A pamiętacie może taki krótkometrażowy film z Michaelem, w konwencji takiej troche "plastelinowej" kreskówki, gdzie zakładał przebranie królika i uciekał przed ludkami z plasteliny? Lol, to kawałek mego dzieciństwa
no patrz, nie kojarzę może podasz linka jakiegoś? bo nawet nie wiem, co wpisać w Youtube, zeby wyskoczyło x]
a znacie może reklamę Pepsi z Michaelem w roli głównej z czasów, kiedy reklamy były długie? świetna
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1427 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-05-15, 21:07
Karczoch napisał/a:
no patrz, nie kojarzę może podasz linka jakiegoś? bo nawet nie wiem, co wpisać w Youtube, zeby wyskoczyło x]
http://youtube.com/watch?v=pEVj2_9Fojo Speed Demon, piosenka z tego krótkiego filmiku, który jak wykminiłem był po prostu swego rodzaju "intro" do Moonwalkera.
Naprawde fajne.
_________________ Shikata ga nai hito desu ne...
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
a co do filmiku - całość nie kojarzy mi się z dzieciństwem i jakoś specjalnie za serce mnie nie chwyta, chociaż ciekawa ale końcówka mistrzowska po prostu, tak mniej więcej od 4:41.
a mina michaela w 6:09 - bezcenne xD
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1427 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-05-15, 21:34
Lol... "Bad" w wersji dziecięcej, przechodzi własnie w "Speed Demona", łącząc się w cały ten plastelinowy filmik, z tego co pamiętam. Pamiętam, mam to nagrane na kasecie VHS.
_________________ Shikata ga nai hito desu ne...
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
Zasadnicza przewaga Madonny nad Michaelem polega na tym, że o ile on od dawna jest już historią i na nagły kombak większych szans nie ma, o tyle ona wciąż żyje, tworzy i ma się nieźle. Dowód: świeżynkowe "Hard Candy"; tu np. kawałek "4 minutes" - Madonna w doskonałej formie. Rzekłam.
wytłumacz, dlaczego? poza tym, co powiedziała sis, co jest w Madonnie lepszego od michaela?
bo to, czym Michael "przeważa" wypisaliśmy już wczesniej, ale na pewno można wypisać więcej
Madonna jest bardziej wszechstronna. Nie odmawiam wielkości Michaelowi (jeśli mnie pamięć nie myli, jego "Thriller" wymieniłam wśród utworów wszech czasów w jednym z tematów), ale przez lata wypracował on konkretną, dość jednowymiarową stylistykę, której konsekwentnie się trzymał. Madonna natomiast w ciągu swojej kariery pozwalała sobie na daleko bardziej posunięte eksperymenty i zmiany. I to nie tylko, jeśli chodzi o wizerunek, ale również o poszukiwania muzyczne (o ile w obrębie jednego, popowego gatunku można użyć takiego zwrotu ^^ ale moim zdaniem można). Od pełnego hitów "Like a Virgin", przez kontrowersyjną "Eroticę", "Bedtime Stories" (prywatnie uwielbiam), bezkonkurencyjne "Ray of Light", po ostatnie, taneczne "Confessions on a Dance Floor" i "Hard Candy", z "American Life" po drodze, żeby wymienić tylko niektóre z jej płyt.
Nie mówiąc o tym, że jej działalność artystyczna przyniosła jej także sukces kasowy, w związku z czym Madonna została uznana za najlepiej zarabiającą piosenkarkę w historii muzyki pop. I za rekordzistkę, jeśli chodzi o najbardziej dochodową kobiecą trasę koncertową wszech czasów (jeśli dobrze pamiętam to "The Re Invention Tour" z 2004 roku).
W związku z powyższym, poniższym i wszystkim innym jej twórczość podchodzi mi zdecydowanie bardziej.
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1427 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-05-24, 12:31
Karczoch napisał/a:
osobiście z tego co pamiętam szalenie podoba mi się piosenka "Frozen". Znając życie pewnie z 10 innych również, ale po tytułach nie spamiętałam
O tak, to muszę przyznać, że piosenka udana (choć za Madonną nie przepadam). I do tego świetny teledysk. Tak wogle to z tamtego okresu jej twórczości pamiętam jeszcz jedną piosenkę "Nothing really matters" (czy cuś takiego). Także ze świetnym teledyskiem, w staro-japońskiej zwariowanej konwencji. Dwie bardzo fajne kompozycje.
Tak btw, Michaela nalezy traktować jako tego, kto rozpopularyzował ten gatunek i kto wie, gdyby nie zniszczył sobie kariery, może też wkręciłby się w eksperymenty stylistyczne jak Madonna. Ona natomiast przetrwała dzięki przystosowaniu się do warunków.
Blah, sądzę, że można ich polączyć w królewską parę, a co tam
_________________ Shikata ga nai hito desu ne...
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
Mówiłam, że płyta "Ray of Light" jest bezkonkurencyjna ^^
Podejrzewam, że oprócz tych dwóch utworów, pamiętacie też pewnie na przykład "Ray of Light", "Drowned World/Substitute for Love" i "The Power of Good-Bye" - wszystkie pięć zostało wydanych w formie singli i wszystkie miały charakterystyczne, zapadające w pamięć teledyski. Właściwie wszystkie kawałki z tego krążka to hity, nooo ^^
Z racji tego, że twórczość Madonny bardziej mnie przekonuje, bardziej trafia do mnie, częściej ją włączam niż Jacksona, to ja bym ją wybrała i ustawiła na piedestale. Nie odbierając zasług M.J. jednak to właśnie ona mnie bardziej zachwyca. Jest takim swoistym kameleonem muzycznym, jest wszechstronna, nie tworzy płyt takich, które można zamknąć w jednym przedziale, ewoluuje ciągle i co najważniejsze dalej twory i zapewne jeszcze trochę stworzy, nie jest legendą, bo cały czas na to pracuje, rzec, by można, że się nią staje. Jak dla mnie płyta "Ray of Light" to swoista perełka.
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
W sumie pytanie jest dość trudne. Patrząc na dokonania to rzeczywiście Madonna powinna stanąć na piedestale i raczej nieprędko znalazłoby się jej konkurentkę. Z drugiej strony, Madonna tylko ewoluuje, dostosowuje się do panujących trendów, czasami tylko je tworząc. MJ natomiast to pionier, to on zaczyna zasiedlać nowe przestrzenie muzyki pop, to on jako pierwszy wykorzystuje najnowsze technologie - chociażby teledysk do "Black and White", więc to on przyjmuje wszystkie ciosy i razy, Madonna idzie po wydeptanej ścieżce, którą wydeptał właśnie Majkel. Kto został na linii frontu wiadomo, ale dzięki komu ta linia tak bardzo wysunęła się do przodu?
Poza tym powoli trzeba chyba troszkę inaczej, bo tuż za Madonną jedzie Timbaland, czy już wyprzedza, czy jeszcze potrzebuje chwili czasu? Niebawem się okaże.
_________________ Nie biję idiotek! Za to przepraszam.
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1427 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-05-25, 12:31
bro napisał/a:
Poza tym powoli trzeba chyba troszkę inaczej, bo tuż za Madonną jedzie Timbaland, czy już wyprzedza, czy jeszcze potrzebuje chwili czasu? Niebawem się okaże.
Z tego co wiem Timbaland produkował jej najnowszą płytę. Madonna trochę poszła na łatwiznę i na gotowe z tym, zwłaszcza, że Timbaland produkuje ostatnio dla wszystkich naokoło.
_________________ Shikata ga nai hito desu ne...
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum