są egzaminy wstępne, sama uczestniczyłam w takowym - chociaż miałam nową maturę, wszystko zależy od kierunku, uczelni i od tego, jaki poziom zdawało się na maturze.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
teraz egzaminy wstępne są zakazane ustawą, a uczelnie muszą respektować nową maturę.
szczerze to nie interesowałam się tym dokładniej, ale skoro są egzaminy dla starych maturzystów, to myślałam, że Ci z nowej też mogą brać w nich udział - ale skoro teraz takiej opcji nie ma, no cóż, to trzeba się dobrze zastanowić nad profilem klasy - chociaż i to nie jest problemem - w liceum nie miałam języka niemieckiego, ale to i tak nie przeszkodziło mi w zdawaniu go na maturze - wystarczy tylko się zawziąć i popracować samemu, uczestniczyć w jakiś kołach, zajęciach pozalekcyjnych itp.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
taak, ciezko jest decydowac o swojej przysżłosci w wieku 16 lat ;| Sama 3 lata temu wybierajac szkołe i profil byłam tym wszytkim przerazona, co bd , co wybrac, zeby na tym dobrze wyjsc. Bo nigdy nie wiadomo na jakie specjalizacje bd najwieksze zapotrzebowanie. Osobiscie interesowałam sie tym co mnie najbrdziej interesuje, bo nie widze sensu w tym, zeby pozniej robic cos co nas nie intersuje.
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
Zgadzam się. Wybór profilu nie decyduje o studiach od razu to prawda.
Ja jestem na profilu hist-pol-ang a na boku robie kurs sędziowski a po szkole sredniej chcialbym studiowac administracje lub kryminologię To się nazywa "szerokie zainteresowania" hehe. Pozdrawiam!
Ja byłam na ang-geo, a na maturze zdawąłam hist, a teraz wybieram sie na parwo;p takie troche zboczenie z trasy ;p poczatkowo chciałam isc na pol-hist-wos, ale słyszałam, ze starsznie tepili z wosu i faktycznie tak było, ludzie najwiecej własnie wkuwali z tego przedmiotu, bo był rozszezony i gosc wymagał od nich czasem rzeczy z kosmosu ;p ale na ang zle nie wyszłam, chociaz ta geografia mi od poczatku nie podchodziła to jakos dałam rade ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
No jak niektórzy mają marzenie zostać piłkarzem to ja mam takie, żeby studiować na Oxfordzie. Tylko nie myślcie, że jakiś inny jestem, bo w piłkę też dobrze gram. Normalny jestem tylko tak mi się właśnie marzy. No tak według mnie to szanse na spełnienie tego są jakieś 0,5%, papiery złożę na pewno, bo może się fartnie. A podajcie może jakieś uczelnie na dolnym śląsku, na których mógłbym studiować wybrany przeze mnie kierunek.
Po matfizie można bez bólu na filologię iść, ale po humanie na studia techniczne to nie polecam, więc ja bym nie lekceważył wyboru profilu w LO.
nie chce sie klocic, ale moim zdaniem (i wg doswiadczenia) jest zupelnie inaczej.
Cytat:
Biologii czy chemii to pewnie można się wkuć w jeden rok, ale znowu z matematyką takiej operacji bym nie polecał.
to pewnie kwestia wzgledna. posluze sie przykladem ukazujacym to, ze nie zawsze jest tak jak mowisz: kolezanka, ktora od kiedy pamietam chciala isc na farmacje lub kosmetologie (od kiedy pamietam=od pierwszej gimnazjum) i od zawsze kula chemie i biologie podchodzila do matury i w zeszlym i w tym roku. przecietne wyniki z zeszlego roku ledwo poprawila. co do matmy - moj najlepszy kumpel w humanie od poczatku lo mial troje z matmy, a mature zdal lepiej niz polowa mat-infa z naszego liceum, bo sie przylozyl w trzeciej klasie.
teraz przyklad z doswiadczenia tylko i wylacznie wlasnego: angielskiego do matury rozszerzonej przygotowywalam sie poltora roku (w gimnazjum ani wczesniej nie mialam angielskiego, na prywatne zajecia tez nie chodzilam w tym czasie), w polowie 2.klasy lo stwierdzilam ze chce isc na lingwistyke i zabralam sie za angielski a na zajecia do przygotowujace do matury z ang chodzilam tylko w 3.klasie. i zdalam lepiej niz ludzie z certyfikatem advance.
jak widac - wszystko jest mozliwe jesli sie ktos zabierze. nie mowie, zeby olewac cale liceum, ale mi sie udalo zdac mature lepiej niz chcialam olawszy pierwsze dwie klasy. i dostalam sie tez tam gdzie chcialam, na oblegany zreszta kierunek.
cieszcie sie wakacjami, co?
_________________ yeah, I do like open windows
Go forth on your path, as it exists only through your walking.
co do matmy - moj najlepszy kumpel w humanie od poczatku lo mial troje z matmy, a mature zdal lepiej niz polowa mat-infa z naszego liceum, bo sie przylozyl w trzeciej klasie.
Pytanie czy on napisał tak dobrze, czy ta połowa mat-infa tak słabo? Zresztą tym przykładem wykazałaś tylko, że po humanie jak się postarać to można osiągnąć wynik z matmy na poziomie przeciętnego ucznia mat-infu, czyli pewnie takiego który za bardzo się nie starał.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
rozszerzona 72%, wiec niezle jak na matme. tak mysle. srednia z mat-infow w mojej szkole byla 70%. jeden z lepszych uczniow mat-infu w mojej szkole (sadzac po ocenach) napisal na 60%. najwyzszy wynik z matmy - 83% (nie wiem czy z mat-inf czy z jakiejs innej klasy). wiec chodzi o to, zeby w odpowiednim czasie odpowiednio ocenic swoje mozliwosci.
Cytat:
po humanie jak się postarać to można osiągnąć wynik z matmy na poziomie przeciętnego ucznia mat-infu, czyli pewnie takiego który za bardzo się nie starał.
"jak sie postarac" - w rok, wczesniej napisales ze to trudne.
poza tym mozesz mi wierzyc, ze czlowiek w mat-infie w naszej szkole, ktory sie "nie staral", nie przetrwalby pierwszej klasy:]
pozdrawiam
_________________ yeah, I do like open windows
Go forth on your path, as it exists only through your walking.
Czyli tylko nieźle. Jakby miał przez 3 lata rozszerzoną matmę to jest duże pole do poprawy.
cotopaxi napisał/a:
srednia z mat-infow
Lepsza byłaby mediana.
cotopaxi napisał/a:
"jak sie postarac" - w rok, wczesniej napisales ze to trudne.
Jeżeli trzeba się starać to znaczy, że łatwe nie jest. Jeżeli trzeba się starać, żeby mieć przeciętny wynik to już można powiedzieć, że jest to trudne.
cotopaxi napisał/a:
poza tym mozesz mi wierzyc, ze czlowiek w mat-infie w naszej szkole, ktory sie "nie staral", nie przetrwalby pierwszej klasy:]
A wyniki takie sobie. Kiepscy uczniowie czy nauczyciele?
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum