Wysłany: 2006-08-30, 18:38 co powinnam zrobić? "rozum a uczucie..." Polecający: dzięki własnej inicjatywie
Mam chłopaka od kilku lat.. i raczej się nie kochamy.. po prostu jestesmy juz ze soba z "przyzwyczajenia" w sumie tak jest z mojej strony... czasami sadzę ze on juz tez tak mnie traktuje.. wypalilo sie uczucie.. juz tak nie biegne na spotkania z nim jak kiedys. Zawsze wakacje spedzamy osobno, żeby od siebie odpocząć. No i właśnie stało się.. poznałam "kogoś" w tym roku.. w sumie poznałam go blizej bo wcześniej juz go znałam.. było mi z nim dobrze... czulam coś takiego czego dawno mi było brak.. chciałam się z nim codziennie spotykać... wakacje sie skonczyly.. ale uczucie nadal trwa.. codziennie rozmawiamy przez telefon.. piszemy do sobie SMS. Zaprosił mnie w listopadzie do siebie.. tylko, że musiałabym sobie zrobić tygodniowa przerwe w szkole.. w sumie to jest najmniejszy problem bo nie mam problemow i szybko bym nadgonila stracone... ale problem tkwi w tym ze w miejscowości w której on się aktualnie znajduje, mieszka polowa mojej rodziny... juz i tam mam pewnie niezłą opnie.. gdyż byłam tam 1,5 miesiąca... a cały miesiąc mieszkałam z owym chłopakiem, jest to mała miejscowość jakies 1 200 000 mieszkancow i praktycznie duzo osob sie zna ze soba tymbardziej ze moj wujek prowadzi duza dzialalnosc... fakt jest taki ze to były wakacje i jakoś może to inaczje wyglądało.. a teraz to będzie środek roku szkolnego... a tymbardziej ze ona mieszka sam.. teraz to wszystko by wskazywalo na to ze ze soba śpimy... a przeciez nic nas nie łączy zadne większe deklaracje... nawet nie jestesmy ze sobą..
co powinnam zrobić?? czy powinnam dbac o swoja reputacje i nie jechac.. bo na pewno wczesnie czy pozniej i tak by sie dowiedziała cała rodzina, ze tam bylam - to jest nieuniknione... czy powinnam pojechac i byc z kim pragne być a nie tkwic w bezsensownym zwiazku, który i tak jest bez przyszłościowy...
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2385 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-08-30, 19:27
Polecający: bierdonka
juska napisał/a:
jest to mała miejscowość jakies 1 200 000 mieszkancow
rzeczywiscie , malutka ;]
po pierwsze to chyba trwanie w zwiazku w którym nie ma przyszłosci jest najgorsze wg mnie , wiec chyba powinnas z nim skonczyc a zacząc spotykac sie z kims , kim sie interesujesz i kogo , moze , pokochasz.
po drugie to troche sie dziwie ze mieszkasz z chłopakiem którego nie kochasz , nic do niego nie czujesz , nie łącza was zadne wiezi. A tak w ogole Twoi rodzice wiedza ze u niego mieszkasz ? Bo jesli tak to cos ie przejmujesz dalsza rodziną , skoro ta najblizsza Ci na to pozwala . Jesli Twoi rodzice nie wiedza gdzie jestes i gdzie jedziesz to to jest najgłupszy pomysł jaki słyszałam.
Po trzecie to nie liczysz sie z uczuciami obecnego chłopaka , skoro zabawiasz sie na boku z innym , i mieszkasz z nim. Albo skoncz jedno i zacznij drugie albo w ogole nie wchodz w takie układy. Proste
Wysłany: 2006-08-30, 21:55
Polecający: dzięki własnej inicjatywie
w ramach wyjaśnień:
- nie napisałam nigdzie, że mieszkam z obecnym chłopakiem.
- moi rodzice wiedzieli, bo ich o tym poinformowałam ze nie mieszkam.. może lepiej "nie śpię" (bo "mieszkam" raczej znaczy coś więcej) u cioci tylko gdzieindziej W sumie to jestem dorosła i nie muszę im o wszystkim meldować"co robie i z kim"
- obecny chłopak mieszka zaledwie kilomert ode mnie a chłopak z wakacji 2 300 km... w sumie mieszka tam tymczasowo bo pracuje ale te "tymczasem" moze potrwac kilka lat
- OMG!! ja tylko prosiłam o pomoc w odpowiedzi na trudne mi pytanie.. a nie rozmowe o tym "czy moi rodzice wiedzieli czy nie" i o " czystości mojego sumienia" w sumie to moj chłopak (zdaje mi sie) ze tez nie był święty... ale nie tłumaczę się tym... każdy popełnia błędy
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2385 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-08-30, 22:11
Polecający: bierdonka
no odpowiedziałam Ci , jak to widze. Odpowiedziałam zgodnie z przedstawiona sytuacja , wg mnie to nie fair byc z kims , a spotykac sie z kims innym ;] mze najpiwer załatw sprawe z obecnym chłopakiem a dopieros ie zastanawiaj nad wyjazdem . Jesli chcesz sie do niego przeprowadzic to co stoi na przeszkodzie ? Zalezy Ci na nim czy na opinii ludzi ?
mnie to nie fair byc z kims , a spotykac sie z kims innym
to graniczy o zdrade i ciekawa jestem jak czuje sie ten twoj chlopak z ktorym byals dotychczas. Przeciez ty go jawnie zdradzasz - przynajmniej tak to wyglada i nie koniecznie przez to ze ty z nim nie spisz czy cus ale z nim mieszkasz !! nie wyobrazam sobie siebie w takim zwiazku i dla mnie to jest jakas patologia.
Jesli nie kochaz tego pierwszego to nie ciagnij tego dalej tylko daj mu wolna reke i pozegnajcie sie w pokoju bez dania komukolwiek powodow do plotek czy cus.
z koleji jesli ten chlopak jest tylko "wakacyjnym" to zastanow sie czy chcesz zeby cos z tego bylo czy to tylko na okras wakacji
( w wakacje czesto sie wydjae ze poznani ludzi z miejsca staja sie naszymi przyjaciolmi a poznani chlopcy od razu wielkimi milosciami ale to tylko zabawa= wakacje)
co do rodziny to opinia jest wazna jakby nie patrzec ale jesli twoji rodzice nie maja nic do tego to luxx
decyzja nalezy do ciebie a my mozemy tylko doradzic i naswietlic jesli juz co i jak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum