Dołączyła: 26 Sie 2005 Posty: 248 Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2005-11-22, 21:06
No właśnie mnie też drażni jak ktoś jedzie od razu po jakimś rodzaju muzyki, bo mu się nie podoba i już. A ja mam to gdzieś że sie jemu nie podoba i nie musi od razu takim besztem lecieć, a juz za teksty typu :
Nymphetamine napisał/a:
A jacy ludzie tego słuchają? Łażą na dyskoteki w białych rękawiczkach i z gwizdkami.
to bym do kozy dawała Jak mozna tak uogólniać to raz, co jest złego w osobach chodzących na dyskoteki to dwa, to że Ty nie chodzisz to już jest be, tak? Poza tym nie każdy, kto chodzi na dyskoteki od razu musi występowac w białych rękawiczkach i tym bardziej z gwizdkiem, ja uczęszczam, ale rękawiczki też uważam za szczyt bezguścia.
_________________ Każda kobieta jest aniołem, tylko po niektórych tego nie widać...
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
a no możliwe i prawdziwe... jak widać nie każdego to rusza... a wiecie, że wraz z pojawieniem się muzyki techno pojawiła się amfetamina i na początku była brana właśnie przez 'fanatyków' tej muzyki... takie to są powiązania amfy z techno... dlatego są stereotypy, że tak jak hiphopowiec od razu musi jarać trawe tak techniowiec (nie wiem czy cos takiego istnieje) musi brac amfe... ale to bullshit... poprostu twórcy techno stworzyli turbodopalacz...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Monotonne, mało ambitne, bez przekazu, glupi rytm powtarzany przez 10 minut, zero nowości, na głupie imprezy, najlepiej sie tańczy po dużej ilości wódki, jeszcze lepiej po białym proszku ewentualnie po pewnej tabletce
Pozdrawiam wszystkich słuchaczy techno w polsce
_________________ nie w głowach nam psoty ani żarty, to nie my uczęszczamy na party, to nie my stosujemy używki, nie czyste zagrywki, nie mamy pojęcia co wkłada sie do fifki...
umca umca umca umca umca umca :mrgreen:
najbardziej mojemu wyobrażeniu techno odpowiada pierwszy post Ptaqa w tym temacie
słuchać nie lubię, nie lubiłam, nie chcę i nie będę :wink:
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
ja nic nie mam. głownie mi to do tańczenia, jeśli nie ma house'u w pobliżu. posłuchać czasem nie zawadzi, jak mam ochotę na łubudu i akurat znudzi mi się przejściowo Obscure, czy temu podobne.
_________________ pewnego dnia postanowiłem zmienić swoje życie. przestać pić, rzucić palenie, zacząć chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać.
Ja zastanawiam się czy można nazwać to wogóle muzyką... Nie chcę urazić niczyich uczuć, ale nie niesie ona ze sobą ŻADNEGO przekazu, czyli jest po prostu pusta.... Muzyka powinna być niczym manna z nieba... Ukojenie dla duszy, stan niewazkości... Powinna zawierac jakiś ważny przekaż. Oczywiście dla każdego w swoim rodzaju...:P a techno nie ma nic poza wybijanym rytmem.... :wink:
_________________ Bo Widzisz Są Tacy, Którzy Się Kochają I Muszą Się Ominąć, Żeby Się Odnaleźć...
_________________ nie w głowach nam psoty ani żarty, to nie my uczęszczamy na party, to nie my stosujemy używki, nie czyste zagrywki, nie mamy pojęcia co wkłada sie do fifki...
Tak jak juz ktos zauwazyl nie niesie ona zadnego przesłania. A to juz niedobrze :roll:
Na dyskotekach mozna troche sie przy niej pobawic (przy uprzednim zadbaniu o 'dopalacze'), ale na dłuzszą metę jest ona męcząca.
_________________ Jah Jah is and I'm. Birth od the Lion )
Dobra muzyka klubowa nie jest zła. Można się przy niej pobawić, pozamulać, od bidy po prostu posłuchać, ale najlepsza jest jako tło do czegoś. Więc w czym jest gorsza od Waszej? Bo nie ma przekazu... Dżizuuus.. A jaki przekaz ma muzyka klasyczna? Tam też nie ma wycia o śmierci tudzież ziomów nawijających o ciężkim życiu. To znaczy że jest do dupy i badziewna?
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Nie porównuje stary tylko podaje przykład błędnego myślenia.
Mi się nie dobrze robi jak czytam wypociny typu "to nie jest muzyka, to gówno jakieś, to nie ma przekazu żadnego - nie ma to jak mój metal/hh/chujwieco".
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum