Nawiązując do tematu nie chcąc studiować filologii niemieckiej dostałam się tylko na nią. Na innych kierunkach zabrakło mi szczęścia
Obawiam się , że może mi być ciężko, bo 5 lat mordować się z czymś, co nas w ogóle nie "kręci"?? Mama jest zadowolona bo uczy niemieckiego, a ja wściekła.
Byliście w podobnej sytuacji?? Co radzicie mi zrobić, żeby przetrwać na germanistyce??
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
Weź się zastanów nad tym co robisz. Skończysz studia i dalej będziesz siedzieć w tym znienawidzonym niemieckim. Po co się tak katować?
Jeżeli nie będziesz pracować w zawodzie, to po co Ci taka szkoła?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Dishman - chętnie poszłabym na coś innego, ale ja po prostu nie mam wyboru. Na zaoczne mnie nie stać, bo tylko mama utrzymuje naszą rodzinę. Uważa, że przed niemieckim są perspektywy, że wyjadę za granicę i tam będę dobrze zarabiać!
Poza tym nie chce mieć roku do tyłu!!!
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
To studiuj niemieci narazie a po zaliczeniach sprobuj sie przeniesc na inny kierunek gdyz tam zapewne zwolni sie troche miejsc.
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1173
Wysłany: 2006-09-15, 20:52
Byłem w podobnej sytuacji (choć nie do końca świadomie ). Studia zawsze można zmienić. Idź i spróbuj jak Ci się nie spodoba to albo spróbuj się przenieść albo popraw maturę.
U mnie sytuacja jest taka, że skończę dopiero trzeci kierunek który zacząłem czyli niby mam 2 lata w plecy i uważam, że lepszy rok w plecy niż pięć lat na studiach, które Ci nie leżą.
Dr frasunek faktycznie coś w tym jest. Nie warto studiować czegoś na siłę.
Jeżeli nie będzie mi się podobać, to pomyślę o poprawianiu matury lub zmianie studiów na jakiś inny kierunek
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
Dołączyła: 25 Lip 2006 Posty: 36 Skąd: TU i TAM :P
Wysłany: 2006-09-16, 12:11
Joanna432 napisał/a:
Nawiązując do tematu nie chcąc studiować filologii niemieckiej dostałam się tylko na nią
Nie chcąc? To po co tam składałaś papiery...???
Mowisz ze nie chcesz stracić roku... ale co uwazasz za strate? jesli w tym czasie bedziesz pracowac i poprawisz mature mozesz duzo zyskac.
_________________ You could be the wind beneath my wings...
Wysłany: 2006-09-16, 13:37
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Karusia napisał/a:
Nie chcąc? To po co tam składałaś papiery...???
Mama chciala?
dr frasunek napisał/a:
U mnie sytuacja jest taka, że skończę dopiero trzeci kierunek który zacząłem czyli niby mam 2 lata w plecy i uważam, że lepszy rok w plecy niż pięć lat na studiach, które Ci nie leżą.
ta, wieczny student ;p
_________________ cynik
braki w polskich znakach powinny byc tolerowane
w zyciu nie chciałąbym studiować czegoś, co mi się nie podoba. wolałabym chyba nie studiowac, tylko porzadnie się pzygotowac do poprawki matury i startowąc kolejny raz na wymarzony kierunek.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Dołączyła: 25 Lip 2006 Posty: 36 Skąd: TU i TAM :P
Wysłany: 2006-09-16, 15:14
Nori napisał/a:
Karusia napisał/a:
Nie chcąc? To po co tam składałaś papiery...???
Mama chciala?
ktoś kto chce studiować chyba jest na tyle dorosły, że potrafi decydować za siebie... no nie?
Moze dlatego tego nie rozumie, ze moi rodzice i ja podchodzimy do takich spraw w zupelnie inny sposob.
_________________ You could be the wind beneath my wings...
Studiujac z przymusu lepiej nie studiuj wogóle bo tylko zajmujesz miejsce tym którzy naprawde chcieli sie dostać. Konsekwencją czegoś takiego bedzie to ze np. skonczysz to zostaniesz nauczycielem ale ze jako nienawidzisz niemieckiego nie nauczysz innych niczego przez co kolejne dzieci znienawidza przez Ciebie niemiecki... błędne koło.- uniezależnij sie od mamy albo z nia pogadaj bo to sie tylko moze źle skonczyć
ktoś kto chce studiować chyba jest na tyle dorosły, że potrafi decydować za siebie... no nie?
Moze dlatego tego nie rozumie, ze moi rodzice i ja podchodzimy do takich spraw w zupelnie inny sposob.
u mnie sytuacja byla taka,ze dostalabym sie do wrocka na anglistyke, bo mialam b. dobre wyniki z tego przedmiotu,a i reszta zle nie poszla, ale akurat babcia (bo z nia mieszkam) wybrala mi studia na miejscu, czyli w-chu 'bo tam sie nie utrzymasz, nie dasz rady, za daleko, nie jedziesz." koniec gadania...
studiować z przymusu... to musi być ciężkie, cały czas obracać się w czymś czego się nie lubi... ale zastanawiając się w kategoriach studiować na niechcianym kierunku czy nie studiować w ogóle... ja wybrałabym nielubiany kierunek... wymęczyłabym się te kilka lat... ale miałabym już jakiś punkt zaczepny...a jeszcze jak jest to germanistyka to tymbardziej bo wiadomo jak w dzisiejszym świecie języki są ważne... więc to jest duży plus na cv... po roku trwania studiów ponownie złożyłabym papiery na upragnioną uczelnie (pewnie wcześniej przystąpiłabym do poprawki z matury i pożądnie się do niej przygotowała)... jakbym sie dostała ciągnęłabym dwa kierunki... wiem jest to ciężkie i wymaga poświęcenia, ale jest to jak najbardziej realne...
ja sama pragnę (całe życie tego chciałam) dostać się na prawo... jak się nie dostanę to będzie dla mnie największa w życiu porażka... będę składać papiery na jeszcze inne uczelnie "w razie jakby...", bo nie chcę później zostać bezrobotnym po ogólniaku... jak nie wymarzone prawo to może coś innego... a nóż się wkręce i w końcu mi się spodoba (tylko kompletnie nie wiem co)... oczywiście na prawo będę skłądać w następnym roku także papiery (pewnie po uprzednim poprawieniu matury)...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Wiesz, Joanna432, mam podobne doświadczenia. Z tą tylko różnicą, że ja już jestem po studiach.
Swego czasu nie udało mi się dostać na wymarzone studia, wymarzone od małego. Dostałem się za to na inny kierunek. "Przebimbałem" tam cały rok, po czym spróbowałem ponownie. I ponownie poniosłem klęskę. Te rozpoczęte studia były już zaprzepaszczone. Podjąłem jednak naukę na jeszcze innym kierunku, na który się dostałem jako na alternatywny w stosunku do tego, na który się starałem dostać.
Potem się dowiedziałem, że będzie można się przenieść na ten mój wymarzony kierunek, jeśli będzie się miało dobrą średnią. Wziąłem się więc ostro do nauki. Gdzieś tak pod koniec grudnia (a może to było na początku stycznia?) zorientowałem się, że nie mam szans, że do tej średniej braknie mi paru setnych...
Ale postanowiłem kontynuować naukę, równie pilnie, jak dotychczas. I wkrótce stałem się jednym z najlepszych studentów na roku.
Choć dzisiaj wiem, że mógłbym się przenieść, to nie żałuję, że tego nie zrobiłem. Z paru powodów. Po pierwsze dlatego, że ten mój kierunek dał mi bardzo praktyczną wiedzę. Po drugie dlatego, że w trakcie studiów wcale nie porzuciłem moich zainteresowań, tylko intensywnie je rozwijałem. I dzisiaj jestem w tym całkiem dobry. To jest mój dodatkowy atut.
Po zakończeniu studiów mogę Ci powiedzieć jedno - nie jest ważne to, jaki kierunek skończyłaś - ważne jest gdzie i z jakim wynikiem. Wysoka średnia na trudnym kierunku oznacza osobę, która potrafi ciężko pracować - a to się dla potencjalnego pracodawcy liczy.
Młodym ludziom często się wydaje, że pracę podejmuje się w takim zawodzie, jakiego się wyuczyło. Owszem - to się zdarza, ale to są sporadyczne przypadki. Znacznie częściej bierze się to, co jest. A wtedy dodatkowa wiedza z innych dziedzin często staje się atutem człowieka. No - jeśli był dobrym studentem, oczywiście.
Na tych moich studiach nauczyłem się jednego - nigdy w życiu nie wiadomo, co się nam przyda w przyszłości. (A jak mi to rodzice mówili, to nie chciałem ich słuchać, głupi.) Warto jest o tym pamiętać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum