"Powrót posła" Niemcewicza.
Właśnie przeczytałam. Myślałam, że zasnę.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
"Jednorożec" Martin Walser
Jesli ktoś lubi zachwyty nad pięknymi czarnymi włosami spod pachy pięknej dziewczymy z czarnym wąsikiem, to polecam. Temat podjęty z całą powagą. Czytać się tego nie da, bo właściwie nie wiadomo o co chodzi, a przynajmniej ja tego nie wiem.
Wysłany: 2006-05-28, 10:57
Polecający: znalazłam przez googla;)
"Biały koń bogów" bodajże polskiej autorki. Myślałam, że padne czytając to. Ale najwięszym dnem jakie czytałam (moja opinia błagam fani J.K Rowling nie zabijajcie mnie) był "Harry Potter i Zakon Feniksa". Nie umiem zacząć książki i jej nie skończyć choćby nie wiem jaka denna była. Więc czytając losy słynnego Pottera męczyłam się...3 miesiące. Nie wiem jak można to czytać w jeden dzień.
_________________ Moja jedyna miłość - ANWIL WŁOCŁAWEK!
Eliza Orzeszkowa "Nad Niemnem" nie przebrnelam choc chcialam i probowalam wielokrotnie, nie mam do tego cierpliwosci
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
Czytam tylko ksiązki, które mnie ciekawią, a te które po przeczytaniu jednej strony robią się nudne - odkładam. Nic na siłę
Ale jest jedna tragiczna książka. Czytało się ją beznadziejnie i ciężko, na siłę. to lektura, a lektur sobie nigdy nei drauję i czytam do końca. To KRZYŻACY... Omijałam momentami po 10 kartek... To była istna tortura. Nuda dno
_________________ Zawsze przebaczaj swoim wrogom, nic ich bardziej nie potrafi rozzłościć...
Dołączył: 13 Maj 2006 Posty: 54 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2006-06-30, 13:27
Tragiczny jest "Latarnik" kiedyś to czytałem koleś płynie i płynie i płynie, łowi rybe większą od jego łódki, potem droga powrotna czyli znowu płynie. I finał mnie rozbawił z ryby zostały ości
Ostatnio zmieniony przez Cloud7 2006-06-30, 13:29, w całości zmieniany 1 raz
"latarnik" i "stary czlowiek i morze" to jakies nieporozumienie. Jakie tresci zawieraly te ksiazki to nie wiem. Czytajac te dlugasne opisy omijalam po pare stron, a ze ksiazki sa grubosci broszurki, to za duzo nie przeczytalam. Natomiast "pan tadeusz" "krzyzacy" i "syzyfowe prace" calkiem znosne moim zdaniem, momentami mi sie podobaly.
Ale najgorsza, absolutnie najgorsza ksiazka jaka przeczytalam byla o starym muzyku, co codziennie w poludnie gral w czeskim radiu na saksofonie. Niestety nie pamietam ani autora, ani tytulu. Wole wyrzucic ta katastrofe z pamieci. Za duzo tam bylo oblesnych opisow, marzen na jawie jakie mial glowny bohater na widok biustu swojej 60-letniej gosposi.
Dołączyła: 19 Lip 2006 Posty: 197 Skąd: zza drzewa
Wysłany: 2006-08-01, 13:29
Polecający: google
Adamus napisał/a:
O krasnoludkach i sierotce Marysi Marii Konopnickiej - najnudniejsza książka jaką w życiu czytałem. W połowie się załamałem, ale jakoś doczytałem do końca, bo to była lektura w podstawówce.
oooo zgadzam się, do dziś to pamiętam... męczyłam się i nie pamiętam czy doczytałam ...chyba nie :-/ i potem pani na mnie krzyczała
_________________ Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum