O, dobre pytanie.
Moja siostra jest bardzo odważna, ma kolczyka w brwi i wardze i w ogole 'złoooooooooooooooooo' ^^ , mówić to co myśli (np. jak w autobusie ktoś za głośno się śmieje,mówi to potrafi tak zjechać człowieka że płakac się chce) , wszędzie jest jej pełno, broni swoich racji (czasami aż za bardzo), jest szalona i nie wstydzi się, że tu jej troche brzucha widać, nie wstydzi się wyjść na scene przed taaaaką widownią i zaśpiewać piosenke, nie wstydzi się zagadać do chłopaka, a w szatni szkolnej może chodzić w samych stringach.
podobają wam się takie- odważne- dziewczyny?
Moja siostra jest bardzo odważna, ma kolczyka w brwi i wardze i w ogole 'złoooooooooooooooooo' ^^ , mówić to co myśli (np. jak w autobusie ktoś za głośno się śmieje,mówi to potrafi tak zjechać człowieka że płakac się chce) , wszędzie jest jej pełno, broni swoich racji (czasami aż za bardzo), jest szalona i nie wstydzi się, że tu jej troche brzucha widać, nie wstydzi się wyjść na scene przed taaaaką widownią i zaśpiewać piosenke, nie wstydzi się zagadać do chłopaka, a w szatni szkolnej może chodzić w samych stringach.
a to juz jest zwykła pokazówa "odwagi" ;] Raczej pseudoodwagi. Moze Twoja siostra chce byc zauważana i chodzi w stringach by tego dokonac ;] A czy ja wiem czy to akt odwagi ? Wg mnie głupoty. Bo pewne zachowania sa dobre jesli sie zachowuje pewien umiar i dobry smak. A jesli to jest przesadzone to zaczyna sie raczej robić śmiesznie. ;]
Szokowanie nie zawsze jest świadectwem odwagi.
Jesli temat jest w dziale miłośc no to pewnie sie do niej odnosi. Więc w miłości odwaga jest ważna , szczegolnie na początku. Przede wszystkim umiec rozmawiac o wszystkim z partnerem, nie mieć tajemnic , otworzyć sie. To jest trudne i to bym zaliczyła do tej odwagi. A szokowanie strojem , zachowaniem na ulicy - mnie takie osoby smieszą , które uważaja sie za odwazne bo szokują wyglądem.
Pozniej , gdy sie poznaje partnera ta odwaga jest juz naturalna i pewne zachowania wchodza w nawyk.
ocywiscie, mialam na mysli - odwazne przy chlopakach, nie boja sie podejsc i zagadac, nie boja sie zwrocic na siebie jego uwage..chociaz jezeli i sam chlopak jest odwazny...
Moja siostra jest bardzo odważna, ma kolczyka w brwi i wardze i w ogole 'złoooooooooooooooooo' ^^ , mówić to co myśli (np. jak w autobusie ktoś za głośno się śmieje,mówi to potrafi tak zjechać człowieka że płakac się chce) , wszędzie jest jej pełno, broni swoich racji (czasami aż za bardzo), jest szalona i nie wstydzi się, że tu jej troche brzucha widać, nie wstydzi się wyjść na scene przed taaaaką widownią i zaśpiewać piosenke, nie wstydzi się zagadać do chłopaka, a w szatni szkolnej może chodzić w samych stringach.
podobają wam się takie- odważne- dziewczyny?
Nie, takie dziewczyny mi się nie podobają. (to jest delikatnie powiedziane, ale żeby nie być posądzony o oczernianie i obrażanie innych, ograniczę się tylko do takiego sformułowania).
justyyyna napisał/a:
ocywiscie, mialam na mysli - odwazne przy chlopakach, nie boja sie podejsc i zagadac, nie boja sie zwrocic na siebie jego uwage..chociaz jezeli i sam chlopak jest odwazny...
Taka która się panicznie boi zagadać do chłopaka to chyba cicha myszka?
Moim zdaniem dziewczyna powinna mieć swoje zdanie, gdy trzeba - to go bronić, ale nie robić z siebie terminatora, albo nie robić pokazówy. Dziewczyna nie może zachowywać się jak chłopak - już na pewno nie powinna kogoś zwyzywać za to, że za głośno się śmieje w autobusie. To jest terminator nie baba.
Miałem w klasie taką dziewczynę co kiedyś zdenerwowała się na chłopaka i nabiała mu limo z pięchy. Na rękę co prawda mnie nie kładła, ale nie można sobie było odpuszczać - mimo iż miło ją wspominam, to absolutnie nie widzę i nie widziałem w niej kobiety.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Moze Twoja siostra chce byc zauważana i chodzi w stringach by tego dokonac ;]
Nie musi chodzić w stringach żeby zostać zauważona. Po prostu nie wstydzi się siebie, swojego ciała, ale też nie uważa za piękność.
lolinka napisał/a:
Szokowanie nie zawsze jest świadectwem odwagi.
Dla Ciebie jest szokiem, że ktoś chodzi w stringach po szatni?
To ty sie w toalecie przebierasz? To szok że ma kolczyka w brwi?
lolinka napisał/a:
Przede wszystkim umiec rozmawiac o wszystkim z partnerem, nie mieć tajemnic , otworzyć sie. To jest trudne i to bym zaliczyła do tej odwagi.
O, zgodze się. To jest bardzo trudne. Przynajmniej dla mnie.
Dishman napisał/a:
Dziewczyna nie może zachowywać się jak chłopak - już na pewno nie powinna kogoś zwyzywać za to, że za głośno się śmieje w autobusie. To jest terminator nie baba.
Tak, tak, oczywiście. Powinna siedzieć cichutko jak myszka i przez 30 minut słuchać tych głośnych śmiechów. No, oczywiście. Jeżeli się któryś raz grzecznie prosi o to by śmiali się trochę ciszej to za dwudziestym razem człowiek może się naprawde nieźle zdenerwować.
Ale taka ja przetrzymałabym te 30 minut i zdusiła tą złość w sobie.
Po prostu nie wstydzi się siebie, swojego ciała, ale też nie uważa za piękność.
oczywiście! Ja też sie nie wstydze siebie i swojego ciała ale przed swoim chłopem a nie przed obcymi ludzmi. No kurde ... kto co lubi ;] Ja osobiście z gołym tyłkiem paradowac nie lubie.
hapika napisał/a:
Dla Ciebie jest szokiem, że ktoś chodzi w stringach po szatni?
To ty sie w toalecie przebierasz? To szok że ma kolczyka w brwi?
my tu rozmawiamy o akcie odwagi a posiadanie kolczyka w brwi czy łażenie w stringach jak przytoczyła tutaj Aicha to nie jest akt odwagi. A szatnia czy toaleta czy koło różancowe nie wystawiam swojego tyłka na pokaz innym ludziom ;] A po za tym nie nosze stringów bo nie lubie.
Tak, tak, oczywiście. Powinna siedzieć cichutko jak myszka i przez 30 minut słuchać tych głośnych śmiechów. No, oczywiście. Jeżeli się któryś raz grzecznie prosi o to by śmiali się trochę ciszej to za dwudziestym razem człowiek może się naprawde nieźle zdenerwować.
A co jesteś w kinie, albo u siebie w domu, że potrzebujesz ciszy? Jak się wydrzesz na grupę ludzi w miejscu publicznym, gdzie można gadać głośno, to ciszy mieć nie będziesz.
Zresztą jak sama przyznałaś, Ty byś siedziała cichutko jak myszka.
hapika napisał/a:
Dla Ciebie jest szokiem, że ktoś chodzi w stringach po szatni?
To ty sie w toalecie przebierasz? To szok że ma kolczyka w brwi?
Nigdy nie sądziłem, że dziewczyny po szatni chodzą w samych stringach... .
A że ktoś ma kolczyk w brwi to dla mnie głupota i tyle.
hapika napisał/a:
Nie musi chodzić w stringach żeby zostać zauważona. Po prostu nie wstydzi się siebie, swojego ciała, ale też nie uważa za piękność.
Co jeszcze nie oznacza, że musi świecić swoim tyłkiem po całej szatni. Znajdzie się druga odważna i powie jej, żeby schowała tą obleśną szafę.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
ahoj ludzie..sorry, ale troche idziemy w zlym kierunku przeciez temat jest inny to moze jakos wracamy na ziemie, a nie gadamy o stringach w szatni czy kolczyku w brwi
jak dla mnie to nie mam nic przeciwko temu aby to dziewczyny wychodzily z inicjatywa do facetow. i uwaszam ze dobrze ze ten glupi podzial na osobne normy zachowania dla kobiet i mezczyzn w koncu zanika.
czy mi sie podobaja? osobista sprawa ale dla mnie bardziej pociagajaca jest wlasnie niesmialosc i zawstydzenie niz zbytnia pewnos siebie i krecenie tylkiem.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum