Heyy.
Zaczne od samego początku .
A więcej gdzieś tak w październiku zeszłego roku poznałam takiego chłopaka.Jest ode mnie starszy 2 lata.Na początku draźnił mnie.Interesował mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.On chciał mój numer komórki.Nie podałam mu,gdyż kompletnie go nie znałam.Nie wiedziałam nawet jak ma na imie .Raz mi powiedział na przerwie: cześć ,ale tak sie spłoszyłam,że nie odpowiedziałam.Prawie zawsze jak mnie zobaczył na korytarzu zerkał na mnie, a ja zawsze się zawstydzałam .Dziewczyny mówiły,że to mój chłopak.Wściekałam się...... .Jego kumple z klasy zresztą też.Kiedyś siedziałam niedaleko niego,a oni powiedzieli do niego:Patrz,tam siedzi twoja dziewczyna.
Myślałam,że spale się ze wstydu .Później zaczął mnie intrygować, a z czasem fascynować .Po prostu stale o nim myślałam a nawet śniłam.wkurzało mnie to jak czasami widziałam go jak szedł z jakąś dziewczyną i rozmawiali.
Poczułam lekką zazdrość . Byłam na siebie trochę zła,że tak się zawstydzałam...... .
Kiedyś z dziewczyną chyba z klasy szedł i był bardzo zaagażowany w tą rozmowe, a mnie trochę to wnerwiło.......
Chciałam dowiedzieć się jak on właściwie się nazywa.Udało mi się....... .Jego imię wzięłam z listy uczniów a nazwisko wyciągnęłam od babki z angielskiego,oczywiście tak,żeby niczego nie domyśliła .Później dzień przed egzaminami zobaczyłam go jak był na korytarzu i rozmawiał z kolegami.Zauważył mnie, a ja nie miałam odwagi na niego spojrzeć.Później jak już odchodził usłyszałam,że taki jeden koleś na niego dziwnie wołał.Domyśliłam się,że to jego pseudo,bo to nie jego nazwisko .
Pomyślałam sobie,że poszukam go w katalogu gg.Wątpiłam w to,ale nie miałam nic do stracenia.
Znalazłam go!!!!!!! .Byłam szczęśliwa.Chciałam do niego napisać,ale nie wiedziałam jak zagadać.Przypomniało mi się,że koleżanka mi przysłała sms-em taki fajny wierszyk miłosny.Przepisałam go i wysłałam.... Tak tak wiem,że powiecie,że jestem głupia.
Odpisał mi,że kim jestem .Pisałam,że dowie się w swoim czasie.... heh.
Wreszcie 8 czerwca trafiłam na niego,bo był niewidoczny i zaczęliśmy pisać.
Z czasem po prostu zwariowałam na jego pukncie.
Mam jednak problem:on nie domyśla się kim jestem.Próbowałam opisać mu swój wygląd,ale wciąż nic nie wie.
Mam mu wprost napisać?.Boję się,że jak powiem to będzie mnie inaczej traktował,albo wogle przestanie ze mną klikać.
Na domiar wszystkiego parę dni temu miał opis,że kogoś kocha całymi myślami,dniami i nocami.
Rozryczałam się...... .Napisała mu,że nie wiedziałam,że jest zajęty itd.
Nie chce mi sie wszystkiego pisać .On mi pisał,że jemu nie przeszkadza,że do niego piszę.Ma nadzieje,że sie odważe coś do niego powiedzieć jak będzie czasem odwiedział niektórych w szkole .
Nie wiem co mam robić.unika tego tematu jak ognia..... co mam robić?.
Pisze z nim nadal,ale nie wspominam nic na temat dziewczyn.
Błagam poradźcie mi coś.Co byście zrobili na moim miejscu?.
[ Dodano: 2007-06-27, 18:19 ]
ale czy gdyby to było coś poważnego co próbowałby się dowiedzieć kim jestem , a nawet był zawiedziony gdy powiedziałam,ze nie znam jego kolegi?
nie zależałoby mu,bo mialby inną dziewczyne.po co mu inna?
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-06-27, 19:21
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
sweet_girl napisał/a:
co mam robić?
Zapytaj go, kogo kocha. Jeśli Ciebie, będzie fajnie, jeśli inną (innego?), to pewnie mniej fajnie, ale przynajmniej będziesz coś wiedzieć. Teraz wiesz niewiele/nic.
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum