"Lalka". To dopiero jest tragedia... Piętnaście stron opisu czegoś tam, potem 20 następnych, które śmiało można by zatytułować : Izabela myśli. Następnie pojawia się cudownie beznadziejny Pamiętnik Rzeckiego i jakby tego było mało, żeby jeszcze dodać odrobinę badziewia, pojawiają się rozmyślenia Wokulskiego, na następne 10 stron. I znów opis, Rzecki, Izabela i tak w kółko. Tragedia!!! Po pierwszym kwadransie się poddałam. A streszczenie przemogłam z bólami.
Wojna Polsko-Ruska, Boss Bossów i ostatnia część HP. Wymienione pozycje były po prostu tragiczne! Podczas czytania Wojny zatrzymałem się na jakiejś 10 stronie, Boss Bossów na czterdziestej a Harry'ego Pottera doczytałem do końca. Teraz naprawdę tego żałuję - mogłaby Rowling tego nie kończyć, jakiś wypadek przy pracy czy coś...
"Lalkę" i "Nad Niemnem" czytałam z czystą przyjemnością. Podczas sudiów jedną z utrapionych ksiązek była ks. Torquata Tassa - "Gofred albo Jerozolima wyzwolona". Tragiczna....
[ Dodano: 2007-12-15, 00:32 ]
"Lalkę" i "Nad Niemnem" czytałam z czystą przyjemnością. Podczas sudiów jedną z utrapionych ksiązek była ks. Torquata Tassa - "Gofred albo Jerozolima wyzwolona". Tragiczna....
_________________ gołębie wydziobują okruchy dobrobytu...
między krzesłem a podłogą wszystko po staremu...
..na na ..nieznośna lekkość butów :-)
"Średniowieczna pieśń religijna polska" - cudo rodzimego piśmiennictwa, opatrzone sadystycznym wstępem pana M. Korolki. Kto przez to przebrnął, jest w stanie przeczytać już chyba absolutnie wszystko.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Jakiś czas temu zachęcony Wywiadem z wampirem i Wampirem Lestatem kupiłem inną książkę Anne Rice - Servant of the bones i muszę stwierdzić, że czegoś tak nudnego jeszcze nie miałem chyba w ręku. O ile na początku jest jeszcze znośna, mniej więcej w połowie się robi taka, że chyba 100 stron przed końcem ją rzuciłem i do teraz nie skończyłem.
Ja po prostu tak mam, że jak czegoś nie muszę czytać, a mnie nudzi, to tego nie skończę.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Ubawionam. Latarnik i Gloria victis. Te DZIEŁA wspólnie nie przekraczają pięćdziesięciu stron. Skoro to są tragedie literackie, to co mówić o Potopie... ;P
Dla mnie największą siermięgą i najnudniejszą książką ever jest Lord Jim. I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Czytałam tenże wolumin dwa razy i trzeci raz się już nie podejmę. Nuda wierutna i bałamutna. ( Wszystkich obrońców Józka Conrada ubiegam - autor rzeczywiście talent miał, niemniej do mnie on nie przemawia, ot co : P).
Zaraz po nim plasuje się Żywot człowieka poćciwego niejakiego Reja i Tragedyja o Scylurusie Polskim ;]
_________________ Děti, když jsou malý, jsou svatý, i když stojí za hovno.
Sienkiewicz wielkim pisarzem był! A całą Trylogię to mogę czytać setki razy i niech mi ktoś tylko powie, że to "tragedia literacka"... to nie będę go lubił
Sienkiewicz potrafił stworzyć naprawde realistyczny świat, a co najważniejsze kolorową gamę postaci, które na zawsze w pamięc zapadają. I za to cenie go najbardziej.
Chociaż "Quo Vadis" to tak średnio lubię ^__^' Głownie za tego słodziachnego Winicjusza.
Wielkim pisarzem to był ten, którego parafrazę tu uprawiasz. :P
Psycho Krusher napisał/a:
A całą Trylogię to mogę czytać setki razy
O_o
Psycho Krusher napisał/a:
Sienkiewicz potrafił stworzyć naprawde realistyczny świat, a co najważniejsze kolorową gamę postaci, które na zawsze w pamięc zapadają. I za to cenie go najbardziej.
Też mi sztuka tworzyć świat realistyczny... Kolorowa gama postaci? Mówisz o tym standardowym układzie dwóch panów i pani, ktoś prawy, ktoś zły, ktoś zza granicy i ktoś wskrzeszający mit Polaka-wojownika? No niech Ci będzie. ;P
Rozumiem, niemniej ja jestem na wielkie i słodkie NIE.
_________________ Děti, když jsou malý, jsou svatý, i když stojí za hovno.
Ostatnio zmieniony przez ciastko z dziurką 2008-11-21, 12:13, w całości zmieniany 1 raz
Wielkim pisarzem to był ten, którego parafrazę tu uprawiasz.
Jak tam sobie chcesz. Ja przekładam klasyczną literature na "upupianie"
ciastkozdziurką napisał/a:
Też mi sztuka tworzyć świat realistyczny... Kolorowa gama postaci? Mówisz o tym standardowym układzie dwóch panów i pani, ktoś prawy, ktoś zły, ktoś zza granicy i ktoś wskrzeszający mit Polaka-wojownika? No niech Ci będzie. ;P
Nie chodzi o schematy ale o to jak ładnie postacie zostały napisane, ich charaktery i osobowość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum