wytlumaczy mi ktos, jak mozna sluchac czegos takiego jak techno?
W bardzo prosty sposób, podobnie jak każdego innego gatunku muzyki: ucho zewnętrzne odbiera fale dźwiękowe. Następnie fale dźwiękowe poprzez kanał słuchowy docierają do ucha środkowego, gdzie wprawiają w drgania trzy kosteczki (młoteczek, kowadełko, strzemiączko). Kolejno drgania te przechodzą do ucha wewnętrznego. W uchu wewnętrznym znajdują się tysiące komórek słuchowych, które odbierają drgania i przesyłają informację do nerwu słuchowego, a przez nerw dalej do mózgu.
Jeszcze trzy lata temu byłam bardzo nastawiona negatywnie na wszystko, co nie było reggae albo szeroko pojętym rockiem, punkiem itp. Teraz dostrzegam to, że w każdym gatunku mogę znaleźć coś, co mnie w jakiś sposób zainteresuje, co w pewien sposób mi się spodoba, dopiero dane zespoły, artyści z określonego gatunku mogą mnie irytować jak np. Avril Lavige, The Jet Set, Blog 27, TH, Rozynek, Kowalska, większość obecnych, polskich zespołów hh także nie przyciąga mnie do słuchania ich, brak im pewnej iskry (takiej iskry, którą chociażby miał zespół K44)
Jeśli chodzi o techno, to kiedyś w ogóle nie wyobrażałam sobie tego, by to słuchać, a jednak, życie mnie zaskoczyło i znalazłam kilka wg mnie dobrych kawałków, które lubię od czasu do czasu słuchać. Chociaż nie przepadam za tym gatunkiem.
Kaśka napisał/a:
A kto lubi dosco polo?
tak się narzeka na to disco polo, a jak się okazuje przy tym się genialnie bawi ;P nie wyobrażam sobie wesela bez chociaż kilku disco polowych piosenek, a chodząc na karaoke to najlepiej się właśnie fałszuje takie piosenki ;P
A i wymiękam przy death metalu, chociaż Therion zyskał u mnie wielką sympatię.
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'W trawie piszczeć, w grzechu pluskać,
Porno-grafić i groch łuskać!
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas!'
Po pierwsze dlatego, że mój gust muzyczny przechodził wiele rewolucji w wyniku przeróżnych eksperymentów i poszukiwań. Na dowód napiszę, że w gimnazjum słuchałem głównie techno i trance. Próbowałem wielu rzeczy i dlatego trudno mi wskazać gatunek, który mógłbym odrzucić w całości.
Po drugie dlatego, że nawet, jeżeli jakiejś muzyki nie słucham zdarza się usłyszeć jakiś fajny kawałek.
Z "trudnych" przypadków mogę wymienić np. reggae. Trafiłem na parę kawałków (np. Boba Marleya), które mi wpadły w ucho, lecz ogólnie ta muzyka mi nie odpowiada. Jednym uchem wchodzi, drugim wychodzi. Może za słabo się z nią zapoznałem, za mało przesłuchałem, ale raczej to nie dla mnie.
Coś, czego na pewno nie lubię, a czego próbowałem, to hip hop. Większość mnie irytuje, a jedynie pojedyncze kawałki nadają się dla mnie do słuchania.
Do niedawna mogłem wskazać punk rock, lecz i tutaj, ku mojemu zaskoczeniu, udało się z małą pomocą znaleźć interesującą mnie twórczość. Akurat ten przykład jest dowodem na to, że nie zawsze warto się zniechęcać po usłyszeniu tylko jednej kapeli.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum