cóż, wypowiadajcie się: kto Waszym zdaniem jest prawdziwym królem popu?
[oczywiście nie mówimy o "popie" czyli Gosia Andrzejewicz i inne tego typu selebritis^^]
Moim zdaniem trudno stwierdzić. I Michael i Madonna wnieśli do popu dużo, Jackson został okrzyknięty królem, Madonna królową... osobiście jestem wielką fanką Michaela Jacksona a Madonna jakoś nie wywarła na mnie szczególnego wrażenia [chociaż parę starych kawałków jest fajnych]. Obiektywnie patrząc nie wiem kto powinien być nazwany królem. Ja jednak uważam że Michael, całkiem subiektywnie, jako zaślepiony fan ^^
a propos komentarzy jakie są pod ankieta... coż, żal mi niektórych, którzy najeżdżają na Madonne i na Jacksona, wykłócają się... bo gusta są różne i naprawdę czasami ciężko powiedzieć, kto tak naprawde jest "lepszy".
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1427 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-05-06, 16:36
Karczoch napisał/a:
czego chcieć więcej? ^^
Powrotu w wielkim stylu. Co raczej sie już nie zdarzy, zwłaszcza z powodu jego "stanu zdrowia", a po drugie z powodu obecności olbrzymiej ilości naśladowców, która nie dopuści miszcza do głosu. A zresztą nie sądzę, żeby miał już taką siłe przebicia jak kiedyś.
_________________ Shikata ga nai hito desu ne...
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
no, niestety... ale ja wciąż czekam na wielki powrót. i mam nadzieję że wkrótce nastąpi!
Czasami jak oglądam jego teledyski kiedy był jeszcze przed operacjami, lub po, ale jeszcze młody i nie "rozsypany" to.. strasznie mi smutno, bo jak porównać go wtedy z tą osobą, którą jest dziś... strasznie się zniszczył,
ale fakt faktem, że kończy 50 lat w tym roku. w sumie i tak by się zestarzał i tak...
parę teledysków, które warto obejrzeć:
Don't stop till you get enough <== cos pięknego, zawsze się uśmiecham,kiedy to oglądam. Ten teledysk kojarzy mi się tak stricte z latami 70: to bańkowe tło... no, coś pięknego i jeszcze wtedy cienkim głosikiem śpiewał ^^
Earth Song <== no... po prostu słów brak.
They don't care about us <== wersja więzienna. niedawno odkryłam, ale bardzo mi się podoba
Michael Jackson. Bez dwóch zdań - wg mnie większa pomysłowość i naparwde ponadczasowe kawałki. Choc oczywiście Madonnie tez nic nie ujmuję ale jednak " trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejść ... " ;p
hmm... Michael Jacson ma za***sty głos, świetnie śpiewa czego nie mogę powiedzieć o Madonnie, niestety. jej głos jest taki sobie w sumie \m/ jak dla mnie to jest para królewska muzyki pop. oboje na ten tytuł zasługują ale Michael lepsiejszy od Madonny jednak.....
Karczoszku, zapomniałaś wymienić "Black or White" i "Billie Jean"
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
wlasciwie wypisalam tylko te, ktore nie sa chyba az tak poplarne
oczywiście, Beat it, Black or white, Billie Jean - COŚ PIĘKNEGO
dodałabym jeszcze Man in the mirror, Smooth Criminal, Bad...
ostatnio na płycie Bad odkryłam taką fajną piosenkę... zaraz zaraz... mam! "Another part of me" genialne
a co powiecie o Scream ? szczerze mówiąc jak pierwszy raz oglądnęłam to w ogóle do mnie nie przemówiło, ale, jak to z Michaelem bywa, po piątym przesłuchaniu pokochałam tę piosenkę poza tym w teledysku można wychwycić parę fajnych "smaczków", jak i w samym utworze [zwróćcie uwagę na brwi Jacksona. upiorne, ale.. cóż, świetny efekt ]
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1427 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-05-14, 18:20
O tak, Scream jest świetny.
A pamiętacie może taki krótkometrażowy film z Michaelem, w konwencji takiej troche "plastelinowej" kreskówki, gdzie zakładał przebranie królika i uciekał przed ludkami z plasteliny? Lol, to kawałek mego dzieciństwa
Albo "Moonwalker", cudeńko. Michael zmieniający się w transformersa.
_________________ Shikata ga nai hito desu ne...
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum