nie no, masz rację, ale nie wierzę, że nie widzisz różnicy.
pop w wykonaniu Michaela Jacksona - świetne modulacje głosowe wykonywane za pomocą tylko i wyłącznie własnych strun głosowych a nie żadnych syntezatorów... talent, genialna muzyka, do tego taniec i image. ale przede wszystkim - GENIALNY GŁOS I TALENT, zero robienia wszystkiego pod publiczny popyt (przynajmniej z początku. więcej z serca niż dla kieszeni, a to, że Michael biedny nie jest to inna historia ) niepowtarzalność, oryginalność... zwróć uwagę na to, że Michael jest LEGENDĄ: jego kawałki są, jak to lolinka powiedziała, ponadczasowe, nie do zapomnienia, mało kto Michaela Jacksona nie zna, lub chociaż o nim nie słyszał. a współczesny pop nie utrzyma się dłużej, niż na... rok? potem powstaje coś nowego, równie tandetnego...
przyrównać do Gosiuni Andrzejewicz albo Feel'a? czy nie trzeba?
Karczoch napisał/a:
przyrównać do Gosiuni Andrzejewicz albo Feel'a?
to porównanie jest bez sensu
dlaczego, przeciez to tez pop...
bro napisał/a:
christina aguillera? nelly furtado, beyonce? To ma być ta tandeta? że niby brak, wokali, zero ruchu itd. no bez jaj...
powiedzmy sobie szczerze, do michaela nie ma co przyrównywać... nelly furtado? błagam... co te kobiety wniosły do popu? problem w tym, że nie wyróżniają się niczym szczególnym poza tym, co może cechowac mnóstwo ludzi - wokal? ok, panie potrafią śpiewać. ale wierz mi, nic do popu nie wniosły i chyba się nie zanosi.
bro napisał/a:
Karczoch napisał/a:
zero robienia wszystkiego pod publiczny popyt
Ty chyba inną historię majkela znasz...
jednak utrzymuję, że tą samą... napisałam PRZYNAJMNIEJ Z POCZĄTKU, potem to już wiadomo... np jak go poparzyło w rękę na koncercie to pielęgniarzom powiedział "załóżcie błyszczącą rękawiczkę bo fani idą"... xD to mnie akurat rozśmiesza.
ale początki michaela raczej nie były typowo komercyjne... zgodzisz się?
bo to nie ten sam poziom; chociażby w kwestii tego, że nie potrafią śpiewać
Karczoch napisał/a:
do michaela nie ma co przyrównywać
no właśnie jest
Karczoch napisał/a:
problem w tym, że nie wyróżniają się niczym szczególnym poza tym, co może cechowac mnóstwo ludzi - wokal? ok, panie potrafią śpiewać. ale wierz mi, nic do popu nie wniosły i chyba się nie zanosi.
przepraszam, ale że co niby mają wnieść? przecież ich podejście nie różni się niczym od tego co napisałaś o majkelu: same struny głosowe, taniec, ruch, muzykę
Karczoch napisał/a:
ale początki michaela raczej nie były typowo komercyjne... zgodzisz się?
jackson five nie było komercyjne?
_________________ Pada śnieg, pada śnieg,dzwonią dzwonki sań. Co za radość, gdy saniami tak można jechać w dal
Pop to muzyka pod publiczke więc każdy pop to "pop". A Feel sprzedaje u nas najwiecej płyt i najelpiej sobie radzi na listach przebojów, wiec co by nie mowic w polish popie Fell rzadzi...sry
Pop to muzyka pod publiczke więc każdy pop to "pop".
nigga, pliz...
o różnicy Popu od "popu" nie decyduje jedynie to, czy jest pod publiczkę, nie ośmieszaj się... błagam, kiczowatość, bezsensowność tekstów, brak jakiegokolwiek charakterystycznego rytmu w melodiach (notabene, sądzisz, że dwa "hity" Feel'a [może jest ich więcej, słyszałam o dwóch...], które notabene są jakimś niewypałem mogą się równać z całą twórczością artystyczną Michaela Jacksona, którego utwory są ponadczasowe?) dyskwalifikują Feel na starcie.
Cytat:
A Feel sprzedaje u nas najwiecej płyt i najelpiej sobie radzi na listach przebojów, wiec co by nie mowic w polish popie Fell rzadzi...sry
dżizaz. świadczy to tylko o ubóstwie Polaków, jeżeli chodzi o słuch i jakiekolwiek ambitniejsze melodie, niż "a teraz chodź tu do mnie" [btw, czy tylko mi się to kojarzy z piosenką "zabierz mnie do swego domu"? xD]
ja nie mówię że to artystyczne mistrzostwo i do nikogo nie porównuję bo nie znam dobrze Jacksona itp. ale mowie ze w Polsce sie sprzedajaą najlepiej i to fakt i tyle a czy są dobrzy czy nie to inna sprawa.
ja nie mówię że to artystyczne mistrzostwo i do nikogo nie porównuję bo nie znam dobrze Jacksona itp. ale mowie ze w Polsce sie sprzedajaą najlepiej i to fakt i tyle a czy są dobrzy czy nie to inna sprawa.
Inna sprawa, że wspominanie o nich w tym temacie jest bezcelowe, gdyż są jakby nie patrzeć lokalnym "fenomenem", a temat jest o Królu/Królowej.
A jak już jesteśmy przy Feelu, to powiem, że nie trawię i do dziś jestem w szoku gdy za swoją płytę dostali w Hardockerze 7/10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum