Shy, kobieto zastanów się co piszesz. Jak ktoś pisze o Avril, Kurcie w spódnicy to nie ma pojecia o punku. Nie ma czegoś takiego jak pop-punk. Punk to bunt przeciw systemowi, komercji, ustalonemu porządkowi. Pop to komercja czyli jedno drugie wyklucza.
_________________ Punkiem się nie bywa nim się poprostu jest
Wysłany: 2008-05-05, 21:25
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
farbenheit napisał/a:
Pop to komercja czyli jedno drugie wyklucza.
Komercja nie wyklucza treści tesktów.
Zapewne istnieje wiele grup grających prosty punk dla normalnych punkowców, którzy nie mają większego pojęcia o muzyce. To też niektórzy nazywają komercją.
_________________ cynik
braki w polskich znakach powinny byc tolerowane
?? tu się nie zgodzę. nie każdy pop to komercja, tak mi się wydaje...
może się mylę i przez pól życia mam błędne pojęcie o komercji ale niech mnie ktoś w takim razie z błędu wyprowadzi. komercja kojarzy mi się z jakimś antytalentem lub z czyms co wszędzie w mediach się pojawia właściwie nie wiadomo czemu, co wszyscy chcą mieć i czego wszyscy słuchają... i co bardzo szybko mija.
powiedz mi, że Madonna czy też Michael Jackson to komercha ^^ bo ja bym nazwała ich raczej Legendą, chociaż pop śpiewają..
to chyba ze kiedy mówisz o popie to nasuwa ci się Gosia Andrzejewicz, Mandarynka, DodziaLodzia lub też inne takie tego ^^]
no, ale do tematu. ^^
nie wiem czy się tu wypowiadałam... jeżeli chodzi o punk to właściwie... słucham czasami polskich zespołów punk rockowych (dla mnie takowymi są Akuraci, Farbeni, HappySadzi [choć zaczynają walić trochę pod komerchę, ale to chyba nie ze swojej winy ^^], a niegdyś TSA i Republika [chociaż przyznaję szczerze że nie wiem, czy to przypadkiem nie jest rock]).
nie wiem czy się tu wypowiadałam... jeżeli chodzi o punk to właściwie... słucham czasami polskich zespołów punk rockowych (dla mnie takowymi są Akuraci, Farbeni, HappySadzi [choć zaczynają walić trochę pod komerchę, ale to chyba nie ze swojej winy ^^], a niegdyś TSA i Republika [chociaż przyznaję szczerze że nie wiem, czy to przypadkiem nie jest rock]).
jak zaczniesz słuchać punk rocka to daj znać, na razie nic z tego co wymieniłaś punkiem zwać nie należy!
_________________ Pada śnieg, pada śnieg,dzwonią dzwonki sań. Co za radość, gdy saniami tak można jechać w dal
może się mylę i przez pól życia mam błędne pojęcie o komercji ale niech mnie ktoś w takim razie z błędu wyprowadzi. komercja kojarzy mi się z jakimś antytalentem lub z czyms co wszędzie w mediach się pojawia właściwie nie wiadomo czemu, co wszyscy chcą mieć i czego wszyscy słuchają... i co bardzo szybko mija.
powiedz mi, że Madonna czy też Michael Jackson to komercha ^^ bo ja bym nazwała ich raczej Legendą, chociaż pop śpiewają..
Komercja jest działalnością, nastawioną na zysk, więc jako taka nie musi mieć wiele wspólnego z talentem. Jak by nie patrzeć Madonna czerpie ze swojej muzyki taki sam zysk jak Mandaryna, a ich umiejętności wokalne (jak by to ująć delikatnie...;p) nie stoją na podobnym poziomie. W zasadzie, jak by się dobrze nad tym zastanowić, to za niekomercyjne należałoby uznać jedynie te zespoły, które koncertują dla przyjemności, dla garstki osób, w piwnicy, podnajmowanej z dobrego serca od wujka szwagra kuzyna. W końcu każdy dochód ze sprzedaży płyt, koszulek czy z koncertów, pozwalający choćby minimalnie wyjść na plus, to już komercja ;p
Chyba, żeby posłużyć się Nonsensopedią:
Cytat:
Komercja – zjawisko uważane za przeciwieństwo tró, aczkolwiek całkowicie od niego nieodróżnialne. Przykładowo: jeżeli ty lubisz Iron Maiden, a nie lubisz Burzum, to na każdym możliwym forum i IRC-u mówisz, że Iron Maiden jest tró, a Burzum to komercja. Oczywiście, zawsze znajdą się tacy, którzy posiadać będą niezbite dowody na to, że jest na odwrót, ty jednak możesz posłużyć się takimi samymi dowodami na to, że masz rację.
Wtedy i owszem, Doda albo Mandaryna byłyby komercyjne, a Madonna nie, bo byłaby tró. Albo na odwrót ;p
no dobrze, tyle rozumiem ^^
ale w takim razie czego temu czemuś brakuje do punkrocka? no, ja się upierać nie będę bo ogólnie na gatunkach średnio się znam ale odwiecznie mi sie wydawało, ze to punkrock jest ^^ więc zapytuję: dlaczego? za mało antykomercji? xD zły rytm? melodia? słowa? wykonawcy? brak jakiegoś instrumentu charakterystycznego?
ale w takim razie czego temu czemuś brakuje do punkrocka?
wiesz co, trudno mi powiedzieć dlaczego wielbłąd nie jest słoniem; na pewno to kwestia energii, innego sposobu grania, szybkości, energii, a przede wszystkim inna stylistyka
TSA to hard rock, Akurat - rock/ska, Republika - rock, Happysad - lekki rock, Farben Lehre - rock z elementami skakanymi (nie wiem czy tutaj rocka nie obraziłem, w każdym razie gitarowe granie)
_________________ Pada śnieg, pada śnieg,dzwonią dzwonki sań. Co za radość, gdy saniami tak można jechać w dal
słucham czasami polskich zespołów punk rockowych (dla mnie takowymi są Akuraci, Farbeni, HappySadzi, a niegdyś TSA i Republika
boję się o.O szkoda, że to, co wymieniłaś, jak już zresztą bro zauważył niewiele z punk rockiem wspólnego ma, poza tym coś punk rockiem jest, bądź nie, bo stwierdzenie "dla mnie" można użyć do wszystkiego, ot przykładowo dla mnie Lady Pank jest punkiem ;/
bro napisał/a:
Farben Lehre - rock z elementami skakanymi (nie wiem czy tutaj rocka nie obraziłem, w każdym razie gitarowe granie)
bluźnisz, obrażasz ;/ ;/ wstydź się!
Karczoch napisał/a:
bo ogólnie na gatunkach średnio się znam
albo nawet i w ogóle ;] ja np. jak się na czymś nie znam to nie segreguję do jakiegoś gatunku, nie wypowiadam się, bo potem mogą wyjść takie kwiatki jak Tobie ;]
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, szlag trafił święty spokój, roztrzaskał lczniki'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum