Ale dlaczego go unikasz? Dziwne moim zdaniem - jedziecie razem na wakacje, a teraz go unikasz? W ten sposób raczej ciężko bedzie Ci się dowiedzieć co i jak.
Niech mi ktoś to wyjaśni, bo nie bardzo rozumiem - ludzie idą z sobą do łóżka i wszystko jest okej, ale porozmawiać już nie mogą, bo to strach? Czy tylko ja dostrzegam tu drobny zgrzycik?
Dziewczyno, zaczynasz rozmowę i mówisz: "Wyjaśnij mi proszę, jak wygląda sytuacja między nami, bo czuję się zdezorientowana/chciałabym wiedzieć, na czym stoję/jak Ty się na to zapatrujesz/czy coś z tego będzie/etc". Proste.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Unikać..żeby coś się wyjaśniło, może sam zacznie dociekać czemu mnie jakby nie ma? czemu nie odbieram od niego tel? nie wiem już sama, ja też się niedawno przejechałam, niby na mojej prawdziwej miłości, ja też się boje usłyszeć tego czego bym nie chciała..
może sam zacznie dociekać czemu mnie jakby nie ma?
Rozczaruję Cię... faceci NAPRAWDĘ nie chwytają aluzji (nie mówię o aluzjach do seksu, te łapią w lot ;]). Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, to musisz sprawę postawić jasno i wprost.
Ania1986 napisał/a:
ja też się boje usłyszeć tego czego bym nie chciała..
Prędzej czy później to usłyszysz, jeśli usłyszeć masz. A chyba lepiej wcześniej niż później? Zanim się bardziej zaangażujesz?
K...a nie kasujcie tego. Przeciez normalnie uwazam ze nienormalne jest uprawianie sexu z kolega z pracy na majowce, moze nie tyle nie normalne co dla mnie nie wiem jakiego slowa uzyc najlepiej pasuje "sk...ienie" nie jako przeklenstwo ale jako puszczalstwo jak ktos woli.
Mam nadzieje ze Moderator bedzie na tyle madry aby tego nie kasowac bo forum jest od tego aby wyrazac swoje zdanie. Dziekuje.
Moderator uprasza użytkownika, by nie zaśmiecał mowy ojczystej przekleństwami i pisał posty na temat i takie, które nie zawierają tylko trzech słów - wtedy nie będzie nic kasowane - Color
Może dla ciebie to kurestwo, dla mnie nie. Wyjechałam z świetnym gościem, super się bawiłam, i może teraz chce czegoś więcej niż seksu, a ty sobie gnuśnej z jakąs cnotką. pozdrawiam
Może dla ciebie to kurestwo, dla mnie nie. Wyjechałam z świetnym gościem, super się bawiłam, i może teraz chce czegoś więcej niż seksu, a ty sobie gnuśnej z jakąs cnotką. pozdrawiam
Jak juz wspomnialem ja jestem mezczyzna a mam do siebie tyle szacunku ze na imprezach na dodatek firmowych napewno bym z nikim sie nie pukal. Trzeba umiec rozroznic bycia cnotka od bycia rozwiazlym sexualnie. Jesli ktos powaznie traktuje siebie nie postepuje tak jak ty.
Szczerze mowiac to nie ma czym sie chwalic, mam nadzieje ze ten chlopak nie jest twoim przelozonym bo to bylby juz max lol
pewnie ten chłopak potrzebuje trochę czasu, by oswoić się z nową dla niego sytuacją. skoro rozczarował się w przeszłości, to pewnie potrzebuje nieco więcej czasu na poukładanie sobie tego wszystkiego.
Szczerze mowiac to nie ma czym sie chwalic, mam nadzieje ze ten chlopak nie jest twoim przelozonym bo to bylby juz max lol
A czy przespanie sie z przełożonym jest czymś złym??? Mezalians??? Nie popieram seksu dla samej przyjemności za każdym razem z innym ale Nie przesadzajmy dla dziewczyny nie był to tylko jednorazowy incdent, liczy na coś wiecej i z tego co pisze chłopak tez nie jest obojetny...
Myśle ze najlepiej poczekac i zobaczyć co z tego wyjdzie???
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
hej, po pierwsze nie jest to moj przełożony, a nawet gdyby był to co z tego? po drugie nie chce do łóżka z kim popadnie, wczesniej zawsze byli to moi faceci, a teraz z Rafałem to po prostu tak wyszło, istnieje takie cos jak chemia miedzy ludzmi, i to własnie zadziałało w tym przypadku. Dzis powiedział ze nie jedzie ze mna na wakacje, na moje pytanie dlazxego i co sie zmieniło powiedzial"no bo jak to będzie wyglądało" wiec mowie - tak ze kolega i kolezankąa z pracy nie mająswoich połówek i jade razem jako znajomi na wakacje, to usłyszłąam"no własnie" ale jednak zgodzil sie jechać, sam wybrał miejsce itp itd. natomiast po pracy wybraliśmy sie razem z nasza koleznka w jedna strine- on był umowiony z kolezankami ze studiow zebym odebrac notatki..i skonczyło sie tak, że one na niego czekały połtorej godziny bo usiadł z nami w ogródku na piwie..nie wiem już sama.. to jak patrzy mi w oczy, to jak sie zachowuje, to wszytko jest bardzo bardzo dziwne..nie wiem czy odpuścić w ogóle, czy poczekac na rozmowe na tym wyjeżdzie..serio zaplątałam sie w to bardzo mocno i nie wiem teraz co robić...
PS i darujcie sobie mowienie że jestem pouszczalską bo mnie nie znacie i nie wiecie o mnie nic...
Wiem, pisałam do ogółu, także do tych którzy chcieliby się wypowiedzieć w tej kwestii... Marlena_ powiedz sądzisz że istnieje jakąs szansa na bycie z nim? A te wszystkie zaczepki świadcza o tym> Mam wrazenie ze to strasznie dziecinne to wszystko, ale niestety takie proste sie nie wydaje
Szansa zawsze jest! Najgorsze to nie spróbować! Ale nie naciskaj za bardzo bo facet może sie przestraszyć, moze po prostu daj sobie i jemu troche czasu?? Nie chodzi mi o to ze masz przestać sie z nim spotykac czy unikać go. NIE! Po prostu bądz sobą a sprawy same sie ułożą, jeśli mu na tobie zalezy to wczesniej czy później powie ci to! Sama pisałaś ze jest facetem "po przejściach", wiec zapewne nie łatwo bedzie mu zaufać kolejnej kobiecie;)
PS. Narazie nie angażuj sie za bardzo w tą znajomość (związek), na to przyjdzie czas;)
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum