Wysłany: 2007-04-19, 09:41 Brak sił na lepsze jutro...
Wiecie nigdy nie myślałam że będę musiała napisać na forum. Poradzić się nieznanych mi osób... Ale mam nadzieję że mi pomożecie mimo że wszystko moja wina...
Byłam z chłopakiem rok czasu. Związek ten oparty był na ciągłych oszustwach i kłamstwach. Cóż, przez rok czasu człowiek potrafi się tego nauczyć i się do takich rzeczy przyzwyczaić. Niestety odbiło to się na obecnym związku.
Jestem z chłopakiem prawie 11 miesięcy. Kocham Go tak bardzo mocno że aż to uczucie ze mnie kipi. Wybucham miłością jak wulkan. Strzelam na prawo i lewo uczuciem. A przez moją głupotę zniszczyłam coś na co tak bardzo czekałam, na co tak pracowałam. - Okłamałam go. Okłamałam go taką błachostką. Przynajmniej błachostką dla mnie. Powiedziałam mu że idę na piwo z koleżanką a poszłam z kolegą którego mój chłopak się tak bardzo obawiał. Myślał i myśli do tej pory że coś mnie z nim łączy/ło. Że bylo coś na rzeczy. Mam chłopaka który nie cierpi kłamstwa a ja... zburzylam Jego zaufanie. Pokłóciliśmy się o tą sytuację. Ma racje. Zachowałam się jak kompletna kretynka. Jak 11-nasto letni dzieciak chociaż może i ten by zrobił lepiej. Przyznałam się do błędu i obiecałam mu że nigdy już nie popełnie takiego głupstwa. Niestety on wyjechał. Ja pokasowałam wszelakie numery kontaktowe właśnie do tego kolesia z którym byłam na piwie i plus do tego jeszcze jednego znajomego. Starałam się przez ten czas tak bardzo jak nigdy. Tak bardzo, bo nie chciałam Go stracić, nie mogłabym tego przeżyć. JHak teraz myśle o takiej sytuacji ogarnia mnie rozpacz. Tak go kocham. Nie myślałam że tak można. Że może być tak ogromne uczucie. Jednak boli mnie tak bardzo że on nie potrafi zapomnieć o tej sytuacji... o jakichś pojedynczych głupich mało znaczących flircikach...
Wrócił do Polski a razem z nim wróciła ogromna kłótnia. Znów o to samo.
Znów wyjechał. pojechałam do niego jako całkiem inna osoba. Jako pani domu. Jako przykładna "żonka" Sprzątałam, gotowałam, czekałam na niego w domu z uśmiechem na buzi. Oferowałam mu całą siebie nie patrząc na to czy mi jest dobrze czy nie. Było mi dobrze bo wiem że z taką osobą jak byłam tam jest szczęśliwy. Że podoba mu się moja zmiana. Że uciekł gdzies mój upór, marudzenie, nadmierne emocje. Że z dzieciaka stałam się odpowiedzialną osobą. Mi to też się podoba... Bardzo. Podoba mi się moja zmiana.
Ale cóż z tego...
Teraz wróciliśmy do Polski na dwa dni i wszystko wróciło. WSZYSTKO! Znów kłótnia i znów o to samo. O to że nie ma zaufania. Że mi nie wierzy i że męczy i siebie i mnie tą całą sytuacją. I bardzo by chciał sobie z nią poradzić ale nie wie czy potrafi. Jak mam mu jeszcze pomóc. Co mam jeszcze zrobić? Siedziełam przed tym monitorem i tak barzo się bałam przeczytać to zdanie. "Z nami koniec" Umarłabym... Ten człowiek jest dla mnie WSZYSTKIM. Potrafiłabym za nim w ogien iść. Co ja mam jeszcze zrobić by był ze mną szczęśliwy. Szczęśliwszy... By nie myślał o tym co zrobiłam źle... Tylko o tych dobrych stronach medalu. By mi na nowo zaufał. Przecież odkąd wyszła ta sytuacja nie mam sobie NIC do zarzucenia. Tak się dla niego staram. Stałam się innym człowiekiem... Nie chcę przez takie coś stracić moją największą miłość. Tak mi źle.... Czuje sie taka bezradna... Przez samą siebie. Sama sobie wbilam nóż w serce
Ten chlopak jest glupi, nie zauważa uczucia jakie mu dajesz. Nierozumiem jak on może tyle czasu się kłócić o takie głupstwo, skoro widzi, ze ty go kochasz naprawde i tamten facet nie jest wogule z toba związany to już dawno powinien chcieć sie z tobą pogodzic. Ja tez jestem wilekim zazdrośnikiem o takie sprawy, ale ja nigdy nie zrobiłbym z czegoś takiego takiej awantury.
Według mnie to on nie zasługuje na ciebie i to on powinien się statrać by do ciebie wrócić. Zobaczyl, ze tobie na nim cholernie zalezy i jezeli ciebie kocha to ta kłótnia powinna byc wspomnieniem.
Spytaj się go czy ciebie tak naprawde kocha i chce być z toba, bo mi się wydaje, ze cś jest nie tak.
Skoro okaże się, ze nic do cieibe nie czuje to wiadomo, strasznei będzie bolalo, ale lepsze to niz kłótnie i życie w takim związku pełnym złudzeń
tamten facet nie jest wogule z toba związany to już dawno powinien chcieć sie z tobą pogodzic.
Racja tyle że ja Go okłamałam co do tamtego faceta i to mu najbardziej siedzi... tyle że mnie naprawdę nic z nim nie łączyło a chciałam może zyskać dobrego znajomego o których ciężko.. Nie wiem dlaczego tak zrobiłam. Dlaczego skłamałam w tak ważnej dla niego sprawie...
Cytat:
Według mnie to on nie zasługuje na ciebie i to on powinien się statrać by do ciebie wrócić.
Jesteśmy razem dalej... I związek chyba nie może sie opierać na myślach że na siebie nie zasługujemy. A tu ja zawiniłam i dlatego ja się staram tylko nie wiem za bardzo co dalej robić by było mu lżej z tą całą sytuacją.
Cytat:
Spytaj się go czy ciebie tak naprawde kocha i chce być z toba, bo mi się wydaje, ze cś jest nie tak
Wydaje mi się że gdyby mnie nie kochał to by ze mną już wtedy zerwał.
Cytat:
Może to nie najodpowiedniejsza chwila (choć mi się wydaje pasowną), ale życze Ci z okazji niedawnych urodzin powodzenia.
Dziękuję mam nadzieję że wszystko jakoś ze sobą pogodze i dam radę, choć naprawdę nie wiem co mam jeszcze w sobie zmieniać...
Hej wiesz... znam taką pare ... gdzie najpierw dziewczyna stroiła fochy i tak dalej.. a potem bylo odwrotnie tak samo jak u ciebie....
Mysle ze mozesz zrobic eksperyment.... pokazałas mu ze zalezy ci na nim.... i on to widzi i mam wrazenie ze troche to wykorzystuje.. wie ze moze robic co chcesz bo go kochasz... i ze ma prawo po tym co zrobiłas.. a nie zoribłas nic strasznego, uwierz mi. Wez go troche olej... nie totalnie.. poporstu wyluzuj troche.. niech zobaczy ze teraz to on zachowywał sie beznadziejnie.... chłopaki tak mają... dziewczyna nie moze za nimi latac bo wtedy czują ze moga wszystko.. to on musi sie postarac...:P
Troche boje się tego eksperymentu. A co jak nie wyjdzie? Nie lubie takich gierek. Wole rozmawiac otwarcie no tyle że jak rozmawiam o tym to wychodzi kwas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum