Hey! Mam taki jeden problem... . Otóż ostatnio poznałam fajnego chłopaka ... Chciał się ze mną spotkać, ale to nie wypaliło, dlatego że powiedziałam o wszystkim rodzicom . Zawsze byłam wobec nich szczera... Teraz też chciałam być. Tato powiedział, że jak kogoś nie zna, to nie mogę się z nim spotykać. A przecież wiem, że pewnie nigdy go nie pozna . Teraz chciałabym zrobić jakieś "zadośćuczynienie" za to, że w ostatniej chwili odwołałam tamto spotkanie... ale nie wiem co mam robić? Może Wy macie jakieś pomysły? Z góry wielkie dzięki .
Na Twoim miejscu zaprosilbym tego kolego na wspolna kolacje z Twoimi rodzicami
tego pomysłu oczywiście nie kwestjonuję ale jeżeli z nieodgadniętych dla mnie przyczyn nie wypali to chyba oczywiste, że zaproś gdzieś tego chłopaka...zależy co on lubi. a rodzicom może nie warto tak o wszyyystkim mówić. szczerość to jedno, ale popatrz - straciłaś randkę z kimś, kto mógł okazać się dla ciebie kimś ważnym. to twoje życie a nie rodziców
_________________ Na początku była pustka wypełniona nieskończoną ilością możliwości, z których ty jesteś jedną...
Ja np. tez poznalem dziewczyne. Wogule jej nie znalem, ale nic rodzicom nie mowilem, bo nie wiedzialem, jaka ona bedzie. Oplacilo sie. Pare razy sie z nia spotkalem, dluzsze rozmowy, przytulanie, i skonczylo sie na tym, ze jestesmy dobrymi przyjaciolmi i jestesmy ze soba. Ona nic nie powiedziala rodzicom za pierwszym razem, ja moim tez. Wyszlo to, co moglo byc najlepsze. Zakochalismy sie!
_________________ "Tylko, przez moment, nim zasniesz ja splone, splone! Chce z Toba przejsc przez pieklo, pieklo! Na druga strone przejsc. Zobacz jak plone, plone! Zobacz jak plone..."
Szczerośc to jedno, a nie mówienie wszystkiego to drugie!!! Gdybym ja zawsze swoim mówiła wszystko to pewnie miałabym ZOK-a do końca życia i nie przezyłabym wielu ciekawych przygód
a co do chłopaka to przeproś go za wszystko i zaproponuj jakiś ciekawy wieczór np. kino, spacer, impreze... byle szybko bo chłopak może sie rozmyslić (najpier wystawiasz go do wiatru a potem długo sie nie odzywasz? ==>> daje do myślenia)
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
Najlepiej zaprosić go gdzieś np. na pizze Albo na spacer też może być , tylko żeby widział, że żałujesz tamtego .. A kolacja może też jest dobrym pomysłem, ale ja np bym się na to nie odważyła
Jak rozumiem sytuacja jest jeszcze nie do końca rozwinięta-nie jesteś z tym chłopakiem.Nie zapraszaj go na kolację, bo poczuje, że chcesz się swatac:)Chociaż to też zależy od tego chłopaka, ale wiesz, że w takiej sytacji może być najzwyczajniej w świecie drętwo. Ważne jest też, jacy są Twoi rodzice. Czy wcześniej już z kimś byłaś, czy wiedzieli o jakiś Twoich znajomych-chłopakach?I jeszcze jedno pytanie-ile masz lat?(to też jest bardzo ważne, bo wtedy bedzie wiadomo jakich argumentów w negocjacji z rodzicami używać).
Mój skarb niedawno mi powiedział, że bycie tatą córki musi być bardzo trudne, bo kiedy ona spotyka się z chłopakami, to tylko tato wie, co chłopakom w takim wieku w głowach siedzi;)i chyba teraz się z nim zgadzam.
Czy to chłopak z Twojej szkoły?Jak często się widujecie?Porozmawiaj z nim, a potem zaproponuj wypad gdzieś z nim i w większym gronie(dla uspokojenia rodziców), a potem po prostu odizolujecie się od reszty i pójdziecie na dłuuugi spacer;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum