nie żebym bronił pracodawców, ale koszty utrzymania pracownika są ogromne:składki ZUS, zdrowotne itp. musi państwo coś zrobić zeby obniżyć te koszty, bo drugie tyle co pensja odprowadzane jest do państwa
moja znajoma poszukuje osób do pracy w branży finansowej. osoby ubiegające się o tą pracę można podzielić jak gdbyby na 2 grupy:
1. osoby zarabiające na rękę mniej niż 1 tys. złoty
2. osoby poszukujące 1. pracy chcące na wstępie zarabiać kokosy
koleżanka proponuje zarobki uzależnione tylko i wyłącznie od wyników w pracy (jeżeli ktoś dobrze pracuje, to może zarabiać i 10 000 miesięcznie, nie ma ograniczeń w awansach itd.).
i co się okazuje? rozumiem, że ludzie cenią sobie stabilizację i stałe wynagrodzenie, ale... znikomy odsetek ludzi chce podjąć taką pracę. nie rozumiem ani jednych (nie chcą chociażby spróbować poprawić swój los?) ani drugich (niestety pieniądze z nieba im nie spadną)
praca jest, ale pewnej części osób nie chce się po prostu pracować
Ja już poszukuję pracy od jakiegoś czasu, ale głównie w Internecie. To chyba najskuteczniejsze źródło. Ostatnio wygrzebałem fajny portal pracy www.1-job.pl. Jest trochę interesujących ofert. Polecam może komuś się poszczęści i znajdzie jakąś noramlną pracę.
moja znajoma poszukuje osób do pracy w branży finansowej. osoby ubiegające się o tą pracę można podzielić jak gdbyby na 2 grupy:
1. osoby zarabiające na rękę mniej niż 1 tys. złoty
2. osoby poszukujące 1. pracy chcące na wstępie zarabiać kokosy
koleżanka proponuje zarobki uzależnione tylko i wyłącznie od wyników w pracy (jeżeli ktoś dobrze pracuje, to może zarabiać i 10 000 miesięcznie, nie ma ograniczeń w awansach itd.).
i co się okazuje? rozumiem, że ludzie cenią sobie stabilizację i stałe wynagrodzenie, ale... znikomy odsetek ludzi chce podjąć taką pracę. nie rozumiem ani jednych (nie chcą chociażby spróbować poprawić swój los?) ani drugich (niestety pieniądze z nieba im nie spadną)
praca jest, ale pewnej części osób nie chce się po prostu pracować
Mogę zaproponować podobną pracę osobom z okolic Tych lub Katowic, zapraszam
Wymagania nie są wygórowane: wykształcenie średnie, komunikatywność i samodyscyplina.
_________________ "w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
Odpowiadając na pytanie w temacie - pracę zaczęłam na trzecim roku studiów, w kinie Silver Screen. Umowa zlecenie, sama podawałam dyspozycyjne dni, miałam sease za darmo, poznało się trochę ludzi (pracowałam na floorze i w kafejce internetowej). Nie jakieś wielkie pieniądze, ale dla mnie, mieszkającej z rodzicami i siostrą, co miesiąc 500 zł to było sporo. Załatwiłam sobie na uczelni IOS i było w porządku. W kinie przepracowałam półtora roku, od roku natomiast, czyli cały 5 rok studiów, pracuję w zawodzie.
_________________ Jestem bibliotekarzem i nic, co napisane, nie jest mi obce
Tak. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia w necie i gazetach - czeka na cieśli, fryzjerki i panie do towarzystwa.
Mam poważne podejrzenie, że ci, którzy z radością twierdzą, jak to cudownie poprawiła się sytuacja na rynku pracy, gdzie aż roi się od ofert, nigdy nie próbowali znaleźć pracy.
może jeszcze nie jestem po studiach,ale przejrzałam ostatnio muultum ogłoszeń o pracę.to fakt,teraz najbardziej potrzebni są fachowcy na budowę,do spawania i innych takich ciężkich robót.co do pracy to osoby w moim wieku znajdują pracę w sklepach z ubraniami itp.dodatkowo ,dzięki znajomościom, koleżanki mają okazję pracować jako hosstessy na przeróżnych targach motoryzacyjnych,pokazach,bankietach,czy przy rozdawaniu pucharów i zgarniają za to niezłe pieniądze.wiadomo,że z tego się nie wyżyje bo to praca okazjonalna,ale jak dla dziewczyn,które nie muszą się na razie utrzymywać a jedynie zarabiają na własne przyjemności to całkowicie starcza.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
dzięki znajomościom, koleżanki mają okazję pracować
No i to jest smutna prawda, że nadal praca jest załatwiana przez znajomości, na zasadzie "może znasz kogoś kto..." albo "może uda Ci się załatwić u Ciebie w pracy coś dla mnie?". Z jednej strony to rozumiem, z drugiej nie podoba mi się to. A pracę sezonową dla studenta w Poznaniu ciężko dorwać szczerze powiedziawszy.
A pracę sezonową dla studenta w Poznaniu ciężko dorwać szczerze powiedziawszy.
Niesezonową dla studenta również. Wszyscy pracodawcy życzą sobie zaocznych, na dziennych kręcą nosem.
I fakt - bez uruchomienia znajomości bardzo trudno cokolwiek załatwić.
Leilah naprawdę dzięki znajomością można zdobyć pracę, z której się nie da wyżyć? A mimo to są ludzie, którzy narzekają na sytuację na rynku, podczas gdy wystarczy mieć znajomości i kogoś kto nas będzie utrzymywał.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
dj RKNZ,Przeczytaj jeszcze raz co napisałam,a jak nie wystarczy to jeszcze raz,a potem jeszcze raz.
Nie przypominam sobie,bym po pierwsze-oceniała sytuację na rynku, po drugie-pisała o pracy załatwianej przez znajomości ogólnie.Podałam jedynie przykład moich koleżanek,gdzie wiem ile dostają za to czy za tamto i domyślam się,czy potrafiłyby się z tego utrzymać.Po trzecie..Powiedz mi.Oczekujesz od 18latka by utrzymywał się sam?
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Ja zaczęłam pracę już w trakcie studiów. Dzięki temu zawarłam wiele znajomości w mojej "branży". Dlatego zaraz po studiach zmieniłam bez problemu pracę, na pracę w wyuczonym zawodzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum