Istnieje jak najbardziej, jesli znasz Kobiete 13 lat, poznaliscie sie w wieku 8 lat i utrzymujecie ze Soba non stop kontakt.
W inna definicje przyjazni miedzy facetem a Kobieta nie widze. Bo takowej NIE MA.
Uogólniasz. To, ¿e zna siê kogo¶ X czasu nie znaczy, ¿e taki kto¶ staje siê Przyjacielem. D³ugo¶æ znajomo¶ci ma po¶redni wp³yw na zawarcie Przyja¼ni.
Takie uczucie miedzy kobiet± i mê¿czyzn± jest mo¿liwe. Wiem z autopsji
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
ja uwazam ze nie istnieje taka przyjazn. bo kiedy jest przyjacie to i pojawia sie milos. z ktorej moga byc problemy. najlepszymi przyjacielami sa to homoseksualosci, poniewaz nie pociaga ich plec przeciwna i nie wyobrazaja sobie Bog wie czego... no chyba ze sie napatka taka osobe ,ktora nie mysli takimi katygoriami jak np. zna sie pare dni i juz jest przekonana ze to ta jedyna czy jedyny. ale i tak nie mam wiary do takich przyjazni...
otó¿ ja uwa¿am, ¿e s± dwie strony tego medalu...oczywi¶cie na pocz±tku jest przyja¼ñ i szczerze to sie udaje. ale zapewniam Cie ze po jakim¶ d³u¿szym czasie jedno z was sie w sobie zakocha!!!! ale jeszcze wiekszym skarbem jest byæ czyim¶ przyjacielem/ó³k± i byæ jednocze¶nie ch³opakiem/ dziewczyn±.
ale zapewniam Cie ze po jakim¶ d³u¿szym czasie jedno z was sie w sobie zakocha!!!!
albo na odwrót. najpierw siê zakocha, potem mu przejdzie, a na koniec zostaniecie najlepszymi przyjació³mi, bez ¿adnych ukrytych motywów wiem z do¶wiadczenia
_________________ "wierzê w Ciebie bo¶ Ty wierna, wszechmocna i mi³osierna xD" .....
to jest po prostu niemozliwe bo z takiej przyjazni zawsze rodzi sie milosc...
Nastêpne uogólnienie, tyle, ¿e guzik zgodne z prawd±. To, ¿e zmieni³a¶ pogl±dy nie oznacza, ¿e przyja¼ñ miêdzy mê¿czyzn± i kobiet± zawsze przeradza siê w mi³o¶æ. Mo¿e w Twoim przypadku tak by³o, ale to trochê za ma³o, by u¿yæ stwierdzenia "zawsze", odnosz±cego siê do ca³ej reszty ¶wiata.
Taka przyja¼ñ istnieje!!! Ja jej dozna³am! Mam ch³opaka i wielu przyjació³ p³ci mêskiej! Prawda, ¿e mój ch³opak by³ najpierw przyjacielem! Kocham go ale innych ch³opaków darzê tylko przyja¼ni±!!!
najlepszymi przyjacielami sa to homoseksualosci, poniewaz nie pociaga ich plec przeciwna i nie wyobrazaja sobie Bog wie czego...
¯eby zachowaæ sens tematu, w ich wypadku powinno rozpatrywaæ siê przyja¼ñ miêdzy dwoma mê¿czyznami lub dwiema kobietami.
KOCIAK20 napisa³/a:
ale zapewniam Cie ze po jakim¶ d³u¿szym czasie jedno z was sie w sobie zakocha
A jak nie zakocha?
Ad_Absurdum napisa³/a:
Uogólnenia najlepiej trafiaja do ogó³u - wiem z autopsji.
Szkoda tylko, ¿e nijak siê maj± do prawdy.
Ad_Absurdum napisa³/a:
Oczywiscie zawsze i wszedzie mozna doszukiwaæ siê wyj±tków - no ale nie oszukujmy sie
Dla mnie wyj±tkiem by³by przypadek, gdy damsko - mêska przyja¼ñ przerodzi³aby siê w mi³o¶æ. Jak ¿yjê, nie spotka³am siê jeszcze z takim przypadkiem. Punkt widzenia zale¿y od punktu siedzenia.
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
najlepszymi przyjacielami sa to homoseksualosci, poniewaz nie pociaga ich plec przeciwna i nie wyobrazaja sobie Bog wie czego
a dlaczego nie pój¶æ dalej? o.O po co siê wszak ograniczaæ? Jest jeszcze nadzieja dla przyja¼ni pomiêdzy ma³o atrakcyjnym facetem i ma³o atrakcyjn± kobiet±, a co! ¯adnego poci±gu, ani przeci±gu, ani tego, czego dusza zapragnie!
pooziomka napisa³/a:
kiedys myslalam ze istnieje, ale to jest po prostu niemozliwe bo z takiej przyjazni zawsze rodzi sie milosc...
có¿ za uproszczenie, uogólnienie, naprawdê uwa¿asz, ¿e to, co sta³o siê Twoim do¶wiadczeniem jest wyznacznikiem tego, co dzieje siê zawsze i ka¿demu?
Ad_Absurdum napisa³/a:
]Uogólnenia najlepiej trafiaja do ogó³u - wiem z autopsji.
ale chyba rozumiesz co znaczy s³owo "uogólnienie" i jaki ma sens, prawda?
_________________ bo w ¿yciu wa¿ne jest poczucie koloru !!
'czy ¶wiat siê wiele zmieni je¶li z m³odych gniewnych wyrosn± starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
kiedys myslalam ze istnieje, ale to jest po prostu niemozliwe bo z takiej przyjazni zawsze rodzi sie milosc...
z kto to 'zawsze' sprawdzi??
Ad_Absurdum napisa³/a:
Uogólnenia najlepiej trafiaja do ogó³u - wiem z autopsji.
tak, a potem s± powtarzane przez kolejnych milion osób, którzy zaczynaj± w to wierzyæ a potem rodzi siê pogl±d, który nijak ma siê do rzeczywisto¶ci. np. "nie istnieje przyja¼ñ miêdzy ch³opakiem a dziewczyn±" albo w³a¶nie, ¿e to ¿e siê dziewczyna przyja¼ni z ch³opakiem....
Cytat:
jest po prostu niemozliwe bo z takiej przyjazni zawsze rodzi sie milosc...
fajny sposób my¶lenia, naprawdê.... tylko pozazdro¶ciæ.
_________________ "wierzê w Ciebie bo¶ Ty wierna, wszechmocna i mi³osierna xD" .....
oczywi¶cie ¿e istnieje ale moim zdaniem zazwyczaj jedna ze stron zakochuje siê w tej drugiej i tak ta przyja¼ñ siê rozpada.. noo ale nie zawsze tak jest
PozdrO ;*
oczywi¶cie ¿e istnieje ale moim zdaniem zazwyczaj jedna ze stron zakochuje siê w tej drugiej i tak ta przyja¼ñ siê rozpada.. noo ale nie zawsze tak jest
czyli nie istnieje... skoro zak³adasz, ¿e siê i tak rozpada?
moim zdaniem istnieje ale baaaardzo rzadko. pomijaj±c ju¿ kwestiê mi³o¶ci miêdzy par± przyjació³, która owszem, siê zdarza, to jeszcze nie zawsze dziewczyna jest gotowa powiedzieæ wszystko ch³opakowi. wstydzi siê? o niektórych rzeczach nie chce po prostu z nim rozmawiaæ, ze wzglêdu na to, ¿e jest ch³opakiem?
poza tym ostatnio pewna dziewczyna mi siê wy¿ali³a, ¿e lubi swojego "przyjaciela" ale troche j± to denerwuje, ¿e du¿o ze sob± przebywaj±, bo wszyscy my¶l±, ¿e s± par±... [tia, to dopiero przyja¼ñ ^^ no, ale dziewczyna ma troche racji].
ale zak³adam, ¿e gdzie¶tam istnieje, ale w¶ród nawytrwalszych najbardziej wiernych i szczerych osobników
_________________ -Dziewczyno, jak ty mostek zrobisz, to z twojej miednicy mo¿na je¶æ!
to jeszcze nie zawsze dziewczyna jest gotowa powiedzieæ wszystko ch³opakowi. wstydzi siê? o niektórych rzeczach nie chce po prostu z nim rozmawiaæ, ze wzglêdu na to, ¿e jest ch³opakiem?
ale je¶li kogo¶ traktuje siê jak Przyjaciela, to nie powinno byæ takich oporów, chyba, ¿e podchodzi siê do wielu kwestii dosyæ dziecinnie, wszak gdy siê komu¶ ufa, to mówienie nie sprawia trudno¶ci, chyba, ¿e siê nie chce ca³kowicie o czym¶ rozmawiaæ, ale o tym, akurat p³eæ nie decyduje, tylko pewna chêæ wyciszenia siê
Karczoch napisa³/a:
¿e lubi swojego "przyjaciela" ale troche j± to denerwuje, ¿e du¿o ze sob± przebywaj±, bo wszyscy my¶l±, ¿e s± par±...
denerwuje j± to, co inni my¶l±? A w czym jej to przeszkadza, to chyba dobrze, ¿e o przyja¼ñ siê dba.
Karczoch napisa³/a:
no, ale dziewczyna ma troche racji
w czym ma racjê? Racjê w tym, ¿e siê denerwuje tym, co ludzie powiedz±? o.O
_________________ bo w ¿yciu wa¿ne jest poczucie koloru !!
'czy ¶wiat siê wiele zmieni je¶li z m³odych gniewnych wyrosn± starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
ale je¶li kogo¶ traktuje siê jak Przyjaciela, to nie powinno byæ takich oporów, chyba, ¿e podchodzi siê do wielu kwestii dosyæ dziecinnie, wszak gdy siê komu¶ ufa, to mówienie nie sprawia trudno¶ci, chyba, ¿e siê nie chce ca³kowicie o czym¶ rozmawiaæ, ale o tym, akurat p³eæ nie decyduje, tylko pewna chêæ wyciszenia siê
nie zgodzê siê, p³eæ czasem decyduje, przynajmniej dla mnie by³a barier± nie do przeskoczenia je¿eli chodzi o zwierzanie siê. wydaje mi siê, ¿e nie tylko dla mnie.
a co do pierwszej cze¶ci twojej wypowiedzi: no w³asnie dlatego, ¿e nie powinno byæ takich oporów moim zdaniem przyja¼ñ damsko-mêska zdarza siê rzadko - ja siê zgadzam, ¿e nie powinno byc oporów i ¿e na p³ec nie powinno siê zwracaæ uwagi no ale w³a¶nie widzisz - nie jest to ³atwe ja w moim krótkim ¿yciu jeszcze nie spotka³am siê z prawdziw± damsko-mêsk± przyja¼ni± ani u siebie, ani u tych, których znam. by³am swego czasu przekonana, ¿e znam osoby, które s± idealnym przyk³adem damsko-mêskiej przyja¼ni, po czym po roku dowiedzia³am siê, ¿e ¶lub planuj±
Colorblind napisa³/a:
w czym ma racjê? Racjê w tym, ¿e siê denerwuje tym, co ludzie powiedz±? o.O
nie nie nie, broñ Bo¿e. w³a¶nie tu ró¿ni siê moje podej¶cie od Twojego - uwa¿am, ¿e to co j± "³±czy³o" z tym ch³opakiem to nie przyja¼n bo na przyja¼ñ nie wygl±da³o, ale rozumiem j± je¿eli chodzi o to "wiecznie wszêdzie razem", bo mo¿e byc na d³u¿sz± metê mêcz±ce. i nie chodzi o to, ¿e ludzie powiedz± "³aaaaa, oni s± par±" i jej bêdzie wstyd, tylko to t³umaczenie wszystkim - nie, to nie tak, nieprawda, to przyjaciel... i znale¼æ przy tym faceta - to dopiero sztuka. ale to akurat najmniejszy problem...
a je¿eli ju¿ przesz³am do tego "faceta" - nie umiem sobie wyobraziæ sytuacji, kiedy dziewczyna dzieli swój czas po po³owie dla najlepszego wiernego oddanego przyjaciela faceta a swojego ukochanego, milutkiego, szarmanckiego faceta. normalnie sobie wyobraziæ nie mogê, ¿e taki uk³ad mo¿e funkcjonowaæ bez szwanku
_________________ -Dziewczyno, jak ty mostek zrobisz, to z twojej miednicy mo¿na je¶æ!
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum