Zauważyłam <moze to stereotyp> ale faceci którzy myślą ciałem... ciągną do kobiet odważnych, potrafiących zrobic ten 1 krok i bez obciachu powiedzieć to co myślą. Inni - Ci wg mnie rozumniejsi troszku pomyślą zanim umówią sie z dziewczyną która jest aż za bardzo odważna i krzykliwa. Zaden facet nie wytrzyma długo z dziewczyną która czasami trzeszczy jak młot pneumatyczny.
Phi jest róźnica między dziewczyna za bardzo pewną siebie a odważną... i to się myli czasami. Odwaga nie jest taka zła ale jak ktoś przesadza z pewnością siebie to zazwyczaj źle sie to może skończyć.
więc faceci zwracajcie uwage tez na te troche mniej zwariowane ;p
_________________ I'm strong on the surface... not all the way through...
Mam taką koleżankę teraz odważną w demonstrowaniu swoich poglądów... I kiedyś znałem jeszcze inną. To urocze po prostu i takie kobiece jak dziewczyna opowiada jak to napier***ła ostatnio jedną ku*** kastetem bo się na nią krzywo spojrzała na przystanku. Złoto nie dziewczyna.
Kobieta może być odważna ale musi w tym wszystkim pozostać kobieca.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
zauwaz ze nic takiego nie napisalem.
powidzmy ze dziewczyna ktora zbyt natretnie probuje przyciadnac moja uwage swoimi wdziekami moze osiegnac odwrotny efekt. cenie sobie skromnosc u dziewczyn. ale skromnos dla mnie napewno nie oznacza braku odwagi. odwaga jest dla mnie cecha jak najbardziej pozytywna.
jusia_like napisał/a:
Zaden facet nie wytrzyma długo z dziewczyną która czasami trzeszczy jak młot pneumatyczny.
nie no ludzie roznie sie dobieraja.
fazi napisał/a:
To urocze po prostu i takie kobiece jak dziewczyna opowiada jak to napier***ła ostatnio jedną ku***
a gdyby to byl facet to by sie tego przyjemniej sluchalo? co za roznica czy tak wyraza sie facet czy kobieta? sluchanie tego jest dla mnie ogolnie przykre, ale ludzie sa rozni i trzeba sie z tym pogodzic.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2007-01-03, 20:36, w całości zmieniany 1 raz
więc faceci zwracajcie uwage tez na te troche mniej zwariowane ;p
to w sumie mnie denerwuje ze dziewczyny robia wszystko aby to facet je zauwazyl. zamiast normalnie same np podejsc i zaczac rozmowe. dlaczego panuje przekonanie ze to wlasnie facet musi byc tym ktory zrobi pierwszy krok?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
dlaczego panuje przekonanie ze to wlasnie facet musi byc tym ktory zrobi pierwszy krok?
a ostatnio to zadsze zdarzenie ^^ ostanio byłem oblegany przez laski [ moze tyo ten galowy ] . Szczerze to roznowaga panuje . Ostatnio mi panienka wyskoczyła ze chetnei sie z mna umówi. A ja co na to . Sory mam narzeczona ^^
Przyjemność z rozczarowania zbyt pewnej siebie dziewczyny jest chyba większa niż z wywalenia jęzora i dizkiego gapienia się na jej pośladki.
krzak napisał/a:
co za roznica czy tak wyraza sie facet czy kobieta?
Zasadnicza. Z facetem nie mam zamiaru układać sobie życia i facet nie będzie matką dla moich dzieci. Kobieta i owszem. Inaczej traktuje potencjalnych kumpli, a inaczej potencjalne partnerki.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Zaden facet nie wytrzyma długo z dziewczyną która czasami trzeszczy jak młot pneumatyczny.
Dobre chyba to kupię albo "pożyczę" - przyda mi się jak się pokłócę z żoną.
Co prawda nie planuję tego ale z własnego doświadczenia uważm że kłótnie są wpisane w małżeństwo.Zresztą żona jest odważną kobietą i potrafi też "dokopać" (w słowach).
I zastanawia mnie też ten temat - czyżby odważne kobiety to coś wyjątkowego?, bo ja na 100% jestem pewny że nie.Jest dużo odważnych kobiet tak samo jak i mężczyzn.
dlaczego panuje przekonanie ze to wlasnie facet musi byc tym ktory zrobi pierwszy krok?
S>T>E>R>E>O>T>Y>P
Ja mam kolege który określił zjawisko tego jak dziewczyna zaczyna robic te 'pierwsze kroki' <ale jest cenzura> więc powiem że ogólnie większość nie chce być z panną która im sie narzuca- bo było by to za łatwe ;P i jest to dla gości ponoć bez wyobraźni którzy czekają na to aż jakaś sama im do łóźka wejdzie i bez trudu zostanie.
" po co mam iść na łatwizne..." - to jest coś.
art_sf napisał/a:
Dobre chyba to kupię albo "pożyczę" - przyda mi się jak się pokłócę z żoną.
a prosić bardzo
_________________ I'm strong on the surface... not all the way through...
jaka cezura? tutaj? chyba jest roznica pomiedzy cezura a regulaminem. a regulamin zawsze mozna obejsc. na cezure tutaj nic nie zwalaj.
jusia_like napisał/a:
ogólnie większość nie chce być z panną która im sie narzuca- bo było by to za łatwe ;P
no tak faceci to sobie lubia utrudniac zycie to jest wlasnie ten stereotyp ze facet musi byc tym lowca ktory zdobywa, a kobieta jak przyneta przyciagajaca uwage.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum