no właśnie tak jak w temacie. Zbieram opinie o trylogii H.Sienkiewicza ("ogniem i mieczem", "Potop", "Pan Wołodyjowski") obojętnie której z części. Po co mi to? otóż mam napisać parcę o trylogii, a dokładnie na temat krytyki trylogii (krytyki pozytywnej i negatywnej). Mam już opinie krytyków (nazwijmy to zawodowców), ale chciałabym także zawrzeć w swojej pracy opinie młodych ludzi i właśnie o pomoc w tej sprawie się do was zwracam. Potrzebna mi krytyka (na plus bądź na minus) młodych ludzi (czyli was) odnośnie Trylogii H.Sienkiewicza (całej, bądź którejś z części).
z góry dziękuję
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2379 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-03-19, 15:10
Polecający: bierdonka
no ja czytałam ... jakoze to lektura była .. szczerze powiedziawszy sama nie zabrała bym sie za ot bo zwyczajnie nie gustuje w tematyce takowej.. z punktu widzenia młodego cżłowieka , potencjalnego ucznia LO , mogłabym pwoiedziec ze to cos w rodzaju szkolnego obowiązku , przymusu , nie zachwyca przeciętnego czytelnika szkoły sredniej ,aczkolwiek bywaja wyjątki .. ja do tych nie naleze , nie lubie poprostu literatury o tematyce historycznej
Trylogia była popularna bo miała mase przesłan odwołujących sie do ówczesnych wydarzen , i ne chodzi mi tu o potop szwedzki tylko powstanie listopadowe , brak było motywacji ludu i dlatego sienkiweicz zdecydował sie napisac cos "ku pokrzepieniu serc" ... byc moze to zachwycało serca tamtej epoki ale nie zachwyca teraz , chyba ze fanów klasyki ... kto teraz czyta sienkiewicza z włąsnej nieprzymuszonej woli ... sięgamy raczej po Coelho , Kinga , Browna , Sapkowskiego , czasem Gombrowicza ... ale sienkiewicz?? to sie kojarzy ze szkoła i mysle ze to nam wepchnęło ten stereotyp do głow , bo pzreciez katowanie nastolatków historycznymi wywodami w dobie internetu nie jest dobrym pomysłem ... choc ja uwazam ze czytanie ksiązek nie równa sie z niczym , zaden internet nie da Ci tego co ksiązka trzymana w ręce ... nawet sienkiewicz ... gdzy czytasz i rozumiesz co czytasz , działa twoja wybraznia to ksiązka moze sie spodobac ...
polecam Ci przestudiowanie refleksyjno-polemicznego "Dziennika" Gombrowicza , dobrze opisuje wpływ twórczosci Sienkiewicza , i to jak jest posyrzegany
Ja moze podobnie zaczne ze jako lektura szkolna to byla nie czytalem jej, nie to ze nie lubie tworczosci Sienkiewicz, ale dlatego ze mnie lektury szkolne nie wciagaly, a bylem na tyle swiadom ze i bez ich przeczytania (przeczytalem 1 ktora jak bylem w 2 klasie zamienili w CKE na inna (Antygona -> Krol Edyp) ) tak wiec z obowiazkowych lektur zadnej w LO nie przeczytalem) mature zdam, wynik nie byl jakis bardzo gornolotny ale mnie w zupelnosci satysfakcjonowal a i na pozniejszych studiach nie mial znaczenia.
Ale wracajac do Sienkiewicza to roniez uwazam ze czytanie ksiazek takich typowo historycznych to jest katowanie tym ucznia - bo by poznac historie wystarczylo by film obejrzec a do jakis analiz itp. wystarczyły by fragmenty. Na pewno by to sie odbilo na tym ze uczniowe zamiast nic nie czytac czytali by choc kawalki. Wiem ze ogladanie filmu czy czytanie fragmentow to nie to samo ale nie oklamujmy sie jaki odsetek przeczytal je ? sadze ze moze ~5%.
Tyle odemnie sorry ze troche nie na temat, no ale cos tam nawiazalem moze
PS.
W sprawach technicznych to:
Cytat:
nie
miałem/am czytać (w sensie w szkole kazali) ale nie przeczytałem/am
to przeciez chyba kazdy musial to przeczytac wiec te 2 odpowiedzi sa w sumie rownoznaczne, no chyba ze chodzilo tez o rozpoznanie ludzi do 15 roku zycia ktorzy jeszcze nie mieli zadane w szkole a juz byli by zdolni czytac to
_________________ Pomóż nam w konkursie, dodaj link:
kto teraz czyta sienkiewicza z włąsnej nieprzymuszonej woli
Ja się zgłaszam. Przeczytałem "Ogniem i mieczem" i "Potop" jak chodziłem do 1 albo 2 gim.(w odwrotnej kolejności, nie wiedzieć czemu), za "Pana Wołodyjowskiego" miałem się zabrać ostatnio, ale na razie nie mam czasu. Wszyscy naokoło stukają się w czoło (jaki rym), twierdzą, że to stare, nudne itp. itd., ale dla mnie Sienkiewicz jest świetny, pasuje mi jego styl pisania. W całej Trylogii (o "Panu Wołodyjowskim" mogę wypowiadać się jedynie na podstawie filmu Hoffmana) Sienkiewicz umieścił mnóstwo zabawnych wątków i postaci - chociażby Zagłoba. I to chyba nie jest dziwne, że śmieję się z Rocha Kowalskiego i sposobu, w jaki go mości Zagłoba skręcił.
Oczywiście nie każdy musi kochać Sienkiewicza, ale ja polecam przeczytać go w całości (ciekawe, że sam jeszcze tego nie zrobiłem, ech). Fragmentami to można czytać encyklopedię...
_________________ Gitara jest w porządku Johnie, ale grając na niej nie zarobisz na życie...
Z własnej i nieprzymuszonej woli przeczytałam "Ogniem i mieczem" i muszę przyznać, że nawet mnie wciągnęło. Wprawdzie długość zdań Sienkiewicza może dobić, ale w pierwszej częsci Trylogii nie przeszkadzało mi to. "Potop" musiałam przeczytać, bo był lekturą. I ten szczytny cel zarzuciłam po 2 rozdziałach. I nie dokończyłam go do dzisiaj, chociaż mam zwyczaj wracać do książek, które mnie kiedyś pokonały, ale od "Potopu" mnie odrzuca. Wg mnie jest po prostu gorzej napisany, Sienkiewicz zgubił gdzieś tę lekkość pióra, którą czuło się w pierwszej częsci. I myślę, że to jest powodem niechęci do jego dzieł, a nie historia. Jeśli jest dobry wątek przewodni, to właściwie można wszystko zamieścić w powieści, a większości czytelników to nie znuży.
dziękuję wam bardzo... oczywiście wasze opinie, które użyję w pracy zostaną zacytowane a w źródłach (na dole pracy) zostanie podana strona forum... jeszcze raz dzięki...
pozdrawiam. natalia (naya)
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Dołączył: 22 Mar 2006 Posty: 47 Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2006-03-22, 20:25
Hmmm szokda ze nie ma opcji,, próbowałem przeczytać ale ta ksiąrzka do mnie nie trafia'':p tak jak napisałem... Po prostu nie mogłem sie przemuc zeby przebrnąć przez te ileset stron z własnej woli. Po prostu się nie dało:/ Takze ksiąrzki nie przeczytałem... jak narazie. Co roku próbuję ją przeczytać więc moze kiedys się wkońcu uda:P
_________________ ,,...Anyway, there was a one SOLDIER named Sephiroth who has better than rest..."
Po prostu nie mogłem sie przemuc zeby przebrnąć przez te ileset stron z własnej woli
ja takze ta objetosc mne przerazala i nie potarfilam sie zebrac w sobie zeby to przecztac a w ogole poczatek sie strasznie dla mnie ciagnol i po prostu zrezygnowalam z czytania ... ale z tego co slyszala wiekszosci sie podobalo ... wiec moze i ja kiedys przeczytam
Wysłany: 2006-05-12, 17:14
Polecający: link na gronie
Przeczytałam całą Trylogię z własnej i nieprzymuszonej woli. Podobał mi się jedynie Potop... Uważam Sienkiewicza za pisarza dosyć tendencyjnego, mało obiektywnego.
_________________ Always look on the life side of life...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum