Tutaj to pojechałeś troszkę powierzchownie... Prawdziwym reprezentantem, a zarazem założycielem jest król południa czyli Ludacris.... Zaraz za nim jest Chingy(odsyłam do najnowszej płytki- "Hate It Or Love It", albo wcześniejszej- :Hoodstar"), również znakomity raper (świetny jest kawałek z Ludacrisem i Norfclk "We Got")... I-20 też całkiem nieźle sobie radzi... No a Bobby Valentino to po pierwsze nie jest raper, a po drugie to kmiot Jeżeli uważasz, że Buck przeskakuje Ludacrisa, albo Chingiego to nie mamy o czym gadać, bo to nie jest nawet ten sam poziom...
No to chyba nie mamy o czym gadać. Luda nie jest zły ale taki z niego król jak z Ja Rule'a gangster.
Bobby kmiot? Na prawdę nie mamy o czym gadać.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
No to chyba nie mamy o czym gadać. Luda nie jest zły ale taki z niego król jak z Ja Rule'a gangster.
Bobby kmiot? Na prawdę nie mamy o czym gadać.
Dlaczego, możemy podyskutować... Kto Twoim zdaniem jest lepszy od Ludacrisa??(mam na myśli południe) Buck nie dorasta mu do pięt... Nie ten flow, nie ta liryka... Moim zdaniem Buck jest tak cienki, że prawie go nie widać... A Luda to ikona... Następny raper, który wyprzedza Bucka o kilka długości to T.I... Znakomity wykonawca moim zdaniem, bohater beefu z Ludacrisem i Lil Flip'em...
A tutaj mam coś, żeby nie być gołosłownym:
1. Ludacris:
# 2000: Incognegro (300,000 Units)
# 2000: Back for the First Time (3xPlatinum)
# 2001: Word of Mouf (3xPlatinum)
# 2003: Chicken and Beer (2xPlatinum)
# 2004: The Red Light District (2xPlatinum)
# 2006: Release Therapy (2xPlatinum)
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
Dlaczego, możemy podyskutować... Kto Twoim zdaniem jest lepszy od Ludacrisa??(mam na myśli południe)
Nie wiem kto jest lepszy. Wiem kto mi się podoba bardziej. Scarface, Bun-B, Chamillionaire, chłopaki z Outkast, Ali & Gipp, Too $hort, Nelly i wielu innych.
Hustler napisał/a:
Buck nie dorasta mu do pięt... Nie ten flow, nie ta liryka...
Prosze Cię.. I got hoes in different area codes. Poeta do prawdy.
Co do głosu, to Luda ma inny, nie wiem czy lepszy czy gorszy. Kwestia gustu.
Hustler napisał/a:
1. Ludacris:
# 2000: Incognegro (300,000 Units)
# 2000: Back for the First Time (3xPlatinum)
# 2001: Word of Mouf (3xPlatinum)
# 2003: Chicken and Beer (2xPlatinum)
# 2004: The Red Light District (2xPlatinum)
# 2006: Release Therapy (2xPlatinum)
Mogę Ci podać sprzedaż płyt Britney. To będzie dowodziło, że jest lepsza?
Po prostu jest znany, promowany i dobrze się sprzedaje bo jest taki lekki i przyjemny, że każdemu może podejść. Buck już nie bardzo.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Nie wiem kto jest lepszy. Wiem kto mi się podoba bardziej. Scarface, Bun-B, Chamillionaire, chłopaki z Outkast, Ali & Gipp, Too $hort, Nelly i wielu innych.[/quote]
Mogłeś od razu nadmienić, że mówimy o tym co się komu podoba, a nie o tym kto jest lepszy....
Pozwól, że Cie zacytuję:
Cytat:
Cukierkowe nygusy z Bobbym Valentino na czele? Daj spokój
A nygusy, których Ty wymieniłeś to jakie są??
fazi napisał/a:
Prosze Cię.. I got hoes in different area codes. Poeta do prawdy.
Co do głosu, to Luda ma inny, nie wiem czy lepszy czy gorszy. Kwestia gustu.
Nie mam zamiaru podawać tutaj debilnych tekstów w wykonaniu Bucka bo on co drugi wers mówi coś głupiego... Flow to nie jest głos proszę pana
fazi napisał/a:
Mogę Ci podać sprzedaż płyt Britney. To będzie dowodziło, że jest lepsza?
Po prostu jest znany, promowany i dobrze się sprzedaje bo jest taki lekki i przyjemny, że każdemu może podejść. Buck już nie bardzo.
Luda wbrew Twojemu przekonaniu nie jest lekki i przyjemny bo porusza cięższe tematy niż ten uważany przez Ciebie za wielkiego gangsta Buck... Ja widzę, że dla Ciebie ciężki temat to strzelaniny itp... Ludacris mówi o przemocy w rodzinie, alkoholizmie, wypaczeniu młodych ludzi... Twój idol niestety nie wiedziałby co ma w ogóle gadać w tej kwestii... A podałem ilość sprzedanych po to żeby wysnuć bardziej obiektywny osąd na temat Ludacrisa... No, ale znowu to wszystko jest kwestia gustu....
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
Nie mam zamiaru podawać tutaj debilnych tekstów w wykonaniu Bucka bo on co drugi wers mówi coś głupiego... Flow to nie jest głos proszę pana
Nie twierdzę, że Buck jest poetą, ale też nim nie jest Ludacris.
A czym jest flow jak nie głosem, jego barwą i przede wszystkim sposobem używania?
Ja się tu nie przypieprzam, że Ludacris jest do niczego. Po prostu mówię, że mocne konretne ale przy tym przyjemne dla ucha flow Bucka bardziej mi odpowiada, niż zawsze do wyrzygania mięciutkie i milutkie gadanie crisa. Poza tym jego głos mnie po prostu denerwuje na dłuższą metę.
Hustler napisał/a:
Luda wbrew Twojemu przekonaniu nie jest lekki i przyjemny bo porusza cięższe tematy niż ten uważany przez Ciebie za wielkiego gangsta Buck...
Jeb*e mnie to jaki z niego jest czy nie jest gangsta.
Hustler napisał/a:
Ja widzę, że dla Ciebie ciężki temat to strzelaniny itp...
Ja pitole. Jak będę chciał dobrych tekstów to nie będę słuchał ani Bucka ani Ludacrisa.
Hustler napisał/a:
Ludacris mówi o przemocy w rodzinie, alkoholizmie, wypaczeniu młodych ludzi... Twój idol niestety nie wiedziałby co ma w ogóle gadać w tej kwestii...
Wzruszające. Jak już napisałem, słuchając Bucka, w ogóle południa, chyba oczywistym jest, że mam w tym momencie głęboko wszelkie pseudo społecznie zaangażowane pieprzenie i wybitne teksty. Chce tłustego bitu i elegancko zarapowanego tekstu o dziwkach, felgach, giwerach, o czymkolwiek. Wisi mi to, dopóki trzyma jakiś poziom i dobrze brzmi. Już dawno wyrosłem z doszukiwania się w rapie na siłę mesjaszy i głębokiego przesłania.
PS. "Idol" ..
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Argumenty tego typu to możesz sobie za przeproszeniem wsadzić...
fazi napisał/a:
Nie twierdzę, że Buck jest poetą, ale też nim nie jest Ludacris.
Ludacris ma wiele głębszych tekstów... Słabo szukasz....
fazi napisał/a:
A czym jest flow jak nie głosem, jego barwą i przede wszystkim sposobem używania?
flow to np. bardzo charakterystyczne dla DMX'a szczekanie...
fazi napisał/a:
zawsze do wyrzygania mięciutkie i milutkie gadanie crisa.
Weź w końcu skończ gadać takie farmazony na temat Ludacrisa bo to wygląda jakbyś słyszał tylko jeden kawałek w jego wykonaniu (Area codes, do którego wciąż się odnosisz) Obczaj miękkość i wrodzoną delikatność na przykładzie tych dwóch utworów:
http://youtube.com/watch?v=qrwr0vzkBAo http://youtube.com/watch?v=D4bd6MZOihc <<<< A o tym co tu zrobił Chingy to nawet nie ma sensu się wypowiadać bo po prostu zmiażdżył wszystkich... Nikt nie świeci w tym kawałku tak jasno...
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
Argumenty tego typu to możesz sobie za przeproszeniem wsadzić...
Dlaczego?
Hustler napisał/a:
Ludacris ma wiele głębszych tekstów... Słabo szukasz....
A czy ja coś mówiłem, że nie ma? Może i ma. Nie szukam słabo bo nie szukam w ogóle
Hustler napisał/a:
flow to np. bardzo charakterystyczne dla DMX'a szczekanie...
A o czym ja napisałem?
Jedni mają oryginalne flow inni zwyczajne. To że ktoś nie jest rozpoznawalny jak ODB to nie znaczy, że nie ma flow albo, że ma słabe.
Hustler napisał/a:
Weź w końcu skończ gadać takie farmazony na temat Ludacrisa bo to wygląda jakbyś słyszał tylko jeden kawałek w jego wykonaniu (Area codes, do którego wciąż się odnosisz) Obczaj miękkość i wrodzoną delikatność na przykładzie tych dwóch utworów:
No obczaiłem. No i co? W tym pierwszym trochę pokrzyczał, w drugim już normalnie. Może trochę przesadziłem z tą miękkością. Mam na myśli tylko, że mi jego głos i flow trochę nie podchodzi. I tyle. A już na pewno nie odczuwam, żeby zjadał na tym polu Bucka. Ale to moje osobiste zdanie.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
A znasz jakąkolwiek 13-latkę ze stanów, że wiesz czego słucha??
A muszę znać? Myślisz, że te podwójne platyny to undergroundowi starzy słuchacze rapu nabijają?
Hustler napisał/a:
ODB to raczej lipny przykład bo facet jest dość rozpoznawalny....
Raczej słabo czytasz ze zrozumieniem.
Sądzisz, że wyciągnąłbym z piachu ODB jakbym chciał dać przykład niczym nie wyróżniającego się flow? I jaki sens miała by wtedy cała wypowiedź?
W każdym razie napisałem, że raper nie musi mieć rozpoznawalnego, innego niż wszyscy stylu jak np. ODB, żeby można było stwierdzić, że ma dobre flow. Może rapować zupełnie zwyczajnie, mieć normalny głos, bez charakterystycznych udziwnień i mimo to mieć dobre, poprawne flow. Przykład - Nas, Rakim, Kweli itd.
A napisałem to dlatego, że nie wiem skąd wytrzasnąłeś, że flow to np. szczekanie DMXa.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
A znasz jakąkolwiek 13-latkę ze stanów, że wiesz czego słucha??
A muszę znać? Myślisz, że te podwójne platyny to undergroundowi starzy słuchacze rapu nabijają?
Nie wiem skąd to wywnioskowałeś... 50 Cent to gdzie zaczynał?? Najpierw były undergroundowe beefy na zapętlonym bicie... No a platynę osiągnęła niejedna jego płyta... Przykładów jest oczywiście dużo, dużo więcej... Ale zwyczajnie nie chce mi sie pisać o każdym raperze z osobna... Potknąłeś się po prostu w tej wypowiedzi....
fazi napisał/a:
W każdym razie napisałem, że raper nie musi mieć rozpoznawalnego, innego niż wszyscy stylu jak np. ODB, żeby można było stwierdzić, że ma dobre flow. Może rapować zupełnie zwyczajnie, mieć normalny głos, bez charakterystycznych udziwnień i mimo to mieć dobre, poprawne flow. Przykład - Nas, Rakim, Kweli itd.
A napisałem to dlatego, że nie wiem skąd wytrzasnąłeś, że flow to np. szczekanie DMXa.
Po pierwsze "flow" to rodzaj męski a nie nijaki... Po drugie ja podałem szczekanie DMX'a jako przykład namacalny dla Ciebie, bo widzę, że w kwestii tego Twojego flow miotasz się jak ryba wyrzucona z wody... Ja się po prostu nie zgadzam z Twoją definicją, bo flow to jest właśnie to co jest charakterystyczne dla danego rapera, to co odróżnia go od innych...
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
A myślisz, że jak jest? Kto kupuje te ogromne nakłady? I dlaczego? Leci miły dla ucha singiel w radio, na mtv, promocja, płyty się sprzedają. Idzie ktoś do sklepu i łapie Beyonce, Ushera i Ludacrisa bo zna to z telewizji.
Hustler napisał/a:
50 Cent to gdzie zaczynał?? Najpierw były undergroundowe beefy na zapętlonym bicie... No a platynę osiągnęła niejedna jego płyta... Przykładów jest oczywiście dużo, dużo więcej... Ale zwyczajnie nie chce mi sie pisać o każdym traperze z osobna... Potknąłeś się po prostu w tej wypowiedzi....
Na prawdę nie wiem co chciałeś mi udowodnić tą wypowiedzią. I za czym to jest argument i w ogóle czemu mi tu opowiadasz początki 50 Centa.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
A myślisz, że jak jest? Kto kupuje te ogromne nakłady? I dlaczego? Leci miły dla ucha singiel w radio, na mtv, promocja, płyty się sprzedają. Idzie ktoś do sklepu i łapie Beyonce, Ushera i Ludacrisa bo zna to z telewizji.
Hustler napisał/a:
50 Cent to gdzie zaczynał?? Najpierw były undergroundowe beefy na zapętlonym bicie... No a platynę osiągnęła niejedna jego płyta... Przykładów jest oczywiście dużo, dużo więcej... Ale zwyczajnie nie chce mi sie pisać o każdym traperze z osobna... Potknąłeś się po prostu w tej wypowiedzi....
Na prawdę nie wiem co chciałeś mi udowodnić tą wypowiedzią. I za czym to jest argument i w ogóle czemu mi tu opowiadasz początki 50 Centa.
Ty nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz... Wszystko masz wyszczególnione i wypisane... Po raz kolejny 50 Cent to przykład!! Mówię Ci jak normalnemu człowiekowi, że Ci którzy zaczynali w podziemiu też wyszli na swoje (nie wszyscy)... A Twój jakże znaczący argumet mówiący o tym, że tylko człowiek wypromowany sprzeda duże płyty jest śmieszny... A co miał niby z paki pick-upa platynę sprzedać?? Zastanów się co mówisz bo zaczynasz się mylić w zeznaniach....
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
Po pierwsze "flow" to rodzaj męski a nie nijaki...
Nie wydaje mi się. To flow. A nie ten flow.
Hustler napisał/a:
Po drugie ja podałem szczekanie DMX'a jako przykład namacalny dla Ciebie, bo widzę, że w kwestii tego Twojego flow miotasz się jak ryba wyrzucona z wody...
Ja nie mam żadnych wątpliwości, to Ty unikasz odpowiedzi na pytania.
Hustler napisał/a:
Ja się po prostu nie zgadzam z Twoją definicją, bo flow to jest właśnie to co jest charakterystyczne dla danego rapera, to co odróżnia go od innych...
Czyli jak Masta Ace nie szczeka, nie miauczy ani nie beka to nie ma flow?
Flow to sposób rapowania. Szybkość, barwa, siła głosu. Ogólnie to jak raper płynie ze swoimi słowami po bicie. I tyle.
Jak ktoś Cie wprowadził w błąd, że DMX ma flow bo szczeka, Jadakiss ma flow bo robi swoja aaaahaa itd to go teraz opieprz.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Ty nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz... Wszystko masz wyszczególnione i wypisane... Po raz kolejny 50 Cent to przykład!! Mówię Ci jak normalnemu człowiekowi, że Ci którzy zaczynali w podziemiu też wyszli na swoje (nie wszyscy)... A Twój jakże znaczący argumet mówiący o tym, że tylko człowiek wypromowany sprzeda duże płyty jest śmieszny... A co miał niby z paki pick-upa platynę sprzedać?? Zastanów się co mówisz bo zaczynasz się mylić w zeznaniach....
Ja widze co Ty napisałeś...
Tylko nie wiem odnośnie czego to jest. Bo ja piszę, że Ludacrisa słuchają nawet 13 latki i dlatego sprzedaje tak duże nakłady, a Ty mi na to, że 50 Cent zaczynał od beefów.
Dobra, styka tego wątku.
PS. I nie wmawiaj mi proszę, że się gubię w zeznaniach bo to słaba obrona. I nie wiem dlaczego mi usilnie tłumaczysz, że ktoś zaczynał w podziemi i się dorobił. Czy ja temu gdzieś zaprzeczyłem? Czy w ogóle była o tym mowa? Więc o tym nie mówmy.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Ja widze co Ty napisałeś...
Tylko nie wiem odnośnie czego to jest. Bo ja piszę, że Ludacrisa słuchają nawet 13 latki i dlatego sprzedaje tak duże nakłady, a Ty mi na to, że 50 Cent zaczynał od beefów.
Dobra, styka tego wątku.
Nie. Ty pisałeś ogólnie odnośnie promowania i zależności (nieprawdziwej) pomiędzy podziemiem a sprzedażą płyt.... Ile razy mam mówić o tym, że 50 Cent to przykład?? A w mojej wypowiedzi nie chodziło o żaden zasrany beef tylko o fakt, że 50 Cent startował w podziemiu (jak większość) i wg. Ciebie nie ma szans na multi-platynę....
fazi napisał/a:
PS. I nie wmawiaj mi proszę, że się gubię w zeznaniach bo to słaba obrona. I nie wiem dlaczego mi usilnie tłumaczysz, że ktoś zaczynał w podziemi i się dorobił. Czy ja temu gdzieś zaprzeczyłem? Czy w ogóle była o tym mowa? Więc o tym nie mówmy.
A to kto niby napisał?? Matka Teresa??
Cytat:
Myślisz, że te podwójne platyny to undergroundowi starzy słuchacze rapu nabijają?
Motasz się w zeznaniach i omijasz większość moich pytań... A jeśli chodzi o resztę to po prostu udajesz, że nie widzisz co się do Ciebie mówi... Radzę cała dyskusję przestudiować od samego początku i w razie potrzeby wytknąć mi jakiś błąd w rozumowaniu... Wytłumaczę Ci łopatologicznie co miałem na myśli....
fazi napisał/a:
fazi napisał/a:
Czyli jak Masta Ace nie szczeka, nie miauczy ani nie beka to nie ma flow?
Flow to sposób rapowania. Szybkość, barwa, siła głosu. Ogólnie to jak raper płynie ze swoimi słowami po bicie. I tyle.
Jak ktoś Cie wprowadził w błąd, że DMX ma flow bo szczeka, Jadakiss ma flow bo robi swoja aaaahaa itd to go teraz opieprz.
Bez komentarza... Ty masz swoje zdanie... ja mam swoje i go nie zmienię na pewno bo wiem o czym mówię....
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
Ostatnio zmieniony przez Hustler 2008-03-27, 16:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum