No to tak- pogo="taniec" koncertowy
Lubicie?Macie jakies ulubione kawałki do pogowania??jakies refleksje?
Ja osobiscie uwielbiam. Pomaga wyładować wszystkie skrajne emocje.. Gorzej jak trafie na dużo silniejszego...ostatnio-kontuzja łokcia
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Ja też do tego lubie al;e najbardziej z PP to welwetowe swtery
Surfowanie? Tzn o lataniu mówisz? Ooo..to jest to co lubie najbardziej...naprawde polecam bez tego koncert nie ma sensu
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Koncert to muzyka, nie "taniec"... pogo niebezpieczne bywa. . Nie, dzieki.
A pojdziesz na koncert Behemotha(też lubie) i bedziesz sobie stał?? jasne..to jest jak wyrażenie emocjii..to dla mnie bardzo współgra z muzyka. Latanie wiadomo,można się bać,ale ja tak to lubie że nie umiem sobie odmówić..:D
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2379 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-07-12, 22:20
Polecający: bierdonka
hmmmm a jakie pogo jest na Behemocie ? ;] Tam sie stoi i macha głową ;p Trzeba mieć do tego długie hery bo lepszy efekt ;p
Ja lubie każdy koncert gdzie leci lubiana przeze mnie muzyka , ale osobiście najlepiej sie wybawiłam np na Lao Che ; ogolnie jak pogo to tylko jakis punk ew. jakieś ska. Na reggae'owych koncertach tez sie mozna fajnie pobawić.
Bo np jak sie idzie na koncert Iron Maiden to tam sie człowiek tylko wydziera , skacze albo coś tam ale zeby w pogo skakać to troche nie bardzo mi sie widzi ;p
Ja uwielbiam Pogo, choć z doświadczenia koncertowego wiem, iz wyróżniamy conajmniej 3 rodzaje, zależnie od muzyki i troche ludzi, którzy w Pogo uczestniczą :
*pogo na koncertach reggae (np. Indios Bravos) - w miare przyjemne "bujanie się", kiedy to 99% ludzi można zaliczyć do grona pozytywnych, raczej nikt w przypływie energii nie pociągnie nikomu "z bara"
*-ll-ll- punk'owych (np. Farben Lehre) - nierytmiczne skakanie z wydzieraniem sie (czasem przyłączą sie ludzie, których celem jest rozkręcenie mordobicia ) Wydostanie sie z takowe Pogo nie jest wyczynem nadzwyczajnym, o ile potencjalnych upojonych alkoholem agresorów jest mniejszość w sotsunku do uczęstnikow Poga
*pogo, a raczej mn na koncertach cieższych zespołów (niemiłe wspomnienia z KAT'a) - rozentuzjazmowany tłum, nieżadko w pieszczochach na rękach skłąda sie z ludzi tańczących pogo, niemalże identyczne jak na koncertach punk'owych, oraz obywateli rytmicznie wymachujących głowami, z jedną (losowo wybraną ręką) uniesioną do góry... [przrebywanie w drugiej grupce grozi bólem karku ) wydostanie sie z takiego Pogo graniczy z cudem
Hehe - Pogo to jednak Pogo Glany, energia i poczucie równowagi są niezbędne
Koncert to muzyka, nie "taniec"... pogo niebezpieczne bywa.
Heh, a co dzisiaj jest bezpieczne?:)
lolinka napisał/a:
a jakie pogo jest na Behemocie ? ;] Tam sie stoi i macha głową ;p Trzeba mieć do tego długie hery bo lepszy efekt ;p
mozna machać łbem skacząc:p Łyse pały też zdrowa rzucają łbem, wg mnie wygląda to lepiej niż machanie długimi kudłami, bo kudłami bierze się tylko zamach i włosy praktycznie same się potem kręcą, a jak łysy wywija glacą to już jest efektowne:)
EwelQa napisał/a:
Pogo to jednak Pogo Glany, energia i poczucie równowagi są niezbędne
Jak się wypieprzysz, to zawsze ktoś Ci poda rękę, ja jeszcze nigdy nie wstawałem o własnych siłach. Jak już wpadne w"trans"to niedokońca wiem co się dzieje, nie raz dostałem z dyńki albo sam w kogoś przywaliłem, a dowiedziałem się o tym dopiero po koncercie, jak już zaczynało boleć
EwelQa napisał/a:
Ja uwielbiam Pogo, choć z doświadczenia koncertowego wiem, iz wyróżniamy conajmniej 3 rodzaje, zależnie od muzyki i troche ludzi, którzy w Pogo uczestniczą
Ja bym dodał jeszcze czwarty rodzaj:
"kto kogo mocniej kopnie, popchnie, ew. kto dłużej będzie odbijał się od tłumu" - ten typ zabawy koncertowej lubie najbardziej:)
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2379 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-07-13, 22:03
Polecający: bierdonka
Don_Satanos napisał/a:
ew. kto dłużej będzie odbijał się od tłumu"
tak ;p hehe pewnie dla ludzi postronnych to brzmi jak huligańska zabawa po meczu Legii , ale w sumie tak patrząc to człowiek sam nie wie co na takim koncercie robi - poprostu sie wpada w tłum setki ludzi którzy robia to samo co Ty i sie skacze - nie wazne gdzie i jak , byle sie wyszaleć ;p Ja tam od czasu do czasu lubie i polecam - taka porcja szalenstwa to lepsze niz próby samobojcze - po wszystkim nie ma sie juz na nic siły a wszelkie złe moce odpływają.
I tez sie nigdy nie spotkałam z podeptaniem kogokolwiek - niby to taka dzika atmosfera ale kultura jest i każdy każdemu ręke poda w potrzebie. Respect
Ja bym dodał jeszcze czwarty rodzaj:
"kto kogo mocniej kopnie, popchnie, ew. kto dłużej będzie odbijał się od tłumu" - ten typ zabawy koncertowej lubie najbardziej:)
O ten typ POGO Mi właśnie chodziło:) Mój ulubiony. Najfajniejsza jest ta atmosfera zjednoczenia,gdzie nikt cie nie zostawi na ziemi i nie zadepcze. Gorzej z tym, żeby z tego Pogo później wyjść
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Hehe uwielbiam pogo właśnie dlatego, że można się wyżyć i to o czym wspomniała bodzka, czyli zjednoczenie. Obcy człowiek jest w stanie podnieść Cię z ziemi i uratować przed zdepczeniem . Hmmm w sumie już dawno w pogo nie byłam... jakieś dwa tygodnie minęło. Fajnie w tedy było bo z kumplem trzymaliśmy flage zespołu i łapaliśmy w nią innych . Niestety flaga po koncercie zaginęła
Wysłany: 2007-07-15, 11:34
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Anderwa napisał/a:
Obcy człowiek jest w stanie podnieść Cię z ziemi i uratować przed zdepczeniem
Albo jeszcze bardziej zdepczeć i wtedy juz nie bedzie fajnie ... Ja za bardzo nie lubie takiej muzyczki itp itd etc. Ale kazdy ma swoj punkt widzenia i nie krytykuje innych ktorzy sluchaja innej muzyczki ode mnie :) Jestem tolerancyjna . Ale szczerze to bym sie bała był w srodku tam gdzie "tańczą pogo " hehe Pozdro
Zdecydowanie wole machanie reka pod scena w rytmie hip hopu
POGO mrrrr dobre na zniszczeie stresu i wyładowanie energii ;] tylko mozna zarobić z łokcia w pusty żołądek i skręcać się z bólu reszte koncertu, pod ścianą... ech.. te wspomnienia... xP
Wysłany: 2007-07-15, 16:53
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Haha no własnie oto mi chodzi , niektorzy lubia taka rozrywke i wiecej adrenaliny we krwi tym lepiej Lubia być kopani ,depczeni , popychani itp itd etc Ja tego nie lubie i nie gniewajcie sie za moje slowa ... Wiekszosc tutaj slucha innej muzyczki ode mnie wiec mam porownanie i sie wypowiadam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum