Ja "kocham" Milvę z Wiedźmina Andrzeja Sapkowskiego. "Wsiowa dziewucha", ale jedna z sympatyczniejszych w całej sadze. No i te jej mądrości
"- Symfonia - zauważył Regis, poruszając skrzydełkami swego szlachetnego nosa - jest, jak zwykle, akustyczno - olfaktoryczna. Od walczącego o przetrwanie zbiorowiska bije rozkoszna woń gotowanej kapusty, warzywa, bez którego przetrwać widać nie sposób. (...)
- Niech was bies porwie z tym waszym mądrym gadaniem - zdenerwowała się Milva. - Z pół setki wymyślnych słów, gdy starczą trzy: śmierdzi gównem i kapustą!"
A co do Krzyżaków- Ludzie ja to uwielbiam, pięć razy przeczytałam.
_________________ " Tam, gdzie dziś piętrzą się góry, będą kiedyś morza, tam, gdzie dziś wełnią się morza, będą kiedyś pustynie. A głupota pozostanie głupotą."
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 5 Skąd: Roźwienica City :)
Wysłany: 2006-08-21, 12:02
Polecający: Google :)
1. Anakin Skywalker - to dopiero tragiczna postać . Wahania pomiędzy Imperatorem a Jedi w Zemście Sithów . Rozbrajający chłopak w Mrocznym Widmie czy żadny chwały uczestnik wojny klonów . A scena nawrócenia I odkupienie win .
2. Obi -wan Kenobi na równi z Czarnym Sokołem z "Fort nad Athabaską" Kenobi m . in. za humor Czarny Sokół za całokształt ,poświęcenie białego dla Indian i za brak żalu do uratowanych przez niego białych, którzy miast wdzięczności posłali mu kule...
3. Może zgłupiałem , ale ostatnio czytałem "Tristram i Izolda" /nie jesjtem pewien zcy poprawnie napisane w razie czego proszę dać znać / I Tristram zdobył moje zaufanie .
UP: 5 razy? xD Ja SW czytałem po 10 + seansy filmowe
_________________ Najpiękniejszy łabędź był kiedyś brzydkim kaczątkiem...
Ej z cyklu "Mroczna wieża" Stephena Kinga taki sympatyczny zwierzak wierny do samego końca...
_________________ "Justice Is Lost
Justice Is Raped
Justice Is Gone
Pulling Your Strings
Justice Is Done
Seeking No Truth
Winning Is All
Find it So Grim
So True
So Real"
Ja "kocham" Milvę z Wiedźmina Andrzeja Sapkowskiego. "Wsiowa dziewucha", ale jedna z sympatyczniejszych w całej sadze. No i te jej mądrości
"- Symfonia - zauważył Regis, poruszając skrzydełkami swego szlachetnego nosa - jest, jak zwykle, akustyczno - olfaktoryczna. Od walczącego o przetrwanie zbiorowiska bije rozkoszna woń gotowanej kapusty, warzywa, bez którego przetrwać widać nie sposób. (...)
- Niech was bies porwie z tym waszym mądrym gadaniem - zdenerwowała się Milva. - Z pół setki wymyślnych słów, gdy starczą trzy: śmierdzi gównem i kapustą!"
Mi bardziej przypadły do gustu txty Chinvaya i Zigrina"Postęp zawsze będzie nam rozświetlał mroki, bo od tego ów postęp jest, jak dupa od srania. Z czasem nikt będzie bać się ciemności, nikt nieuwierzy w istnienie potworów w mroku, ale zawsze w cieniach będzie coś się czaić(jakoś tak, nie pamiętam dobrze) i zawsze będą potrzebni wiedźmini"
Moja ulubiona książkowa postać zaś to wspomniany Regis. "Dobry" wampir,jako człowiek wykształcony i obyty, w końcu oddaje życie za yennefer, kogoś kogo wcale nie znał.
"- Symfonia - zauważył Regis, poruszając skrzydełkami swego szlachetnego nosa - jest, jak zwykle, akustyczno - olfaktoryczna. Od walczącego o przetrwanie zbiorowiska bije rozkoszna woń gotowanej kapusty, warzywa, bez którego przetrwać widać nie sposób. (...)
Ja właśnie Regisa lubiłem najbardziej. I Angouleme. Prócz tych bohaterów uwielbiam Wolanda i Behemota z Mistrza i Małgorzaty.
_________________ "Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum