Wysłany: 2007-02-03, 21:45 Czy miłość rzeczywiście wszystko wybaczy? Polecający: www.google.pl
jak myślisz jeżeli oboje się niby bardzo kochają... co można wybaczyć wszysrko ... nie mówię że od razu ale po jakimś czasie... Co o tym myślicie.... Czy spotkała was zdrada... czy inne przykre chwile które wybaczyliście???
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
Jeśli się kochacie to i tak okoliczności sprawią że będziecie razem
Nigdy nie zostałam zdradzona to nie wiem jak to jest ale myślę że jeśli sobie nie wybaczycie tego to nie będziecie razem.... myslę że tradycyjnie powiem żebyście sobie pogadali
Ale nie chodzi o mnie w żadnym wypadku tylko tak ogólnie pytam
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
Jak kochasz to jesteś w stanie wybaczyć nawet jeżeli to bez sensu i ta osoba na to nie zasługuje, chcesz ratować coś czego nie ma sensu ratować. Nawet jeżeli wcześniej zawsze mówiłeś/aś sobie, że czegoś takiego nigdy w życiu byś nie wybaczył/a.
To wszystko zależy od konkretnej sytuacji, a i wtedy często nie ma jednoznacznej odpowiedzi, tak lub nie.. wybaczyć nie wybaczyć.. dobrze zrobie czy źle.. warto czy nie warto.. chce czy nie chce..
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Kochając można wiele wybaczyć.
Jeżeli chodzi o zdradę, myślę, że takowej nigdy nie wybaczyłabym - jeżeli facet zdradzi raz, a kobieta mu wybaczy, pomyśli, ze tak już będzie zawsze - i będzie zdradzał nadal...
Może w niektórych przypadkach tak nie jest, ale ja akurat że tak powiem byłam świadkiem takich zdarzeń. Po tym co zaobserwowałam mogę być pewna, że zdrady nie wybaczę. Kłamstwo może prędzej.
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Też myślałam że jeśli facetowi wybaczy się zdradę to on zrobi to drugi trzeci dziesiąty raz... U mnie było właśnie tak że dwa lata temu zaczęłam chodzić z chłopakiem który zdradził mnie... hmmm ale nie był bez szczelny... powiedział mi to był szczery, i aż się prawie popłakał... pocierpiałam przebolałam jednak po dwóch miesiącach rozstania.... tamta i jego zdradziła podkreślę jeszcze że tamta dziewczyna jest siostrą mojej przyjacióły ma chłopaka od 3 lat i go zdradza na każdej dysce... kiedy on się przejechał na niej bo go zdradziła nie raz zrozumiał jak bardzo boli zdrada mimo że jej nie kochał bo o tym wiedziałam już wcześniej żalił sie że nie wie czy ja kocha... potem sie spotkaliśmy raz drugi i znowu się zaczęło... nigdy więcej nie popełnił tego błędu... (hmmm czy naiwna?? nie wszędzie czatowała mi jego siostra albo moje przyjacióły)... Nie żałuję tego... zaręczyliśmy się... problem tkwi z tym że mam kumpla który jest zazdrosny o wszystko... jego dziewczyna ma zakaz wychodzenia z domu i w ogóle taj ją sprawdza że masakra w głowach się nie mieści... PSYCHOL...
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
Nio tak... to prawda ludzie są różni czasami zbyt naiwni... ale czy ze sie wybaczy chłopakowi pewne sprawy... czy przyjaciele musza sie odwracac ?? chyba nie powinni sie martwic tym czy wybaczyłam czy nie... powinni wspierac i szanowac decyzje a nie sie odmiennie odwracac mówie to w przypadku mojej kumpeli jest tak.... prawie wszyscy sie odwrócili od niej bo wybaczyla swojemu chłopakowi.
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
hmm.... wiesz zdradziłam swojego faceta - ale tylko dlatego że mnie zaniedbywała a "tamten" dawał mi to coś czego mi brakowało - tak mi sie wtedy wydawało. Jednak okazało sie inaczej ... Mój chłopak kiedy zauważył ze mnie traci zrozumiał swoje postępowanie i postanowił sie zmienić - wiec daliśmy sobie jeszcze jedna szanse. Jestem osoba szczera i nie potrafiła bym życ z świadomością że go zdradziłam a On nic o tym nie wie - a jak by sie dowiedział od kogoś ????? było by jeszcze gorzej - wiec mu powiedzialam. Zrozumiał to bo wiedział ze mnie zaniedbywał - postanowilismy ze damy rade - zapomnimy o tym co bylo .... Ale niestety nie da sie - On ciągle powracał do tamtego tematu, wypytywał, dręczył .... Stwierdziłam ze powrót do siebie jednak nie miał sensu - gdyby mnie naprawdę kochał nie ranił by mnie i takimi pytaniami , nie chciał by patrzeć jak płacze... Podjęłam decyzję o rozstaniu - wówczas znowu obudziło się w nim coś - "chyba przegiąłem" znowu zaczął walczyć - przepraszać - błagać abym wróciła - ale ja wiem że to nie ma sensu
Wiec moim zdaniem można wybaczyć zdrade gdy sie naprawde kocha drugą osobę.
Ja wybaczyłam zdradę mojemu chłopakowi do dziś jesteśmy razem i dobrze się układa od tamtej bolesnej chili dość sporo minęło ale jak widać ja nadal o tym pamietam ale nie zadreczam go tymi pytaniami bo ranie sama siebie wole by on nie myslał o tamtej i wiem ze juz dawno nie mysli....
// po kiego grzyba te obrazki wklejasz?
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
Jeśli oboje się kochacie to raczej wybaczycie sobie i będziecie razem....Ale czasem zdrada nie jest do wybaczenia i jedynym wyjściem jest poprostu rozstanie bo niestety boli
_________________ "...The sun doesn't give light to the moon
Assuming the moon's going to owe it one
It makes me think of how you act to me
You do favors and then rapidly
You just turn around and start asking me about
Things you want back from me..."
Nio mam nadzieje ale zdrady nikomu nie życzę... boli jak w diabli ja to przeszłam jestem szczęśliwa owszem są problemy ale to normalka w życiu
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
ja zdradziłam.... i straciłam przez to nie tylko chłopaka, ale i przyjaciela... robiłam różne wyskoki mojemu facetowi, zawsze prędzej czy później wybaczał, ale teraz przegiełam... tego nie da się tak łatwo wybaczyć... powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że skoro to zrobiłam, to znaczy że nie kocham go tak jak kiedyś i nie ma już szansy na ratunek dla tego związku, choćby nawet mi wybaczył...
tylko najbardziej boli mnie to, że straciłam szacunek w oczach kogoś, kto zawsze był dla mnie najważniejszym człowiekiem w życiu, nie tylko chłopakiem, ale i najlepszym przyjacielem...
zdrada nie popłaca, naprawdę, bo nawet jeśli partner się o tym nie dowie, to trzeba żyć z tym ciężarem, z myślą że się zrobiło komuś takie świństwo...
uważam jednak, że to co można komuś wybaczyć to sprawa indywidualna, różne rzeczy są priorytetem dla różnych ludzi, te same sytuacje wywołują różne reakcje... nie można uogólniać... ale tak czy inaczej najważniejsza jest szczerość...
ja osobiście wybaczyłabym naprawdę wiele chłopakowi, który byłby ze mną szczery i szczerze żałował tego co zrobił... może nie od razu, ale jednak... uważam, że należy dawać drugą szansę ludziom, którym na tej szansie prawdziwie zależy... nikt przecież nie jest idealny... każdy popełnia błędy...
_________________ Jedziecie do stolicy kraju kapitalistycznego. Który to kraj ma być może nawet i swoje... plusy. Rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów!!!
Nio zdradzić raz to jeszcze chyba da się wybaczyć ale zdradzić kilka razy tzn kilka wyskoków w bok to lekka przesada... ja jakbym zdradziła kilka razy chłopaka nawet go nie kochając nie dałabym sobie rady z tym i nie mogłabym spojrzeć jemu w twarz ani nawet sobie w lustrze...
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
wybaczyc... hmm...
jesli wybaczy = byc dalej z ta osoba to bym nie potrafil
dla mnie zaufanie jest podstawa, tak jak szczerosc. i niemozna zbudowac twalego zwiazku bez tego. zdrada to jenda z tych rzeczy ktore skutecznie zabijaja zaufanie. skuteczna trutka na zaufanie.. ja bym nie potrafil dalej byc z ta osoba...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum