Je troche tęsknie za podstawówką, ale w gim jest mi lepiej pod względem nauki szczególnie:PJedyne czego mi brakuje to mojej kochanej "ex klass"pozdro dla tych cudownych ludzi:*
_________________ Ja jestem wolna, mam swoje zdanie!To czego pragnę to świat bez GRNIC!!!
wiec tak podstawowke wspominam nie za ciekawie gimnazjum to byla jedna wielka nauka (ale testy slabo poszly) liceum czesto zdazalo mi sie unikac lekcji nie chcialo mi sie chodzic do szkoly ale to byla moja najlepsza szkola i klasa jaka kiedykolwiek mialem (matura poszla jak dla mnie wspaniale)
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 552
Wysłany: 2007-09-08, 20:00
ja czasy podstawowki wspominam bardzo dobrze ) nauka i zabawa do tego z osobami ktore lubilam...gimnazjum juz nie takie fajne, nadal te same osoby co w podstawowce, znudzilismy sie soba, klasa malo zgrana, wszyscy siebie nawzajem obgadywali...teraz liceum i jest dobrze nie narzekam choc pare osob bym kopnela w dupe za przeproszeniem jednak poczatek drugiej klasy jest niezly
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
Dołączyła: 28 Sie 2007 Posty: 84 Skąd: z Kariny Marzeń xD
Wysłany: 2007-09-08, 20:09
najpierw było przedszkole.
było genialnie... zabawa, obiad, zabawa. no chyba, że był barszcz czerwony, to wtedy Jacek wszystko wylewał do kwiatka xD
podstawówka
nadal bardzo fajnie. nowa szkoła, te same osoby, nauczyciele wydawali się normalni. bicie się z chłopakami, zabawa w berka, zamrażanego, bałam się ludzi z gimnazjum, miałam jeszcze braci w szkole... ehh te wspomnienia
gimnazjum.
pierwsze dwie klasy--- tak jakoś dziwnie. znów te same osoby, ale straszna powaga. ucz się dziecko ucz... miałam dość a teraz... znów siedzę z kolegami i wspominamy jak za dawnych lat. ostatni rok. omg jak ja bez nich wytrzymam
_________________ "Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią."
w podstawowce bylo miodzio najlepiej wspominam te czasy, prawie nic nie trzeba było się uczyć a 5 same wpadały do dziennika
w gimnazjum się trochę wszystko popsuło ... zmiana szkoły, przyjaciól, znajomych, nauczycieli... niezbyt na mnie korzystnie wpłynęły.. opuściłam się w nauce, zachowaniu itp. kiedyś to mi odpowiadało, ale teraz żałuję ...
liceum ?? najgorzej to wspominam, przez całe 3 lata miałąm zlewkę na wszystkich i dbałam tylko o swoje dobro. W gimnazjum nauczyłam się, że dobro drugiego człowieka nie liczy się tak jak nasze
a no... podstawówka to raj na ziemi zabawa i trochę nauki ale wszystko w przyjaznym bezstresowym otoczeniu... gimnazjum to już troszkę bardziej zaawansowana sprawa... ale nie było źle... fajna, zgrana klasa... świetnie bawiliśmy ze sobą się w szkole i poza nią no i teraz liceum... klasa raczej mało zgrana ale dajemy sobie jakoś radę mi osobiście w liceum najbardziej się podoba, bo w końcu mogę zajmować się tym co mnie interesuje... przynajmniej poświęcić temu trochę więcej czasu niż na inne przedmioty... po to właśnie wybrałam taki profil w gim nie było takiego "luksusu"
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
Dołączyła: 31 Lip 2007 Posty: 320 Skąd: Planet of Boredom
Wysłany: 2007-09-15, 22:27
Polecający: Google =D
Podstawówka - totalny luzik, mało nauki, zgrana i fajna klasa
Gimnazjum - niski poziom w nauczaniu więc ogólny luzik, zaczęły się podziały klasy na małe grupki
Liceum - wysoki poziom, zapierniczanie od rana do wieczora aby się jako tako utrzymać, klasa mało zgrana; najgorszy okres w moim życiu
_________________ .:: In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on ::.
W podstawówce było fajnie,zwłaszcza w ostatniej klasie, kiedy wszyscy sie zgraliśmy. Jeśli chodzi o naukę , to luzik. Miło wspominam te czasy. Do gimnazjum nie chodziłam bo jeszcze nie było. A Technikum..? Początki były trudne. Trzeba było się przestawic na inne tory. Na
pewno większe wymagania nauczycieli. A od drugiej klasy do końca już było fajnie. Dużo miłych chwil. Choć mimo wszystko nie chciałabym wrócić do szkoły. Wolę życie dorosłej pracującej osoby.
karcia33, przyślij mi jakieś info o tym liście (co i jak i na kiedy) na PW zobaczę co da się zrobić.
[ Dodano: 2007-09-26, 16:03 ]
ja bym sie chętnie cofnęła do gimnazjum przynajmniej eh, tam było najlepiej, tym bardziej, że miałam wtedy tą samą ekipę, co w pedałówie, więc znaliśmy się jak łyse konie
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
ten list ma być na poniedziałek do przyjaciółki Dari
na temat jakieś wycieczki lub podrózy może być zmyślona
prosze cie bardzo o pomoc bo sama
nie dam sobie rady
podstawowka... niezbyt dobrze mi sie kojarzy bo chodzilam do klasy tanecznej. Nie wiem po co sie do niej zapisalam, no ale mam 3letnie wyksztalcenie taneczne:D:D Gimnazjum to chyba najlepszy okres mojego zycia jak do tej pory, poznalam obecnych moich przyjaciol, nauczylam sie zycia:P w zasadzie poznalam co to zycie. teraz liceum duzo nauki, ale jest super;)
wszystkie szkoły wspominam całkiem nieźle, jednak chyba najlepiej liceum mimo wszystko. wszędzie byli ludzie z którymi można było pogadać, pobawić się, pożartować i wszędzie byli jacyś z którymi nie potrafiłam się dogadać, zresztą na studiach jest to samo...
_________________ "I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że Ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum