Cuż tu pisać... Chyba każdy słyszał o Geracie z Rivi... Czy to z książki czy to z filmu(tylko Polacy umieją spiepszyć tak dobrą książkę, robiąc <cenzura>) Jeśli czytał ktoś sagę i opwiadania oraz inne książki Sapkowskiego, to myślę że można by przeprowadzic ciekawą dysputę (: na temat wiedźminskiego świata osadzonego w średniowieczych realiach z współczesnym językiem. Co sądzicie na temat Wiedzmina oraz innych postaci wykreowanych przez Sapkowskiego np: Kraznoludy --> patrz Yarpen (;
Uwielbiam Sapkowskiego, ale w sadze jestem niestety dopiero na drugim tomie. Ale i tak bardzo lubie Wiedzmina , tylko właściwie pewnie nie doszłam do najistotniejszych watków wiec co ja bede pisać
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Krasnoludy były ale właściwie nie duzo było o nich.A czytałeś Narrenturna??Właśnie zaczęłam tez jest zajebisty, chociaż o wiele bardziej zabawny od wiedzmina.
Ulubiona postać? Ciri, Yennifer i oczywiscie Geralt. Lubie mimo wszystko takze wszystkich szczurów. Eh..wiecej bedziesz miał ze mna do pogadania jak wypozycze i przeczytam wreszcie trzeci tom
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Narrenturm to świetna książka, następne części też są interesujące. No i właśnie humor jest w nich fantastyczny a Szarlej zdecydowanie rządzi pod tym względem
Do Wiedźmina niestety nie mogę się dorwać, ale poluję na niego w końcu musi się udać.
Dołączył: 27 Lis 2006 Posty: 410 Skąd: ja to wiem??
Wysłany: 2007-07-11, 07:47
czytałem tez i Narrenturna fakt fajniutka chyba większość części przeczytałem (o ile dobrze pamiętam ze to jest w częściach ) chyba ze cos pomyliłem ale to omyłkowo
cu
_________________ Gość, czy widzisz to co ja ?? Coraz wiecej na tym świecie zła...
Zdecydowanie Szarlej to moja ulubiona postać Sapkowskiego obok Jaskra.
Z sagi o Wiedźminie miałam okazję przeczytać tylko pierwszą część "Ostatnie życzenie" i muszę przyznać, że trylogia (Narrenturm itd.) podobała mi się bardziej. Przynajmniej dwie pierwsze części, bo Lux Perpetui niestety nie miałam jeszcze w rękach.
Co do filmu o Wiedźminie... pozostawię to może bez komentarza
"Wiedźmin" jest nie tylko fantasy, jest fan-ta-sty-czny! Pomyślcie, ile wątków splecionych razem, jaka intryga i co za barwne postacie! Trylogia husycka zaczęła się znakomicie, potem było coraz bardziej krwawo (cóż, przyjmijmy, że takie czasy...), a sama końcówka.. Hmm... Kto przeczytał cykl o Geralcie, nie będzie zaskoczony. Słyszałam już różne opinie, ale mnie się tam podobało! A to co najbardziej mnie u Sapkowskiego zachwyca, to głęboka prawda o ludziach i świecie, o braku tolerancji, zawiści, wzajemnych antagonizmach.. I chociaż to cykl fantasy, a magia i elfy na porządku dziennym (mam na myśli "Wiedźmina, żeby było jasne!), to trudno nie dostrzec jak bardzo świat powieści wzorowany jest na historii Europy! A ile literackich nawiązań! Pyszna zabawa odnajdywać je w tekście!
Sapkowski to najlepszy, współczesny pisarz fantasy, a Wiedźmin to najlepsza książka jaką czytałem (razem z Władcą pierścieni). W Wiedźminie najlepsze jest to splątanie normalnego, dzisiejszego świata z fantazy.
Wysłany: 2008-01-27, 18:02
Polecający: Wszechwiedzący Google ;)
Wiedźmina czytałem, mimo wieku, przerobiłem wszystkie siedem tomów... I nie mogę powiedzieć, żeby był to majstersztyk. Owszem, świetne, genialne wręcz pierwsze tomy, świeży humor połączony z niezwykle klimatycznym światem są rzeczami, których umniejszyć się nie da, tymniemniej czytałem wiele dzieł od Wiedźmina zwyczajnie... lepszych. Całość psuje też nieco całokształt ostatniego tomu. Podróże między światami okazały się tutaj pomysłem straconym, tak samo jak wiele scen tutaj pozbawionych zostało dobrego smaku w całej swojej rozpiętości. Trzeba jednak oddać Sapkowskiemu hołd, bo tymi siedmioma książkami totalnie wywrócił do góry nogami cały świat polskiej literatury - gdyby nie sukces, jaki odniósł Wiedźmin, nie byłoby teraz tylu świetnych pisarzy-amatorów.
Wiedźmina czytałem, mimo wieku, przerobiłem wszystkie siedem tomów...
a nie Harrego Poterra, bo z tego co wioem, to saga o wiedzminie skalda sie tylko z pieciu tomow. Opowiadania nie sa sagi integralna czescia.
Sapkowskiego uwielbiam czytac. Pisze lekkoi z humorem o sprawach waznych. Troche mi wadzi to, ze czasem jakby na sile stral sie wytworzyc zaplecze emocjonalne bohaterow. Ale.. Opisy, sama fabula, swietne dialogii...
Mistrz po prostu.
_________________ Ja - metr siedemdziesiąt pięć
dziko rosnącego nieba
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum