Mam problem. Moja laska poprosiła mnie, bym sobie zrobił sobie tatuaż z dedykacją(czy czymś podobnym) dla niej. Ale nie mam żadnego pomysłu co mógłbym napisać . Czy ma ktoś pomysł, co mogłoby się tam znaleźć? Help fast pls
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2453 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2008-01-26, 17:25
Polecający: religia tv
no taaak , najlepiej wyryj sobie nożem na czole jej imie a potem podpal sobie włosy i skocz z dachu krzycząc ze ją kochasz ... wtedy pewnie sie zadowoli ;]
W ogole co to za pomysły zeby sobie tatuowac czyjeś imiona ;] Tatuaz sie robi dla siebie a nie dla kogoś , bo to Ty bedziesz to nosił a ona sie bedzie podniecać przed kolezankami, ze to zrobiłeś. A co sie stanie jezeli sie rozstaniecie ? ;] Zastanów sie 5 razy zanim to zrobisz , a skoro dziewczyna od Ciebie tego wymaga to zastanów się 5 razy nad dziewczyną ;p
ona nie jest typem laski, która zadowala się np. swoim imieniem w serduszku
rozumiem, mam dla Ciebie wspaniały pomysł, otóż dwa gołębie na plecach, a wokół nich napis: "moje najdroższe słoneczko, misiaczku, pysiu, prosiaczku, gwiazdeczko, różyczko <tu powinno być imię wybranki serca> tak bardzo Cię kocham, mocno, mocno, że mocniej się nie da" i zrobić rameczkę w kształcie dwóch połówek pomarańczy. To by zrobiło wrażenie i byłoby świetnym dowodem miłości,oczywiście nie można zapomnieć o kolorystyce, więc jak najwięcej odcieni czerwieni i różu.
lolinka napisał/a:
najlepiej wyryj sobie nożem na czole jej imie a potem podpal sobie włosy i skocz z dachu krzycząc ze ją kochasz ... wtedy pewnie sie zadowoli ;]
nie ma to jak efekty specjalne!
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
lolinka jak nie cpa to wie co mowi.... A co do autora tematu... Nigdy w zyciu nie rob sobie tatuazu z imieniem kobiety..... Jeszcze w dodatku na jej zyczenie...
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
Lolinka
Tak właściwie to ja jej zaproponowałem ten tatuaż, a nie ona kazała mi go zrobić
I zrobię go z henny, więc będzie nie więcej niż 1-2 tygdnie a nie do końca życia.
Colorblind
Mam nadzieję, że to tylko joke z tym wszystkim po pierwsze, proszę tylko o jedno ładne zdanko, a nie jakieś rysuneczki itp. a po drugie, to ja to będę sam robił ew. mój bro or sister, a nie jakiś profesjonalista, który narysuje henną wszystko co można sobie wymarzyć
Lolinka
Tak właściwie to ja jej zaproponowałem ten tatuaż, a nie ona kazała mi go zrobić
I zrobię go z henny, więc będzie nie więcej niż 1-2 tygdnie a nie do końca życia.
Colorblind
Mam nadzieję, że to tylko joke z tym wszystkim po pierwsze, proszę tylko o jedno ładne zdanko, a nie jakieś rysuneczki itp. a po drugie, to ja to będę sam robił ew. mój bro or sister, a nie jakiś profesjonalista, który narysuje henną wszystko co można sobie wymarzyć
Czlowieku oslabiasz mnie Z henny..... Ona mi kazala....
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
Eeee tam, z henny. Nie bądź pozer, zrób prawdziwy.
Colorblind napisał/a:
dwa gołębie na plecach, a wokół nich napis: "moje najdroższe słoneczko, misiaczku, pysiu, prosiaczku, gwiazdeczko, różyczko <tu powinno być imię wybranki serca> tak bardzo Cię kocham, mocno, mocno, że mocniej się nie da" i zrobić rameczkę w kształcie dwóch połówek pomarańczy. To by zrobiło wrażenie
Pod warunkiem, że koleś jest rozmiarów Godzilli, w przeciwnym razie są niewielkie szanse, że mu się taki zestaw na plecach zmieści. Ale można pominąć imię, wyjdzie taniej, zajmie mniej miejsca i w razie, gdyby jednak rozstał się kiedyś z wybranką, nie będzie musiał nic zdrapywać.
Colorblind napisał/a:
lolinka napisał/a:
najlepiej wyryj sobie nożem na czole jej imie a potem podpal sobie włosy i skocz z dachu krzycząc ze ją kochasz ... wtedy pewnie sie zadowoli ;]
nie ma to jak efekty specjalne!
Tylko nie zapomnij przebrać się za diplodoka. I wsadź sobie w zęby różę, będzie romantyczniej.
Pod warunkiem, że koleś jest rozmiarów Godzilli, w przeciwnym razie są niewielkie szanse, że mu się taki zestaw na plecach zmieści. Ale można pominąć imię, wyjdzie taniej, zajmie mniej miejsca i w razie, gdyby jednak rozstał się kiedyś z wybranką, nie będzie musiał nic zdrapywać.
masz rację, nie wzięłam tego pod uwagę, ale wiesz można by jeszcze te gołąbki zmodyfikować, wiesz jeden otula drugiego skrzydłem, to takie romantyczne, poza tym lepiej nie ryzykować z imieniem, znowu masz rację sis, tak zawsze można następnej partnerce powiedzieć, że to dla niej ten ołtarzyk na plecach, uff nie ma jak wybrnąć z sytuacji!
sis napisał/a:
Tylko nie zapomnij przebrać się za diplodoka. I wsadź sobie w zęby różę, będzie romantyczniej.
i niech nie zapomni o szampanie!
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
ale wiesz można by jeszcze te gołąbki zmodyfikować, wiesz jeden otula drugiego skrzydłem, to takie romantyczne
Tak ;] A oba leżą na półmisku z sałatą, ziemniaczkami i marchewką z groszkiem, polane pomidorowym sosikiem... Panna, o ile nie jest wegetarianką, niewątpliwie doceni kreatywność.
Ja bym się nie wygłupiał z tatuażami, zwłaszcza z takimi "miłosnymi". Różnie w życiu bywa i o ile wyrwanie kartki z pamiętnika czy wykopanie z domu zdjęć nie stanowi problemu, o tyle usunięcie tatuażu to już trudna sprawa. Zresztą ludzie, czy naprawdę trzeba sobie zapaskudzać ciało "w imię miłości"? Moim zdaniem uczucie można okazać w zupełnie inny sposób. Co mi po tym, że jakaś panna wyryje sobie na udzie "Mikołaj, jestem twoja na wieki", jeśli tydzień później pójdzie do łóżka z moim najlepszym kumplem? Nie, dedykacje w postaci tatuażu są moim zdaniem totalnie pozbawione sensu
eee.... z henny ?!
gdyby mój chłopak zrobił sobie tatuaż z henny, pomyślałabym, że nie traktuje mnie poważnie, a związek uważa za co najmniej przelotny...
nie postarałeś sie no. Prawdziwy albo w ogóle.
Jeśli już koniecznie chcesz, myślę, że możesz polecieć trywialnie [czyt. tandetnie] w końcu to twój pomysł, jej musi sie spodobać.
albo nie... i np. jej akt na plecach... myślę, że by sie ucieszyła...
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
Fakt, rozpędziłem się w tych tatuażowych wywodach i zapomniałem, że głównym problemem jest tatuaż z henny, a nie zwykły
W przypadku henny zgadzam się jednak z mmmashą - tandeta Odpuściłbym sobie zabawę w kolorowanki, bo to mało poważne. Można sobie strzelić na wakacjach dla jaj, ale jako wyznanie miłości? To już lepiej wiersz napisać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum