• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Backspace  



Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 166
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2008-09-02, 20:12   

hmmm, zakładam że fantasy to można porównać do tagiego średniowiecza. I kolejne moje pytanie, czy w średniowieczu przeklinali? Chyba musieli... ale pewnie nie tak jak współcześnie... może mieli jakies typowe średniowieczne przekleństwa np waćpan szlachciul.. ?
_________________
"w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
 
 
 

     Slonce Peru  



Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 27
Skąd: Druga Irlandia

Wysłany: 2008-09-02, 20:19   

U Sapkowskiego dość często występują słowa "chędożyć","rzyć" i "gamratka"
_________________
“Liberałowie udowodnili, że nie mają żadnych, najmniejszych kwalifikacji ekonomicznych, i nigdy w żadnej koalicji nie mogą obejmować resortów ekonomicznych, bo zrujnują kraj.” Stefan Niesiołowski
 
 

     Alucard  



Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 163
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 2008-09-02, 20:23   
   Polecający: Fantasmagoria


Artur Baniewicz z upodobaniem używa zwrotu "dudkać się". Co znaczy, to każdy powinien się domyślić :)
_________________
When it's time to party, We will PARTY HARD!
jestem Deviantem...
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3280
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-02, 20:29   

Jeśli chodzi o wulgaryzmy to znaleźć je można u Andrzeja Ziemiańskiego w powieści 'Achaja', niektórych styl tego pana bardzo razi, a występujące wulgaryzmy rażą i drażnią.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska'
wszystko gra
 
 

     Slonce Peru  



Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 27
Skąd: Druga Irlandia

Wysłany: 2008-09-02, 20:32   

Colorblind napisał/a:
Jeśli chodzi o wulgaryzmy to znaleźć je można u Andrzeja Ziemiańskiego w powieści 'Achaja', niektórych styl tego pana bardzo razi, a występujące wulgaryzmy rażą i drażnią.

No rzeczywiście trochę dużo ich było, ale jak dla mnie to się komponowało z całością i z tamtym światem.
_________________
“Liberałowie udowodnili, że nie mają żadnych, najmniejszych kwalifikacji ekonomicznych, i nigdy w żadnej koalicji nie mogą obejmować resortów ekonomicznych, bo zrujnują kraj.” Stefan Niesiołowski
 
 

     missblair  



Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 117
Skąd: Blairlandia

Wysłany: 2008-09-02, 22:17   
   Polecający: google.pl


czytałam niedawno książkę, debiut polskiej całkiem zresztą młodej pisarki, której nazwiska sobie przypomnieć nie mogę, zwała się natomiast 'Wszyscy mężczyźni mojego kota'. już po kilku stronach pojawiło się pierwsze przekleństwo i szczerze podobało mi się to. pasowało do charakteru bohaterki, dzięki temu wydawała się bardziej realistyczna.

sama zresztą dużo klnę, byłabym więc hipokrytką mówiąc, że rażą mnie przekleństwa w książkach.

aczkolwiek w niektórych książkach używanie opisowego 'zaklął siarczyście/użył słowa tak brzydkiego blabla' zupełnie wystarcza, jak to np. pani Rowling robiła. no bo heloł, używanie brzydkich słów w książkach dla dzieci byłoby ogromnym przegięciem.
_________________
Tylko jedna para w kącie. Trzymają się za ręce.
On mówi: "Będziemy zawsze razem. Proszę pana czarną i oranżadę."
Kelner idzie szybko za kotarę i tam dopiero wybucha śmiechem.
 
 

     BabciaKartoflanka  



Dołączyła: 27 Cze 2008
Posty: 275

Wysłany: 2008-09-03, 15:21   
   Polecający: Google ;p


Sol napisał/a:
Ale Sapkowski w trylogii husyckiej, czy w Wiedźminie bynajmniej nie ukazuje naszych czasów

yy a czy ja cos wspomniałam o Sapkowskim ?? chyba nie ;]
_________________
"Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."

Plastik NIE jest fantastik.
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2131

Wysłany: 2008-09-03, 16:45   

BabciaKartoflanka napisał/a:
yy a czy ja cos wspomniałam o Sapkowskim ?? chyba nie ;]
Nie dopisałam reszty, bo mi się spieszyło ;P wspomniałaś, że wulgaryzmy w książkach pokzaujących współczesność nie sa niczym zdrożnym. A taki np. Sapkowski nie pisze o współczesności i klnie, jednocześnie świetnie oddając ducha danej epoki. Co Ty na to? :luka:
_________________
Dum spiro, spero

need a hug.
anyone?

 
 

     BabciaKartoflanka  



Dołączyła: 27 Cze 2008
Posty: 275

Wysłany: 2008-09-04, 13:35   
   Polecający: Google ;p


Sol napisał/a:
Sapkowski nie pisze o współczesności i klnie, jednocześnie świetnie oddając ducha danej epoki. Co Ty na to?


chyba, ze tak ;] ale poprzedniej wersji nie zrozumiałam ;] no wiec, j sie odniosłam to ksiazek wspołczenych i powiedziałam , ze tak jest, bo jest, bo przeklenstwo w dzisiejszych czasach dla nikogo to nic nowego, wrecz przeciwnie, norma na porzadku dziennym ;] a co do tych, ludzi ktorzy pisali tam dawno, czy pisza o czasach odległych, nie wiem nie wypowiadam sie ;] chodziło mi o czasy wspołczesne ;]
_________________
"Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."

Plastik NIE jest fantastik.
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 2990
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-09-04, 14:55   

BabciaKartoflanka napisał/a:
przeklenstwo w dzisiejszych czasach dla nikogo to nic nowego, wrecz przeciwnie, norma na porzadku dziennym ;] a co do tych, ludzi ktorzy pisali tam dawno, czy pisza o czasach odległych, nie wiem nie wypowiadam sie ;]
Ludzie klęli, klną i kląć będą. Już w średniowiecznych rotach przysiąg sądowych, które stanowią inspirujące źródło staropolskich inwektyw (odpowiedź na pytanie Backspace - owszem, w średniowieczu przeklinali, nawet dość dziarsko) syn panny lekkich obyczajów jest na porządku dziennym.
Wulgaryzmy nie są wymysłem naszych czasów. Zmieniły się jedynie zasady, rządzące literaturą. Jeszcze w dziewiętnastym wieku, nawet w powieści realistycznej, a więc takiej, która miała mimetycznie oddawać rzeczywistość, bohater nie mógł posługiwać się potocznym, zaprawionym nieeleganckimi wstawkami językiem, bo było to po prostu niedopuszczalne. Dopiero dwudziesty wiek zaowocował zmianami gatunku powieściowego, do którego na dobre przedarł się język potoczny, a więc i wulgaryzmy.
Colorblind napisał/a:
Przeszkadzają Wam one? Drażnią? Czy dzięki nim jest oddana prawdziwa rzeczywistość?
Mając pewne pojęcie o ewolucji powieści nie wyobrażam sobie literatury współczesnej, w której na siłę unika się wulgaryzmów i powraca do kwiecistej żeromszczyzny. Jeśli pisarz ma ambicje opisywania aktualnej rzeczywistości, w dodatku w sposób wiarygodny, niewielkie ma szanse, aby uniknąć przekleństw i nie narażać się na sztuczność.
Z drugiej jednak strony takiej na przykład Masłowskiej czytać nie mogę. Nikt mi nie wmówi, że wielką pisarką ci ona jest, a ten jej połamany, unurzany w rynsztoku język jest głosem mojego pokolenia, które podobno właśnie tak mówi. Bzdura. Przesada w żadną stronę nie jest wskazana.
_________________
Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką


grlało, matulu
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3280
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-04, 15:15   

sis napisał/a:
Z drugiej jednak strony takiej na przykład Masłowskiej czytać nie mogę.
nic mi nie mów o jej 'twórczości', jeszcze nigdy nie męczyłam się tak z czytaniem. Poraziła mnie ona. A te na siłę przekleństwa, wulgaryzmy nie dodawały uroku jej książkom. I w życiu się nie zgodzę, że to co stworzyła, ten niby swobodny język jest głosem młodego pokolenia. Takiego obrażenia znieść nie można. Znów mam podobne odczucia do Twoich jeśli chodzi o Masłowską :luka:
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska'
wszystko gra
 
 

     Katharsis  


Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2407

Wysłany: 2008-09-07, 07:41   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


Ten no, Sapkowski. Pisze realistycznie, z wulgaryzmami nigdy nie przesadza. Niektore wulgaryzmy dodaja ksiazce smaczku, jak np. juz wspomniany fragment z duchownym. Jezyk trzeba dopasowac do opisywanej grupy spolecznej.

Jezyk trzeba dopasowac tez do odbiorcy. Pamietam, ze jak sie przeprowadzilem do Niemiec, to z tata poszedlem do biblioteki, zeby wypytac sie bibliotekarki o ksiazke dla mnie - powinna byc prosto napisana, dla mlodziezy. Zaczela sie od zdania "Verdammte Doppelscheiße!" - "cholerne podwojne gowno". To nie byla wartosciowa ksiazka. Wg bibliotekarki ksiazka byla wypozyczana dosyc czesto.
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3280
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-21, 13:19   

Dziś mój brat skończył czytać książkę Szekspira o znanym tytule: 'Romeo i Julia' - i był bardzo zdziwiony, gdy znalazł w tej książce przekleństwa, sama jakoś nie kojarzyłam, by tam one występowały, jednak wskazano mi miejsca, przeczytałam i jakoś panna lekkich obyczajów przewijała się na niektórych stronnicach. I o dziwo, dobrze się to czyta, aż sama z ciekawości znowu zaczęłam czytać tę książkę.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska'
wszystko gra
 
 

     krzyk_ciszy 



Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 9

Wysłany: 2008-10-02, 14:30   

Mnie wulgaryzmy nie rażą, jeśli pisane są dobrym piórem. Jest kilka osób, które potrafią (potrafiły) PIĘKNIE przeklinać. Jan Nowicki, Piotr Skrzynecki, Grażyna Szapołowska. To nie są pisarze, ale do czego zmierzam - i przeklinać trzeba umieć.
Np. u pani Masłowskiej wulgaryzmy mnie raziły, odbierałam je jako chamskie. A wspomniany Sapkowski używa ich wg mnie ze smakiem.
Ale może ja jestem zbyt mało wrażliwa na "soczystości" języka? Nigdy jakoś np. nie bulwersowała mnie bajka "Włatcy móch", nie miałam problemu z wulgaryzmami w komiksie...
 
 

     Zombwbij  



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 936
Skąd: inąd się znamy...

Wysłany: 2008-10-30, 14:22   
   Polecający: myszka mi poleci(a)ła...


Slonce Peru napisał/a:
W wielu wypadkach unikanie przekleństw powodowałoby, że książki wydawałaby mi się sztuczne.
Czego podobieństwo nieraz widzę w jakichś serialach "z życia wziętych", kiedy to w scenie ostrej scysji (kt. to "normalnie" skończyłaby się wzajemnym zwymyślaniem się obu stron) nie pada ani jedno nawet dosadniejsze słowo, nie mówiąc już o wulgaryzmach. Tak samo bywa w książkach, zwłaszcza w syt., w kt. słowa bohaterów bez użycia wulgaryzmu są wręcz sztucznymi.
O ile nie mam nic przeciw odpowiedniemu (czytaj: z zachowaniem rozsądku i pewnej kultury stosowania) użyciu określeń wulgarnych w mowie i piśmie, o tyle generalnie jestem zwolennikiem powściągliwości w korzystaniu z mało kulturalnej części zasobów języka.
_________________
"Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."

Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem ;)
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
literatura | systemy dachowe | wagdop | Helsinki | Szczecin | moda na Śląsku | Opole | Teksty piosenek nieruchomości Szczecin hale stalowe blog about polish festivals Tanie biura Warszawa