Wysłany: 2008-05-31, 17:22 czy jest sens zebym nadal z nim byla?
jestem z chlopakiem dosyc dlugo. Kiedys zrobiłam glupote przez która przestał mi ufac i oczywiscie tego zaluje. Zerwalismy i znowu do siebie wrocilismy . chce pojechac z kolezanka do klubu a on juz uwaza ze po to zeby znalezc innego chlopaka.Napisalam na dobranoc smsa jak do niego jak do chlopaka a on ze moze pomylilam smsy bo mam duzo kolegow a tak naprawde prawie wcale z innymi chlopakami nie pisze. Co mam zrobic zeby mi zaufal? spytalam sie tez czy wybierze sie ze mna ale nie odpowiedzial. Powinnam dac sobie z nim spokój? czy juz zawsze tak bedzie?:(
co to znaczy 'dosyć długo'? Bo czas to pojęcie względne.
jakasdziwna napisał/a:
Co mam zrobic zeby mi zaufal?
to nie jest tak, że Ty coś zrobisz, a on Ci zaufa - to się samoistnie dzieje, zaufanie trzeba czuć, nie ma ogólnych warunków wyznaczających zaufanie tzn. on nie powiedział o czymś, więc jest godny zaufania itp. - na zaufania nakłada się wiele, wiele kwestii, spraw, uczuć, i wtedy właśnie jest, albo nie ma zaufania. Jedno jest pewne, bez zaufania, ciężkie są związki.
jakasdziwna napisał/a:
czy juz zawsze tak bedzie?
a skąd mamy to wiedzieć? Czas pokaże. Zresztą nie powinnaś się dziwić, jeśli
jakasdziwna napisał/a:
Kiedys zrobiłam glupote przez która przestał mi ufac i oczywiscie tego zaluje.
może Twój chłopak ciągle w pamięci ma to, co się wydarzyło? Powinnaś z nim porozmawiać, wyjaśnić co i jak i spróbować go przekonać, że teraz jest zupełnie inaczej niż kiedyś.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
marlena_18, jednak wykażę się niekonsekwencją, i powiem, że można. Właśnie sobie przypomniałem, że ja jestem takim przypadkiem:) Kosztowało mnie to niedrogo- jedną półroczną depresję!
Może zmodyfikujmy to twierdzenie.
"Facet może w wyjątkowych okolicznościach wybaczyć zdradę, ale nigdy jej nie zapomni."
"Facet może w wyjątkowych okolicznościach wybaczyć zdradę, ale nigdy jej nie zapomni."
Wybaczyć to całkowicie wyzbyć sie żalu, gniewu,urazy... a wiec nie rozumie jednego jak można całkowicie wybaczyć komuś zdradę pamiętając ją?? Jak można po raz kolejny zaufać?? jak w ogóle mozna być z taka osoba, która dopuściła sie zdrady? mowimy oczywiście o wybaczeniu zdrady i kontynuowaniu zwiazku... bo jeśli związek sie rozpadnie to zdrada nie została przebaczona tylko "darowana"...
Nie wiem czy da sie zrozumieć coś z tego co napisałam... heheh
[ Dodano: 2008-06-02, 21:28 ]
Czyli podsumowujac:
"zdrady NIE można wybaczyc nawet jeśli sie kocha
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
jaro21_89, malo która para jest "niedojrzała" po 6-ciu latach wspólnego życia. I wiem po prostu, że w związkach wszystko możliwe. A my musimy po prostu dać ponieść się falom, a nie płynąć pod prąd.
Nie ma skuteczniejszej recepty, nie ma skuteczniejszego lekarstwa:)
Podstawą jest wiara, nadzieja i miłość.
A ja Ci teraz opowiem historie z życia wziętą, która mi się przypomniała kiedy przedstawiłeś mi swoją sytuację... Tak więc znam dziewczynę (właściwie to kobietę już), która ze swoim partnerem jest już 8 lat, On obecnie jest na saksach w Niemczech. Kiedyś miała miejsce zdrada ze strony Alicji (bo tak ma na imię) i od tamtej pory jej facet zaczął ją źle traktować (nie mam na myśli bicia czy innych patologi), ale był dla niej po prostu oschły (w sumie to nadal jest). No i od momentu kiedy ją poznałem zaczęła mi się zwierzać i żalić, ogólnie zostaliśmy przyjaciółmi. Ja ją lubiłem a Ona mnie. Kiedyś doszedłem do wniosku, że jest szansa na coś więcej, no i doszło do drugiej zdrady w jej życiu (której skutkiem była ta pierwsza de facto). Tak więc nie mów mi, że staż ma jakieś znaczenie... Ty możesz jej ufać bo ten cały związek jest np. pozorowany z jej strony i wszystko tylko wygląda ładnie.
Pozdrawiam!
Jak można po raz kolejny zaufać?? jak w ogóle mozna być z taka osoba, która dopuściła sie zdrady?
można jeśli się wierzy w to, że ta osoba popełniła jednorazowo taki błąd. oczywiście, że nie da się zapomnieć i po zdradzie zaufanie jest mocno naruszone, ale myślę, że gdyby bardzo chcieli to potrafiliby ze sobą być dalej.
ja próbowałam, dałam drugą szansę po tym jak dowiedziałam się, że mój chłopak całował się z inną dziewczyną po pijaku, on obiecywał, że już nigdy więcej, przepraszał i bardzo chciałam wierzyć w to, że faktycznie będzie okej, nawet było kilka miesięcy okej, niestety później okazało się, że to były tylko puste obietnice.
ale mimo wszystko słyszałam o przypadkach, gdy po jednorazowym wyskoku ludzie byli ze sobą dalej i nigdy więcej zdrada nia miała miejsca u żadnej ze stron.
Zazdrość już nigdy go nie opuści, zaufanie? owszem, ale na nie musisz sobie u niego zapracować.
Jest to trudne, ale możliwe, pytanie czy on Cię kocha na tyle, aby dać Wam czas na odbudowanie zaufania...
_________________ Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum