Moja przyjació³ka ma ch³opaka. S± ze sob± prawie rok. Przyjació³ka kocha go,trudno mi obiektywnie powiedzieæ czy on j± te¿. W ka¿dym razie nie okazuje jej tego za bardzo. Ca³y czas siê k³óc±. W³a¶ciwie to ona tylko s³ucha jak on na ni± krzyczy, robi±c jej coraz wiecej wyrzutów. Potrafi wydrzeæ siê na ni±, bo ona nie zadzwoni³a do swojej mamy na czas. Jest okropnie zaborczy. Ostatnio dowiedzia³ siê, ¿e du¿o smsuje z naszym kolega. Napisa³ do niego z jej telefonu, ¿eby wiêcej do niej nie pisa³. Od tego czasu ca³y czas sprawdza jej wiadomo¶ci, po³±czenia.. Ca³y czas t³umacze jej, ¿e to nie jest normalne..on j± obra¿a, nigdy nie przeprasza. Zawsze to ona musi przeprosiæ go, on jej jeszcze trza¶nie jaka¶ pogadanke a nastepnego dnia to samo.
Wiem, ¿e nie jest to moja sprawa ale nie wiem co mam jej radzi¶, kiedy p³acze mi w rêkaw..
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje has³o!dobre, nie??
Wys³any: 2007-07-20, 20:11
Polecaj±cy: myszka mi poleci(a)³a...
bodzka napisa³/a:
ca³y czas sprawdza jej wiadomo¶ci, po³±czenia
Niech zmienia PIN telefonu.
bodzka napisa³/a:
t³umacze jej, ¿e to nie jest normalne
I masz racjê.
bodzka napisa³/a:
Zawsze to ona musi przeprosiæ go
Niczego nie musi; niech nie robi czego¶, czego nie chce.
bodzka napisa³/a:
nie wiem co mam jej radzi¶, kiedy p³acze mi w rêkaw
Proponujê zerwaæ; dla czego ma byæ z kim¶, kto ni± gardzi(?)? Sama pakuje siê w bagno...
A najgorszym jest to, ¿e nie mo¿na nikogo uszczê¶liwiæ na si³ê...
_________________ "M±dry nie jest ten, który martwi siê z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy siê z tego co ma."
Lubiê internet, bo w internecie nikt nie wie, ¿e jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszêdzie mo¿na doj¶æ na piechotê
Zgadzam siê z Zombwbijem, to jest toksyczny zwi±zek. Najlepiej by³oby dla Twojej przyjació³ki, gdyby zerwa³a z tym ch³opakiem.
Najgorsze jest to, ¿e czytaj±c Twojego posta mia³am wra¿enie deja vu... moja przyjació³ka jest w podobnej sytuacji. Moze nie a¿ tak ekstremalnej, ale do¶æ podobnej, te¿ wyp³akuje mi siê w rêkaw, po jakim¶ czasie powiedzia³am jej w koñcu, ¿eby zerwa³a. Chcia³a ju¿ to zrobiæ, ale nie odwa¿y³a siê... naprawdê my¶lê, ¿e powinna by³a, gdy mia³a okazjê. A Twoja przyjació³ka bodzka, powinna zerwaæ tym bardziej. Inaczej dziewczyna po prostu "skoñczy siê" psychicznie.
Ja bêd±c na jej miejscu zostawi³abym tego faceta. Ta mi³o¶c jego do niej jest ci±g³± inwigilacj±. Ta dziewczyna czuje siê ci±gle kontrolowana i wiecznie s³ucha jaki¶ wyssanych z palca zarzutów.
Najlepiej niech z nim o tym porozmawia i niech ustal±, ¿e albo on zmieni swoje zachowanie, albo ona odchodzi i tyle.
_________________ Tylko ryzykuj±c mo¿esz zyskaæ co¶ wa¿nego...
Do³±czy³a: 16 Lip 2007 Posty: 447 Sk±d: mam wiedzieæ
Wys³any: 2007-07-21, 07:34
Niech ucieka od niego gdzie pieprz ro¶nie.
To co robi ten facet jest chore. Najgorsze jest to ¿e trudno odej¶æ od kogo¶ kogo siê pokocha³o bo ca³y czas ma siê nadziejê ¿e on siê zmieni. Niestety prawda jest taka ¿e on sie nie zmieni i bêdzie coraz gorzej.
Przet³umacz przyjació³ce ¿e nie na tym zwi±zek polega by byæ kontrolowanym, ograniczanym, ale na szacunku i zaufaniu.
Niech spróbuje z nim porozmawiaæ ale w±tpie ¿eby to na niego podzia³a³o(o mo¿e na krótki czas ale te¿ w±tpie ).
_________________ gdy w sercu nosisz z³o¶æ
zanim wyjdziesz st±d zraniony
zostaw wojnê bo,
bo dokoñczyæ j± mo¿emy kiedy wrócisz tu,
tylko wróæ
Zgadzam siê z przedmówcami: niech jak najszybciej zerwie z tym ch³opakiem, bo mo¿e byæ jeszcze gorzej. Najlepiej niech Twoja przyjació³ka przez kilka dni nie spotyka siê z tym ch³opakiem (mo¿e jaki¶ wyjazd wakacyjny czy co¶) to ³atwiej jej bêdzie spojrzeæ ch³odnym wzrokiem na ca³± sytuacjê i mo¿e zmieni swoje podej¶cie do tego ch³opaka, zobaczy jak naiwnie siê zachowuje, wci±¿ mu siê podporz±dkowuj±c.
_________________ By przesz³o¶æ poszybowa³a ku chmurom, pozwól wiatrom przysz³o¶æ nie¶æ
Dobrze jakby wyjecha³a z jakimi¶ parami i zobaczy³a jak inni siê do siebie odnosz±, jak siê traktuj±.
Gorzej gdy trafi na tak± sam± pare jak ona i jej facet.
Aj, rozwi±zanie jest oczywiste: niech go zostawi w cholerê, aczkolwiek skoro go kocha, to bêdzie jej ciê¿ko ...W zwi±zku jednym z wa¿niejszych spoiw jest wzajemny szacunek a skoro On jej nie szanuje ..
Czasami on j± przeprosi, je¿eli ona jest ju¿ w masakrycznym za³amaniu. Wtedy obiecuje ze juz tak nie bedzie, mówi ze ja kocha i jakim jest gnojem. Tylko pó¼niej robi to samo, czesto przy znajomych.. Nie jestem w stanie jej przet³umaczyæ ze powinna z nim zerwaæ, bo ona sie wtedy ode mnie oddala. Jest ca³kiem ¶lepa, ci±gle twierdzi,¿e beda ze soba do konca zycia..Nawet kiedy przez niego p³acze twierdzi ze to musia³a byæ jej wina. I to ona boi sie ze on j± zostawi jak jeszcze raz "zrobi co¶ ¼le"..
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje has³o!dobre, nie??
Wys³any: 2007-07-21, 16:13
Polecaj±cy: myszka mi poleci(a)³a...
Jak ona ten "zwi±zek" widzi?
Co jej daje?
Czy to, co on jej robi, jej siê podoba?
Czy czuje siê przy nim dobrze?
Czy czuje siê docenion±, radosn±, szczê¶liw±?
Czy chce by¶ pogardzan±?
Czy chce siê po¶wiêciæ komu¶, kto j± lekcewa¿y?
Czy chce byæ krzywdzon±/bit±?
Czy lubi byæ obra¿an±, kontrolowan±/ograniczan±?
Czy lubi siê ¶miaæ/cieszyæ?
Czy przy nim siê ¶mieje/cieszy?
Czy lubi p³akaæ?
Czy przez niego p³acze/p³aka³a?
Czy jest g³upi±/nierozs±dn±?
Czy zna swoj± warto¶æ?
Czy chce byæ szczê¶liw±?
Dlaczego wiêc nie jest?
Zapytaj j± o to.
_________________ "M±dry nie jest ten, który martwi siê z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy siê z tego co ma."
Lubiê internet, bo w internecie nikt nie wie, ¿e jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszêdzie mo¿na doj¶æ na piechotê
Najgorsze jest to ¿e trudno odej¶æ od kogo¶ kogo siê pokocha³o bo ca³y czas ma siê nadziejê ¿e on siê zmieni. Niestety prawda jest taka ¿e on sie nie zmieni i bêdzie coraz gorzej.
sk±d ja to znam..
toksyczne zwi±¿ki to z³o, i szczerze z do¶wiadczenia powiem,
bodzka napisa³/a:
I to ona boi sie ze on j± zostawi jak jeszcze raz "zrobi co¶ ¼le"..
- niech zrobi. niech on j± rzuci. pop³acze, pop³acze.. i bêdzie ¿yæ dalej.
i znajdzie kogo¶, kto bêdzie j± szanowa³.
ja znalaz³am!
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne s³oñce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy byæ piêkni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzieñ..
Do³±czy³a: 16 Lip 2007 Posty: 447 Sk±d: mam wiedzieæ
Wys³any: 2007-07-21, 17:51
bodzka napisa³/a:
Nie jestem w stanie jej przet³umaczyæ ze powinna z nim zerwaæ, bo ona sie wtedy ode mnie oddala.
Rozumiem Twój strach o przyjació³kê i obawy o utratê przyja¼ni.... mo¿e rzeczywi¶cie nachalne przekonywanie jej ¿e jej zwi±zek jest dla niej z³y nie jest najlepszym pomys³em.
Na jej miejscu pewnie te¿ bym podobnie reagowa³a.( W koñcu co to za przyjació³ka co neguje mój zwi±zek)
Oczywi¶cie obydwie wiemy bodzka ¿e tak nie jest a Twoje obawy s± jak najbardziej s³uszne.
My¶lê ¿e przy nastêpnym seansie roz¿alenia Twojej przyjació³ki powinna¶ po raz ostatni u¶wiadomiæ jej ¿e ten zwi±zek jest dla niej krzywdz±cy ale zaznaczyæ ¿e zaakceptujesz ka¿dy jej wybór bo przecie¿ bardzo Ci na niej zale¿y.
I chyba bodziu nie pozostaje Ci nic innego jak j± wspieraæ ( nawet ona potrzebuje czasu by niektóre sprawy zrozumieæ, poza tym ona nie jest ju¿ chyba dzieckiem).
Ps. Mo¿e trochê podstêpu z Twojej strony?
Mam na my¶li jakie¶ artyku³y o tym jak wygl±daj± toksyczne zwi±zki. Oczywi¶cie nie daj jej tego do rêki ale jakby¶ akurat u niej by³a i przypadkiem tak± gazetê zostawi³a hmm...
... mo¿e zrozumie a mo¿e nie?
To musi byæ przede wszystkim jej wybór...
Trzymaj siê ciep³o i ¿yczê du¿o cierpliwo¶ci i do Niej i do tego tyrana...
_________________ gdy w sercu nosisz z³o¶æ
zanim wyjdziesz st±d zraniony
zostaw wojnê bo,
bo dokoñczyæ j± mo¿emy kiedy wrócisz tu,
tylko wróæ
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum