jestem z facetem ponad pol roku, zakochalam sie... i to nie na zarty. jest nam ze soba dobrze. on jest typem zamknietego w sobie faceta, nie mowi za duzo o swoich uczuciach. nie wiem czy mam mu powiedziec o tym co czuje. nie potrafie tego dluzej ukrywac w sobie a boje sie ze wszystko zepsuje. pomozcie!!!
Wysłany: 2006-10-14, 12:00
Polecający: dzięki samej sobie :P
no skoro z nim jestes więc dlaczego sie wahasz powiedzieć mu to co czujesz - moim zdanie powinnas to zrobic jak najszybciej, wkońcu jak się z kimś jest to się mówi tej drugiej osobie co sie do niej czuje, czyż nie??
_________________ Nie płacz, że minęło - ciesz się, że było!!!
<<Kocham Cię moje słoneczko>>
wkońcu jak się z kimś jest to się mówi tej drugiej osobie co sie do niej czuje, czyż nie??
Czasem slowa sa zbedne gdyz czyny mowia same za siebie...
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
Dziwny gość. Każdy facet nie przepada za specjalnym mówieniem o swoich uczuciach bo dla niektórych to tylko słowa a nie świadczące o tym gesty. Dlatego nie przejmuj sie tym że nie często Ci wogole mowi o tym co czuje bo moze to jeszcze jak dla niego za wczesnie
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2385 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-10-16, 18:13
Polecający: bierdonka
pewnie na domysłach ... on myslał przez te poł roku ze skoro ona nic nie robi tzn ze go nie kocha więc sie zamknął bo nie chciał jej urazić i stracić jesliby palnał jakies głupie "kocham Cie" ;p Więc kurde , albo ktos zacznie gadac albo ja to zrobie ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum