Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 15 Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 2007-09-30, 23:04 Jak to jest z tymi językami obcymi?
Hej.Jestem młodą osobą i wydaje mi się,że biegłe opanowanie jakiegoś jeżyka obcego jest niemożliwe.A może poprostu źle się do tego zabieram???Jak słyszę,że ktoś zna 3 czy 4 języki obce to zastanawiam się jak ta osoba tego dokonała...Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na naukę języka?Czy osoba,która nie ma możliwości wyjechać za granicę do kraju,którego języka chce się nauczyć,a na kursy też nie bardzo ją stać może sama się nauczyć języka?Ja znam trochę angielski, bardzo bym chciała opanować choć troche francuski i hiszpański.Czy może mi sie to udać?Jeśli Wy sie uczyliście jakimś skuteczym sposobem to napiszcie.Jeśli znacie jakieś dobre książki lub programy do nauki języka to również możecie się podzielić tą wiedzą;)Pozdrawiam.
Cóż, zdecydowanie najlepiej rozmawiać ... Sama mówię po angielsku biegle, ale to dlatego, że mieszkałam w Londynie przez kilkanaście miesięcy. Teraz ucze się niemieckiego i muszę powiedzieć, że rozmawiając uczusz się zdecydowanie najwięcej ... Więc znajdź sobie jakiegoś native speakera (daj jakieś ogłoszenie na grono.net, albo gdzieś ^^) i w drogę
no tak najlepiej rozmawiac rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac troche gramatyki a potem to juz jakos samo zmierza w dobrym kierunku... trzeba tylko chciec i poswiecic temu troche czasu
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
Coż.. ja sie nauczyłam francuskiego tylko dlatego ze mialam w szkole 18 godzin jezyka w tygodniu + kilka przedmiotow w tym jezyku wiec to jest sporo, ale jesli nie masz mozliwosci takiej nauki to jakas porzadna szkola jezykow obcych...
Opanowanie języka obcego nie jest takie straszne ja wcale nie byłam zagranicą, a znam język niemiecki na poziomie zaawansowanym. Owszem kontakt z językami ma duże znaczenie, bo to teoria jest dodatkiem praktyki, ale to niczego nie przesądza .
femme_ange napisał/a:
Ja znam trochę angielski, bardzo bym chciała opanować choć troche francuski i hiszpański
przede wszystkim radziłabym nie zabierać sie za parę rzeczy naraz, ponieważ wszystko sobie utrudniasz.
femme_ange napisał/a:
może sama się nauczyć języka?
wszystko możliwe, lecz ja wolałabym jednak iść na jakiś kurs.
ja odradzam kursy, sa drogie a nauczysz sie na nich niewiele, wg mnie najlepsza jest rozmowa z obcokrajowcami tyle ze nie zawsze jest taka mozliwosc, ja uczylam sie 8 lat niemieckiego a kilka miesiecy w szwabach mi bardziej pomoglo niz cale te lata w szkole, do tego nauczylam sie troszke wloskiego o ktorym nie mialam pojecia ale po prostu sytuacja mnie zmusila do jakiegos tam 'dogadania sie' i tym sposobem juz teraz rozumiem duzo. A bylam tylko kilka miesiecy za granica... teraz nigdzie sie nie wybieram dlatego mam taki pomysl zeby zaczac czytac ksiazki w jezyku niemieckim, chodzi mi o takie latwe pisane specjalnie dla osob uczacych sie a nie z gornej polki z niemieckiej ksiegarni
Wspomnial ktos wyzej o zabieraniu sie za kilka jezykow na raz, racja! nic dobrego, lepiej najpierw opanowac jeden, dwa .. mowi sie ze pozniej juz jest latwiej tak ze powodzenia:)
ja odradzam kursy, sa drogie a nauczysz sie na nich niewiele, wg mnie najlepsza jest rozmowa z obcokrajowcami
ale chyba żeby móc porozmawiać z obcokrajowcem trzeba znać podstawy języka... więc taki kurs się przyda... w rozmowie z cudzoziemcem można podszkolić język...
można oczywiście bez żadnych podstaw "rozmawiać" w tym języku... ale jest na pewno trudniejsze.. lepiej poznać najpierw podstawy... np z takiego kursu..
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
ja odradzam kursy, sa drogie a nauczysz sie na nich niewiele, wg mnie najlepsza jest rozmowa z obcokrajowcami
ale chyba żeby móc porozmawiać z obcokrajowcem trzeba znać podstawy języka... więc taki kurs się przyda... w rozmowie z cudzoziemcem można podszkolić język...
można oczywiście bez żadnych podstaw "rozmawiać" w tym języku... ale jest na pewno trudniejsze.. lepiej poznać najpierw podstawy... np z takiego kursu..
tak masz racje, wiem bo sama mam porownanie, niemieckiego uczylam sie w szkole a po wlosku nie umialam ani slowa i siedzialam z rozmowkami albo na migi jakos pokazywalam, a teraz nawet smsa jak pisze to najpierw na necie gdzies zeby mi ktos przetlumaczyl hehe a znajomi mi odpisuja ze sie duzo nauczylam pisac po wlosku ... tyle ze kursy sa drogie lepiej jakies lekcje wziasc czy cos
_________________ i nagle skończy sie wszystko to, w co wierzysz co kochasz zasypie śnieg...
a ja uczyłam się 4 lata niemieckiego w szkole i dalej się nie umiem dogadać ściślej, jak mam coś powiedzieć w tym języku to "leżę", nie cierpię go, taka bariera psychiczna, która przeszkadza mi w opanowniu tego języka... co do kursów językowych to wiem jedno, warto się na nie wybrać szczególnie gdy chcesz nauczyć się języka, którego w szkole nie uczą, choćby po to, żeby jednak znac te podstawy. minusem natomiast są ceny tych kursów ja uczyłam się przez 2 lata hiszpańskiego w profi lingua i wydałam ok.2,2-2,5 tys. złotych na kurs + ksiązki i kasety uczyłam się rzeczy nie tylko tych niezbędnych w dogadaniu się, ale też np. tłumaczyłam poezję no ale teraz znam podstawy i dogadam się z jakimś Hiszpanem. jeśli chcesz znać biegle jakiś język to kurs ci tego nie zapewni, musisz rozmawiać w tym języku przez dłuższy czas, a na kursie co jest 2x w tygodniu i trzeba przerobić jakiś tam materiał to niemożliwe.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
ja wlasnie uwielbiam niemiecki hehe chociaz jak uczylam sie 4 lata to tez nic nie umialam bo w podstawowce wiadomo od podstaw w gimnazjum z racji tego ze nikt nic nie umial tez od podstaw, w liceum wszyscy nastawieni na angielski wiec niemiecki tez od podstaw... a teraz kiedy w koncu mialam sie zaczac uczyc na studiach rozszerzonego niemieckiego wpieprzyli mi rosyjski i musze sie jechac tam dzis klocic
_________________ i nagle skończy sie wszystko to, w co wierzysz co kochasz zasypie śnieg...
Dołączyła: 30 Wrz 2007 Posty: 15 Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 2007-10-20, 23:27
A co myślicie o kursach językowych za granicą? Fakt,że trochę one kosztują,ale taki wyjaz przypuśćmy na miesiąc,do kraju którego języka chcesz się nauczyć,kilka godzin języka dziennie,a poza tym samo słuchanie tego co sie dzieje dookoła cos tam da. Ja się zastanawiam czy na letnie wakacje nie wyjechać....
Studentom polecam wakacyjne kursy językowe np. z DAADu. Miesięczna nauka języka niemieckiego w wybranym przez siebie niemieckim mieście. Należy tylko wcześniej zdać banalny test, poprosić jakiegoś wykładowcę o napisanie opinii i wysłać to razem z podaniem, przy odrobinie szczęścia można się dostać. Na stronie DAADu można znaleźć więcej szczegółów.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Ja mam jeszce wiekszy problem... ucze sie angielskiego juz 8 lat i ciagle mam bariere w mowieniu. nie do przelamania! najdziwniejsze jest to ze bylam w anglii w sumie ponad 6 miesiecy, ogladam filmy bez lektora, chodze do szkoly jezykowej, mam angielski na studiach i co z tego jak nie potrafie sie porozumiec na lotnisku?! dol totalny... juz stracilam nadzieje ze sie kiedys perfekcyjnie naucze anglika, wiec przerzucilam sie na hiszpanski...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum