Wysłany: 2007-03-25, 11:17 Co bedzie??? Dla mnie to przegrana pozycja
a wiec zaczynając od początku... od jakis 3 miesięcy spotykam sie z pewną dziewczyną na samym początku było to jedynie w formie koleżeństwa ..wypady do MC,na zakupy spacer lecz po pwenym czasie zaczołem obdarzac ja czyms wiecej , ale jest problem tydzien wczesniej zanim ją poznałęm związała sie z pewnym chłopakiem który wyjechał do Woja.Bardzo duzo mi o nim wspaominała jaki on jest cudowny i ogólnie. Chłopakowi powiedziałą ze sie ze mna widuje i ze ejsli zabroni jej sie ze mna spotykac to ona wybiera mnie a nie jego , w esach które do mnie pisze zachowuje forme jak bysmy byli juz ze sobą , pisze czy sie z nia spotkam i takie tam.... czy to oznacza ze jest do mnie przekonana?? czy moze stara sie zabic czas?? Ona jest bardzo atrakcyjną dziewczyna i ma wielu adoratorów ale jedynie ze mna prawie codziennie sie widuje i spędza po kilka godzin..... Nie wiem sam co robic,,najchętniej cofnoł bym czas i w ogóle tego nie zaczynał.. Dodam jescze to ze w połowie kwietnia wraca do polski jej były chłopak z którym była 2 lata ale z powodu jego wyjazdu w pazdzierniku sie rozstali a i jescze jedno ten chłopka z woja to mój kolega
Ostatnio zmieniony przez kriss 2007-04-11, 21:15, w całości zmieniany 1 raz
Powiem tyle jestes w bardzo trodnej sytuacji. Teraz mówisz ze chciałbys aby Ci sie to nie stało. Ale pamietaj ,,Nigdy nie POzwol aby starch przed działaniem wykluczył Cie z gry" Teraz w przyszłosci będziesz wiedział ze juz nie popełnisz błędu. Musisz przemyslec kazdą swoją decyzje którą bedziesz chciał zrobic bo gdybys nawet bardzo chcial to czasu juz nie cofniesz. Mysle ze ta dziewczyna skoro sie z toba spotyka to nie dla zabicia czasu. Bo skoro napisałes ze ma wielu adoratorów to mogłaby z nudo spotkac sie z innymi a ona wybiera cały czas Cebie. Musisz sie teraz zastanowic i wybor nalezy do Ciebie. Czy wolisz koelge czy tą dziewczyne. Bo chyba kolega nie byl by zadowolony jak bys odebral mu laske ;-) Pozdrawiam
no i stało sie wczoraj ta dziewczyna zerwła z chłopakiem tym samym straciłem kumpla ale nie mam sie czemu dziwic tak samo bym zareagował... czuje sie jak osioł, frajer i jakas ciota ....... Jak to on mi powiedział wbiała mu nóz najmniej spodziewana osoba na domiar tego mój kontak z nią sie zepsuł i za pare dni sam wyjezdzam na pare tygodni. tak wiec na jednym jak i na drugim wszystko jeb...
tak czasami sie zdarza. Ale przynajmniej bedziesz wiedzial czy ona naprawde cos do Ciebie czuje. Jak kocha to poczeka. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)
Faktycznie ciężka sprawa.
Moje zdanie jest takie:
Jeżeli kocha Ciebie, Twój przyjaciel powinien to zrozumieć. Oni już ze sobą nie są, rozumiem, że możesz mieć jakieś wyrzuty że zerwali ze sobą przez Ciebie.
A może po prostu do siebie nie pasowali?
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
dzisaj z tym skończyłem..poprostu nie moge zyc w takiej nie pewnosci rzomawiałem z nia szcerze i ona sama nie wie czego chce...pogodziła sie z tym boyem, wiec ja odchodze zeby nie cierpiec gorzej niz cierpie
[ Dodano: 2007-04-02, 07:27 ]
mam jeszce jedno pytanie..Czy myślicie ze pownienem o nią walczyć?? bo włąsnie ona jest moim ideałem na przyszłosc:(
[ Dodano: 2007-04-11, 22:12 ]
mineło juz prawie dwa tygodnie od ostatniego postu i przez ten czas zrozumiałem ze ja naprawde tą dziewczyne kOcham....i tak jak mówia znajomi jestem zakochany po uszy....pogodziłem sie z nia i stwierdziłem ze to był zły pomysł zrywajac znajomosć...i przez jakis czas było dobrze...było to odpowiednie słowo bo mam wrazenie jak by ten kontakt znowu sie niszczył...... nie wiem co mam robic...ona wie ze sie w niej zauroczyłem ale nie wie ze sie zakochałem i to bardzo głęboko.....pownienem jej to powiedziec...??boje sie ze ta ja speszy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum