No i nie zapominajmy, że jak się chce być tłumaczem to trzeba też do perfekcji opanować język polski.
Chyba, że decydujesz się na tłumaczenia angielsko-czeskie. Niemiecko-estońskie. Francusko-chińskie. Czy jakiekolwiek inne miksy, w których język polski nie występuje ;]
Ale fakt, przy tłumaczeniu z języka obcego na polski lub na odwrót opanowanie języka ojczystego w stopniu pozwalającym na swobodne pisanie to podstawa. Szkoda, że nie wszyscy tłumacze zdają się o tym pamiętać ^^
Jeśli chce zbijać kokosy na tłumaczeniu, niech wybierze język mniej popularny.
ha, dlatego niektórzy byli na tyle mądrzy i sprytni, że na anglistykę nie poszli
Cytat:
No i nie zapominajmy, że jak się chce być tłumaczem to trzeba też do perfekcji opanować język polski.
oczywiście, poza tym trzeba mieć dobrą pamięć, wszystko zależy jakim tłumaczem chce się być, ale np. takie tłumaczenie konsekutywne do najprostszych nie należy, a o symultanicznym już nawet nie wspomnę.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Teoretycznie już jest sporo anglistów. Dlatego połączenie anglistyki z jakąś inną filologią, ewentualnie kierunkiem nie związanym z językami wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem. Moja koleżanka ma znajomą, którą skończyła filologię romańską i tłumaczy w sądzie. Teraz robi dodatkowo niestacjonarnie prawo, żeby mieć większe pole manewru w tych sądowych tłumaczeniach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum