Ja jeszcze nigdy nie byłam zatrudniona, nigdzie nie pracowałam, ale mam zamiar się rozejrzeć za jakąś pracą. Jak wyglądała Wasza pierwsza praca, czy też zaczynaliście bez żadnego doświadczenia, nie mówie tu o stażu, bo na staż na razie nie idę, poczekam jeszcze trochę czasu i zrobię staż w swoim kierunku studiów.
Moja pierwsza praca to było zbieranie ogórków. Nigdy przedtem tego nie robiłem i nie miałem doświadczenia w zrywanie ogórków. Pamietam że bardzo bolały mnie po tej robocie plecy bo trzeba było być non-stop schylonym. Kasy z tego tez wielkiej nie było ale zawsze coś no i było zajęcie na wakacje.
Dołączyła: 11 Kwi 2007 Posty: 111 Skąd: ulica sezamkowa
Wysłany: 2007-04-15, 12:44
moje pierwsze to były truskawki. też cały dzień w polu na słońcu i mimo, że nie miałam doświadczenia całkiem nieźle mi szło. stówka dziennie za pierwszym razem, to nie tak źle.
ja pracowałam RAZ... pojechałysmy z kolezankami na wisnie.... w te wakacje;P rodzice mi odradzali..no bo gdziez...:P ale chciałysmy jakiejs przygody..juz nie chodziło o kase..bo i tak nie zarobiłysmy wiele;P... ja lezałam one zbierały:PPPheheh ni no troche tez zrywałam;) ale wisnie...- stanowczo odradzam;).
Dołączył: 27 Lis 2006 Posty: 389 Skąd: ja to wiem??
Wysłany: 2007-04-16, 21:41
powazna praca ?? co wakacje na budowach pracowałem (od 16 roku zycia) a teraz 6 miechow zaiwaniam w firmie robiacej remonty np na cementowni (sporo ciezkiej fizycznej work ) praca na 3 zmiany, płaca ujowa (jak to w Polsce ) ale zawsze jakis pieniadz na własne wydatki jest i nie trzeba ciagnac od rodzicow...
pozdro
_________________ Gość, czy widzisz to co ja ?? Coraz wiecej na tym świecie zła...
To fajnie, tylko, że ja mam już 21 lat, studiuję zaocznie i dostaję stypendium, więc kasy nie brakuje, ale muszę poważnie się wziąć za robotę, bo zaczyna mi się nudzić w domu w tygodniu i praktycznie nic nie robię.
Z pracą dla studentów raczej nie ma problemu. Zależy gdzie mieszkasz. Jak w dużym mieście to bedzie łatwiej coś znaleźć. Moi kumple z roku rozglądali sie za robotą chociaz jestesmy na dziennych. Tak tez sie da bo wielu pracodawców moze sie ustosunkować do naszych zajeć.
Z tego co ja niedawno sie interesowalem pracą to było mase ogłoszeń gdzie szukali osób do pracy na kasach i nawet dobrze chcieli płacić bo nawet 7zł na godzine. Dla dziewczyny to dobra wg mnie robota.
Wystarczy sie rozejrzeć po wiekszych sklepach lub przejść sie do pośredników pracy.
Nic szczególnego. Roznoszenie ulotek po osiedlach. Można poznać troche miasta, chociaż plecak z ulotkami na sam poczatek troche waży. A i płaca dość nędzna...
_________________ Zaklęty w marmur, w czarną pieśń
Wśród burzy z tobą tańczyć chcę...
A ja stałam na promocjach jako hostessa;) ale neistey 2 razy i rzuciał mto raz.... musiałąm chodzic w szplach szczerzyc sie i wciskac ulotki i misiówa az mi ledwo tyłek zarywało;/;/ a druga 20 godz na lodówkach e rrealu az odmrozone nogi miałam eh;/
moja pierwsza praca... ulotki (i długopisy)... płacił 5 zł/h ... to było jakieś 3 lata temu... mimo, że było zimno, ludzie na nas zlewali, zarobiłam wilekie g... .... to miałyśmy niezły ubaw... 'wzięłam' sobie worek długopisów... wtedy nie było to takie fajne jak teraz gdy to wspominamy...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum