to może inaczej, zarobki w szkołach nie są satysfakcjonujące, ale kase dodatkową też można zdobyc chociaz nie wszyscy maja taka możliwość. Ale z drugiej strony sami na sobie ściągnęli taki los wybierajaca taki a nie inny kierunek studiow.
bo jak więcej zarabiasz, to mniej pracujesz i masz wiecej czasu wolnego pewnie
Niewątpliwie, tyle, że mnie urzekła sama ta wzruszająco idiotyczna argumentacja: "Należą im się podwyżki, bo powinni mieć czas wolny". Czy tylko dla mnie cos tu brzmi nie teges?
Poza tym jeśli podstawówka zatrudnia jednego fizyka czy chemika to chyba nie bardzo może on grymasić, że lekcje chce mieć tylko w czwartki, bo mu czasu dla rodziny nie starcza?
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Nie należą im się podwyżki, bo o zostaniu nauczycielem, w większości przypadków decyduje nieprzydatność do jakiejkolwiek innej pracy. Jeżeli podwyżki to i też porządne rozliczanie z tego jak pracują, żadnego spóźnień na lekcje czy wcześniejszego ich kończenia. Póki co to w szkole mogą pracować osoby, którym się wydaje, że Kolumb to Polak który opłynął Ziemię.
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Ostatnio zmieniony przez plujwzupe 2008-10-30, 14:29, w całości zmieniany 1 raz
Nie należą im się podwyżki, bo o zostaniu nauczycielem, w większości wypadku decyduje nieprzydatność do jakiejkolwiek innej pracy. Jeżeli podwyżki to i też porządne rozliczanie z tego jak pracują, żadnego spóźnień na lekcje czy wcześniejszego ich kończenia. Póki co to w szkole mogą pracować osoby, którym się wydaje, że Kolumb to Polak który opłynął Ziemię.
Serdecznie gratuluję umiejętności idiotycznego generalizowania.
Serdecznie gratuluje braku umiejętności myślenia, ewentualnie braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Gdzie tu jest generalizowanie? Skoro jest tak źle być nauczycielem to czemu nauczyciele nie znajdą sobie lepszej pracy?
Dopóki nauczyciele z pracy nie odchodzą, podwyżka nie jest potrzebna, skoro uczą za takie pieniądze to mnie nie obchodzi, że jest im mało.
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Ostatnio zmieniony przez plujwzupe 2008-10-30, 14:30, w całości zmieniany 1 raz
Serdecznie gratuluje braku umiejętności myślenia, ewentualnie braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Gdzie tu jest generalizowanie?
No nie wiem, może tu:
Cytat:
o zostaniu nauczycielem, w większości wypadku decyduje nieprzydatność do jakiejkolwiek innej pracy.
plujwzupe napisał/a:
Skoro jest tak źle być nauczycielem to czemu nauczyciele nie znajdą sobie lepszej pracy?
Dopóki nauczyciele z pracy nie odchodzą, podwyżka nie jest potrzebna, skoro uczą za takie pieniądze to mnie nie obchodzi, że jest im mało.
A nie odchodzą? Ilu jest dobrze wykształconych informatyków w szkołach?
Obecny stan to błędne koło. Jaka praca taka płaca, jaka płaca taka praca.
Jeśli obecny poziom edukacji nas satysfakcjonuje - luz, nie zmieniajmy nic.
Jeśli zależy nam na podniesieniu go, a wiele osób deklaruje, iż tak w istocie jest - należy przerwać to błędne koło.
Bez podniesienia płacy wymaganie większej ilości i lepszej jakości pracy od nauczycieli zaowocuje kolejnym odpływem dobrych nauczycieli, którzy znajdą sobie lżejszą i podobnie albo bardziej intratne zajęcie.
Ostatnio zmieniony przez forp 2008-10-30, 18:10, w całości zmieniany 1 raz
Faktycznie nie wiesz. Na czym polega generalizowanie? Jeżeli to tacy wspaniali pracownicy to czemu po prostu nie odejdą do lepszej pracy, skoro ta obecna taka ciężka i z małą pensją?
forp napisał/a:
A nie odchodzą? Ilu jest dobrze wykształconych informatyków w szkołach?
To że ich nie ma to nie znaczy, że byli. A podwyżka ma dotyczyć tych którzy są teraz, więc:
forp napisał/a:
Jaka praca taka płaca, jaka płaca taka praca.
podwyżka nic tu nie zmieni. A przerwane błędne koło będzie wyglądać tak: dobra płaca, a praca nadal gówniana.
forp napisał/a:
Bez podniesienia płacy wymaganie większej ilości i lepszej jakości pracy od nauczycieli zaowocuje kolejnym odpływem dobrych nauczycieli, którzy znajdą sobie lżejszą i podobnie albo bardziej intratne zajęcie.
Gdyby mieli odejść to już by odeszli. Podwyżka spowoduje tylko tyle, że będą więcej zarabiać.
Lżejszą pracę? 6 miesięcy wakacji? Bo mniejszych wymagań to już być nie może czego dowodem jest to, że można być nauczycielem i uczyć, że Kolumb to polski uczony, który opłynął glob, można się spóźniać na każdą lekcję po 15 minut i robić 2 sprawdziany na semestr i ogólnie mieć wszystko w dupie.
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Nie, no rozumiem, wszystko jest w porządku, gdy nauczyciel dostaje 15pln za godzinę z 30 osobami w klasie, jest to odpowiednie wynagrodzenie.
W zasadzie należałoby to obciąć do 10.
Wredne darmozjady, nic nie robią, mają wszystko w dupie, są na tyle niekompetentni, że jedyną alternatywą dla pracy w szkole jest dla nich bezrobocie.
Ostatnio zmieniony przez forp 2008-10-31, 00:41, w całości zmieniany 1 raz
gdy nauczyciel dostaje 15pln za godzinę z 30 osobami w klasie, jest to odpowiednie wynagrodzenie.
Sporo osób dostaje mniej niż 15 pln za godzinę i nie ma 2 miesięcy wakacji + 3 tygodni ferii + możliwości bezkarnego spóźniania się po 5 minut na każde 45 minut pracy.
forp napisał/a:
W zasadzie należałoby to obciąć do 10.
Wredne darmozjady, nic nie robią, mają wszystko w dupie, są na tyle niekompetentni, że jedyną alternatywą dla pracy w szkole jest dla nich bezrobocie.
Ironizowanie, gdy się nie ma argumentów jest żałosne. Skoro Ci nauczyciele mają tyle alternatyw to czemu nadal tkwią przy tak ciężkiej i nieopłacalnej pracy? Czemu tak bronią swoich przywilejów w tym i tego, że trudno takiego nauczyciela zwolnić?
_________________ -40 lat ?!
-Mojżesz nie był nawet w połowie takim kojotem jak ja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum