Wysłany: 2008-05-26, 09:27 co z tego wyjdzie Polecający: chce
chociaż twierdziłem w zaparte że się nie zejdę ze swoją byłą dziewczyną nie udało mi się po 9 miesiącach jesteśmy razem znów z mojej strony nic się nie zmieniło kocham ją myślę o niej jak o szczęściu które zdarza się raz w życiu , czułem się jak dziecko które znalazło swoją ulubioną zabawkę a ona to nie wiem czasem zachowuje się tak jak było kiedyś ale czasem jest zachowuje się jakby żałowała tej decyzji wiem , ma czasem takie zagrania jakbym był tylko jej kolegą , za rękę czy przytulić się pocałować wychodzi jej sporadycznie , a mnie to boli i wkurza mam ochotę to skończyć znowu ................................................................
Wysłany: 2008-05-26, 12:50
Polecający: sama je odnalazłam :D
myslę ze przydałaby sie szczera rozmowa... poza tym znów chcesz to skończyc?? przeciez ja kochasz, spróbuj ratowac zwiazek jesli naprawde tak jest..no i jesli ona odwzajemnia te uczucie,bo jesli nie, to nic na sile
_________________ "- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."
Rozmawiałeś z nią na ten temat?Różnie ludzie podchodzą do kwestii okazywania sobie uczuć,jedni wolą więcej rozmawiać i wygłupiać się,a inni zwracają dużą uwagę na gesty takie jak pocałunki itp.Może jest tu też kwestia wieku.Ile ona ma lat?Może stara się nie traktować związków zbyt poważnie,może nie chce zapędzać się w jakieś poważne deklaracje,czy chce byś potraktował związek bardziej na luzie.A co do tego żałowania decyzji.Czasami sprzecznie odbieramy niektóre sygnały,kiedy partner np nie okazuje nam zbyt dużo uczuć bo ma taką naturę,a nam wydaje się,że mu nie zależy.Musisz z nią porozmawiać,zapytać czy na pewno jest z Tobą szczęśliwa,czy żałuje powrotu,czego oczekuje od Ciebie,czego wymaga od związku i jak sobie to wyobraża.Musisz poznać jej intencje,wtedy mam nadzieję wyzbędziesz się wątpliwości.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Może zamiast uciekać od problemów i zrywać, czasem warto coś naprawić, próbować coś z tym zrobić, ruszyć coś w kierunku zmiany, a nie tylko, nie mogę zmieść takiej sytuacji, więc skończę to wszystko - uciec najłatwiej.
bery506 napisał/a:
jak dziecko które znalazło swoją ulubioną zabawkę
ajć, jakie straszne porównanie
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Zamiast opisywać to na forum, porozmawiaj z nią. Powiedz czego Ci brakuje, ale wysłuchaj też spokojnie co ona ma do powiedzenia i dojdźcie do jakiegoś konsensusu.
Dołączyła: 22 Maj 2008 Posty: 59 Skąd: Kujawy, albo Pomorze
Wysłany: 2008-05-26, 17:12
tylko rozmowa może pomóc. Zobacz jej reakcje, kiedy powiesz w czym rzecz, związek powinien być oparty na szczerości i kompromisach- ale nie bezgranicznemu podporządkowywaniu. Jeżeli jedna ze stron nie potrafi mówić co jest nie tak, co nie pasuje, związek prędzej czy później się rozpadnie.
_________________ "Ona i On dla Siebie zwariowali..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum