Wysłany: 2008-01-30, 20:46
Polecający: Wszechwiedzący Google ;)
zapałka napisał/a:
Sevi.exe napisał/a:
W wydaniu, które posiadam, na sagę składają się również opowiadania.
co jednak nie zmienia faktu, ze saga o wiedzminie liczy tylko 5 tomow.
Co nie zmienia faktu, że do kompletu książek przedstawiających świat Wiedźmina zaliczyć trzeba również Ostatnie Życzenie i Miecz Przeznaczenia. Od opowiadań wszystko się zaczęło i to one wprowadzają czytelnika w świat Wiedźmina, nie można o tym zapomnieć.
Czytałem to już dawno temu. Pamiętam, że odpowiadało mi poczucie humoru, ale najbardziej utkwiły w pamięci absurdalne umiejętności walki. Z tego co pamiętam to była Cirri, która była świetna i prawie każdego potrafiła spokojnie pokonać, ale nie miałaby żadnych szans z Geraltem, który z kolei dostał baty od tamtego czarodzieja. A jeszcze w tym łańcuszku był jakiś zabójców wiedźminów o ile mnie pamięć, tylko nie pamiętam, w którym miejscu łańcuszka miał miejsce.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
A jeszcze w tym łańcuszku był jakiś zabójców wiedźminów o ile mnie pamięć, tylko nie pamiętam, w którym miejscu łańcuszka miał miejsce.
Pewnie masz na myśli Bonharta. Nie dość, że lubił polować na wiedźminów, to jeszcze załatwił całą bandę Szczurów, z którymi przez pewien czas kręciła się Ciri - wówczas zwana Falką. Jej zresztą też spuścił niezłe lańsko i przez dłuższy czas potężnie się nad nią pastwił. Ostatecznie to ona go zabiła.
dj RKNZ napisał/a:
nie miałaby żadnych szans z Geraltem, który z kolei dostał baty od tamtego czarodzieja
Vilgefortza. Owszem, Vilgefortz okrutnie go zmasakrował, ale w zamku Stygga zginął z ręki Geralta. Nie bez udziału Yen i Regisa-wampira, ale to wiedźmin go załatwił.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
O ile mnie pamięć nie myli to nawet narrator nie pozostawiał złudzeń, że jeden na jednego Geralt z Vigelfortzem szans by nie miał. Bonhart nie miałby szans z Geraltem, a z Bonhartem nie mieli szans wiedźminowie, którzy byli super hiper wojownikami, których bali się wszyscy inni. Nie podoba mi się to i już.
Magia w świecie wiedźmina też mi się nie podobała. Czemu magowie zawsze muszą do czarowania machać rękoma, no chyba, że ręce mają związane to machają nogami?
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
nawet narrator nie pozostawiał złudzeń, że jeden na jednego Geralt z Vigelfortzem szans by nie miał
A jednak mu się udało. I to pomimo kiepskawej kondycji.
Za bardzo upraszczasz ten łańcuszek. W sumie też nie do końca wiadomo, jakich to wiedźminów załatwił Bonhart i czy aby na pewno byli to wiedźmini. On jedynie machał medalionami na dowód tego, że ich pozabijał, ale żadne imiona ani fakty nie padają. Na pewno nie byli to żadni ze stałych mieszkańców Kaer Morhen, bo ci poginęli w innych okolicznościach (np. Coën) albo - jak Eskel czy Vesemir - przeżyli. A medaliony to żaden dowód. Półelf Shirrú ginąc w Wiklinowej Babie też miał przy sobie medalion Geralta, co niczego nie dowodzi. Więc na dobrą sprawę nie bardzo wiadomo, jakie były rzeczywiste możliwości Bonharta w walce, poza tym, że złoił tyłki smarkaczom i niestety ich pokroił.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Wysłany: 2008-08-11, 23:07
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Jestem świeżo po przeczytaniu całej sagi z czystym sercem nazwę ją moją ulubioną
Cytat:
Magia w świecie wiedźmina też mi się nie podobała. Czemu magowie zawsze muszą do czarowania machać rękoma, no chyba, że ręce mają związane to machają nogami?
Bo wampiry ssą krew. Wiedźmin to fantasy, trzeba trzymać się pewnych reguł. Tak jak od każdego normalnego świata oczekujemy, że działa w nim grawitacja, tak od świata fantasy oczekujemy pięknych elfów, machających dłońmi lub różdżkami czarodziejek i bardziej lub mniej standardowych rycerzy ratujących niewiasty
Hellblade napisał/a:
Ale nie zaprzeczajcie, że PC'etowa odmiana Wiedźmina przygotowana przez studio CD-Project Red nie jest wrzodem na całej serii.
O ile dialogi jak i fabuła nie są tak wyborne jak w sadze, to wykonanie gry nie pozostawia dużo do życzenia. Dialogi nie mogłyby być dłuższe, bo by nużyły większość graczy. Za to są humorystyczne - pasują do gry.
Fabuła gry... jest mi jeszcze nie w pełni znana, dlatego się nie wypowiadam
Właśnie się zabrałem ze ekranizację. Ciekawe czy wytrwam te 13 odcinków, ale to naprawdę fascynujące jak można zmasakrować niezłą książkę.
Ja nie wytrwałam, po paru odcinkach dałam sobie spokój. Ale co moje, to zmęczyłam w kinie, hamując się, aby nie zacząć rzucać krzesłami.
Oglądając zwróć uwagę na to, w ilu odcinkach (które dzieją się, rzecz jasna, w wielu różnych miejscach wiedźminowego świata) jest pokazany zamek w Malborku, od rozmaitych stron ;>
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Chyba uprawiam jakąś formę masochizmu. No po prostu sieczka, nie wiem czy montaż czy scenariusz, ale to wygląda jakby całość wpadła do szatkownicy. Na przemian pejzaże, fragmenty rozmów, obnażone kobiety i skakanie z mieczami. Jak ktoś książki nie czytał to pewni tylko się pyta "ale o co chodzi", a jak ktoś czytał to nie potrzebuje, żeby Jaskier nagle się przedstawiał jak się nazywa i z czego żyje.
Rozmowa Geralta z Borchem, zero jakiejś płynności, jeżeli brakło czasu to po cholerę jest przerywana ujęciem na którym jedna z wojowniczek Borcha daje komuś w pysk? Po co następna scena, która ogranicza się do pokazania dwóch gołych panienek, albo retrospekcja tylko po to, żeby pokazać biust Yennefer? Jakim cudem ten serial jest tak napchany różnymi scenami, że na nic nie ma czasu, a równocześnie jest po prostu nudny?
W sumie to po 4 odcinkach miałbym dość, ale będę twardy i obejrzę całość.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
Ostatnio zmieniony przez dj RKNZ 2008-08-12, 01:28, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum