Witam
Chodzę do 6 klasy, od września Gimnazjum
Opowiedzcie jak u Was wygląda przywitanie pierwszoklasistów gimnazjalnych, licealnych albo studentów.
Jakie formy przywitania młodych preferujecie
Dołączył: 22 Maj 2006 Posty: 48 Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 2006-05-25, 11:19
u mnie w szkole luzzz w tej jak i poprzedniej nigdy nie zdarzyło mi sie żeby ktos mnie przywitał w sposób nieprzyjemny dla mnie i sam tez nie stosuje jakis metod typu mierzenie korytarza zapałka czy malowanie mazakiem itp... wg mnie takie rzeczy sa dobre dla małych dzieci
_________________ zdobyć świata szczyt.....POLSKA!!!!!
u mnie kiedys zdazaly sie przypadki jkis tam nieprzyjemnych pobic czy malowanie markerem itp ... ale skonczylo sie bo dyrektorka zabronila ... mi sie osobiscie nie oberwalo w zaden sposob i jak slysze od znajomych to czy to liceum gim to raczej juz "kocenie" zanika
Fakt kocenie zanika. Jednak pewne mniej drastyczne przywitania pozostają. Wiesz ile długoś zapałki ma parapet? Nie? To się dowiesz, a wiesz jaką długość w zapałkach ma korytarz? Też nie? To też się dowiesz.
Opowieści są różne. Słyszałem o takich, że pierwszoklasiście wycięli na ręku słowo KOT.
Inna tradycja wiąże się z powszechnie znanym zjawiskiem, że kot zawsze spada na cztery łapy. Zatem nie powinien mieć problemu z wyleceniem z pierwszego piętra, bądź ewentualnie parteru.
Powiem tak, jak ktoś jest mały, cichy i niepozorny to ma przesrane.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Wysłany: 2006-05-25, 16:17
Polecający: link w topliście oglądanej w celu... bezcelu
raczej cię nie skacą, bo kocenie zanika, niestety... (mówie tu o koceniu w granicach przyzwoitości) teraz wchodzi w mode traktowanie uczniów przez uczniów jak jajeczka, ale nauczyciele mogą nabluzgać na wszystkich ;/
_________________ "Ktokolwiek mówi, że się śmierci nie lęka kłamie"
wiecie , to zalezy od szkoły , ja chodze do LO , kocenia jako takiego nie ma , nie ma raczej mierzenia zapałkami parapetów itd , bicia , znęcania sie ;]
ale ... za to moja szkoła organizuje tak pod koniec wrzesnia , co roku , Rajd KOtów , wszystkie pierwsze klasy z wychowawcami + klasa , która wygrała rajd poprzedni ( czyli moja:D ) + samorząd szkolny ...
wszyscy ida sobie na wycieczke do jakijs miejscowości , pod drodze sa konkursy , np pytania dotyczące szkoły, typu ile schodów jest w szkole albo jak ma na imie wozny i takie tam , albo rozpoznawanie smaków , wyscig po szyszkach , picie mleka, konkurs miauczenia i rózne inne , takie denne troche ale mozna sie pośmiać
Kazda klasa miała swój kolor odpowiedni , mieli sie przebrac za koty , pomalowane wąsy itd
Na koniec trasy , klasa która zdobyła najwięcej punktów wygrywała dzien bez pytania i prawo organizowania rajdu za rok ( a powiem wam ze przy takiej organizacji ma sie przynajmniej tydzien wolnego od szkoły, i specjalne względy u profesorów, jako klasa najbardziej zgrana, zorganizowana itd , więc sie opłaca ;])
Oczywiscie była tez uroczysta przysięga i pasowanie kazdego kota na ucznia naszego LO
Słowem kupa śmiechu, fajna zabawa , dzien wolny od szkoły, i naprawde miłes wpsomnienia mam z tego Rajdu.
A w gimnazjum mnie sama kocili i kazali mierzyć parapet , ale jakos to mi zlewało , posmiałam sie i nie mam urazu do starszych kolegów , ale pamietam ze były jakies pobicia i znęcanie sie , takze to tylko swiadczy o głupocie ludzkiej i chęci pokazania wyzszości , ale tak naprawde tacy ludzi sa malutcy i niedorosli jeszcze ,
jak któryś starszy kolega w brutalny sposób bedzie próbował sie na Twobie wyżyc , to nie krępuj sie o tym powiedziec wychowawcy , bo to juz podchodzi pod paragraf ;]
lolinka, to u mniw wszytskie tego typu konkursy sa wlasnie na pasowaniu i tam jest takie "kocenie" min. przelatywanie pod stolikami i czarownice walily po dupie buehehe potem przedstawienie klasy i konkursy w miauczeniu picie mlekka itp niezle bylo
przynajmniej nie bylo maczania glowy w kiblu
U mnie nic nie było. Zwykłe powitanie, kilka 'konkursów' dla pierwszoklasistów, spytali z mazakiem w łapie czy wolę "kicię" czy "cerduszko", wybrałam kicię, więc napisali mi 'kicia' na ręce ^^"
Luzik Ale w Gimnazjum to ja nie wiem... (nie pamiętam ) ludzie tam bywają wredni i 'niesamowicie dorośli', więc może to skutkować złamaną na schodach nogą. Nie żebym cię straszyła... ^^"
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
A ja miałem ten komfort, że nikogo przede mną w gimnazjum nie było, bo byłem pierwszy rocznik . Za to na niektórych w liceum się zemściło, bo tam czekali na nas aż 2 lata :lol:
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
u mnie w liceum nie ma zwyczaju gnojenia pierwszaków... przy okazji ślubowania urządza się tzw. kocenie... czyli jedzenie świństw, patrzenie jak pierwszaki robią z siebie idiotów itp. itd. ...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
U nas żadnych przywitań nie było
Choć jeżeli jakiś wkurzający mały dzieciak biegał po korytarzu i samym zachowaniem prowokował, to napewno miał akcję w toalecie. Wkładali mu głowę... i spuszczali ;]
U mnie nie ma jako takiego przywitania, no chyba, że przez nauczycieli Bo uczniowe [szczególnie MY- 3 klasa ] nie patrzy na młodszych, ale są takie wredne typki, którzy się czasem przedrzeźniają z pierwszakami...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum