mi bokiem wychodzi , z całym szacunkiem dla papieża ;]
_________________ jestem lodowy , lodowy pingwin
Ostatnio zmieniony przez lolinka 2006-10-28, 21:52, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum