Wiadomo, że trochę odwagi jest niezbędne, by móc kogoś poznać itd. Ale muszę przyznać, że uwielbiam taką jakąś nieśmiałość. To jest urocze i takie romantyczne.
A takich dziewczyny gotowych na wszystko po prostu nie toleruję. Choć sama, nie powiem, jestem szalona i uwielbiam się wygłupiać. Ale trzeba mieć swoje granice, zasady.
_________________ 'To, co mam, to radość najpiękniejszych lat. To, co mam, to serce, które jeszcze na wszystko stać. To, co mam, to młodość, której nie potrafię kryć. To wiara, że naprawdę umiem żyć.'
przeciez tak naprawde to kobiety zdobywają ;p Ale robią to tak dyskretnie ze facetom sie wydaje ze to oni je "posiedli" ;p
kobiety tak to sobie musza tlumaczyc. bo przeciez ktora sama by sie przyznala ze sostala zdobyta (uwiedzona) przez chlopaka.
ale to do facetow przyczepiony jest stereotyp "macho" ktorego zadaniem zest zdobycie (zaliczenie) jak najwiekszej ilosci kobiet. a gdy kobiety staja sie zbyt latwe, cala zabawa traci sens. i wtedy pojawiaja sie takie wypowiedzi:
jusia_like napisał/a:
" po co mam iść na łatwizne..."
a najglupszym stwierdzeniem jakie uslyszalem od dziewczyn bylo:
"wspolczesni faceci sa zniewiesciali..."
przeciez to ze wszpolczesne ksiezniczki lubia byc adorowane nie oznacza ze wspolczesni ksiazeta beda chcieli byc adoratorami. przewaznie jak juz ktory sie na to zdobywa to widzi w tym wlasny cel.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
ale to do facetow przyczepiony jest stereotyp "macho" ktorego zadaniem zest zdobycie (zaiczenie) jak najwiekszej ilosci kobiet.
to nie jest stereotyp , bo juz w starożytności kobieta musiała być czysta i nieskazona , czyli musiałabyc dziewicą i dochować swojej cnoty temu męzczyżnie , który był jej dany "odgórnie". I to było jej miarą , czy była porządna czy nie. Mężczyzna cenił sobie to w niej i nawet jesli kobieta , którą wziął za zone nie byłą dziewicą była z góry spalona. Czasem dosłownie ;p
Mężczyzna od zawsze wybierał sobie żone lub uzgadniał jej zamążpojście z jej rodzicami. Kobieta nie miała nigdy nic do powiedzenia. I tak naprawde męzczyzna miał nawet obowiążek sie "wyszaleć" by poźniej wieśc stabilne zycie u boku partnerki , która miała mu rodzić dzieci. Co nie znaczy ze zawsze był wierny ;p
Tak więc domeną mężczyzn jest zdobywac a kobiet - ulegać ;p
To jest juz zakorzenione w genach i naturze.
A teraz mamy te równouprawnienia i całą historie diabli wzięli ;p
Wysłany: 2007-01-04, 22:04
Polecający: Jakoś tak wyszło ^^
A co zalujesz, ze masz cos do powiedzenia w wyborze partnera? A co do tematu to dobrze jak dziewczyna potrafi sama sie odezwac do chlopaka, a nie sama czeka az on wpadnie na pomysl zeby sie odezwac (co moze nie nadejsc ;p) Taka odwaga jest ok, ale taka 'odwaga' ktora objawia sie idiotycznym zachowaniem wg mnie juz nie jest taka dobra zreszta co kto woli...
Dołączył: 21 Sty 2006 Posty: 22 Skąd: z Twoich snów
Wysłany: 2007-01-04, 22:09
Piaskowy napisał/a:
A co zalujesz, ze masz cos do powiedzenia w wyborze partnera? A co do tematu to dobrze jak dziewczyna potrafi sama sie odezwac do chlopaka, a nie sama czeka az on wpadnie na pomysl zeby sie odezwac (co moze nie nadejsc ;p) Taka odwaga jest ok, ale taka 'odwaga' ktora objawia sie idiotycznym zachowaniem wg mnie juz nie jest taka dobra zreszta co kto woli...
według mnie musi być po równo. Ale napewno nie powinno być tak ze tylko facet podrywa. To jest stereotyp
_________________ Jakie założenie masz? Proste walczyć i wygrywać.
wiesz odezwać sie może każdy ale nie każdy od razu emanuje tym błyskiem w oku i szaleństwem jak te naprawdę odważne. Poki co jeszcze nie jest zabronione odezwanie sie pierwszej...
_________________ I'm strong on the surface... not all the way through...
bo juz w starożytności kobieta musiała być czysta i nieskazona , czyli musiałabyc dziewicą i dochować swojej cnoty temu męzczyżnie , który był jej dany "odgórnie". I to było jej miarą , czy była porządna czy nie. Mężczyzna cenił sobie to w niej i nawet jesli kobieta , którą wziął za zone nie byłą dziewicą była z góry spalona. Czasem dosłownie ;p
Mężczyzna od zawsze wybierał sobie żone lub uzgadniał jej zamążpojście z jej rodzicami. Kobieta nie miała nigdy nic do powiedzenia. I tak naprawde męzczyzna miał nawet obowiążek sie "wyszaleć" by poźniej wieśc stabilne zycie u boku partnerki , która miała mu rodzić dzieci. Co nie znaczy ze zawsze był wierny ;p
i oczywisczywiscie to tylko mezcyzni zdradzali a kobiety zawsze byly swiete i do konca wierne. tylko z kim ci faceci mieli te swoje zony zdaradzac jesli kobiety zawsze byly wierne?
a tak powaznie to zobacz jaki teraz jest luz. nikt nie musi nikogo zdobywac, nik nie musi byc nikomu wierny. jesli ludzie sie kochaja to sie ze soba schodza, przestaja sie kochac to sie rozwodza. kazdy decyduje o sobie, nikt nie jest niczyja wlasnoscia. nasza cywilizacja wkoncu ruszyla do przodu.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
dziewczęca odwaga hm... nie wypowiem się jako facet, ale mogę podać przykład "odwagi":
koleżanka uwielbia przebywać z facetami (rozchodzi się np. o życie klasowe, o przerwy, wspólne wypady na kręgielnię i takie tam), jest rozwrzeszczana, gdy ktoś na nią mówi coś w stylu "Krystyna się nieźle wypina" (imię zmienione ) to ze śmiechem krzyczy: "Ejjj!", raczej się nie oburza kiedy własnie ci "faceci" sugerują, że jest trochę dziwkowata, bo to niby ma być na żarty. oczywiście jedyny temat o jakim gadają to sex.
i jeżeli facetów pociąga taka"odwaga" to właśnie straciłam w nich wiarę
a co to takiej umiejętności podejścia, zagadania... sztuką jest zainteresowanie sobą, ale jednocześnie bycie niedostępną przynajmniej mi się tak wydaje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum