Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 201 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2007-08-16, 22:44
Polecający: google it!
hej hej sis !!!
sis napisał/a:
fantastyczny pomysł na zbudowanie dojrzałego, udanego związku. gratuluję.
to chyba moja wina w jaki sposob to napisalem. czy ja dobrze interpretuje twoja wypowiedz i myslisz ze ja myslalem o tym aby byc tzw. kobieta lekkich obyczajow, miec seks z tym i tamtym etc.?
sorry, ale nie o to mi chodzilo i chyba to troszeczke zle ujalem.
ja jak najbardziej jestem za dojrzalym i udanym zwiazkiem. a jak sie okaze ze fajnie nam ze soba i chcemy byc razem i ufamy sobie to co? pelna powaga czy lepiej przez zycie z usmiechem i radoscia ze ktos nas kocha? wariowac razem i szalec tak jak z nikim innym i dusic to szczescie jak cytryne. bo jestesmy razem i to trwac nie bedzie wiecznie ale poki co to niech inni sie kłócą i smucą a my idziemy sie pokochac.
kiss,kiss,kiss
Ostatnio zmieniony przez apawel 2007-08-16, 23:52, w całości zmieniany 1 raz
czy ja dobrze interpretuje twoja wypowiedz i myslisz ze ja myslalem o tym aby byc tzw. kobieta lekkich obyczajow, miec seks z tym i tamtym etc.?
Aż tak radykalnie tego nie odczytałam. Ale wzajemne zrozumienie, a przynajmniej próby osiągnięcia takowego, jest chyba jednym z fundamentów związku, w którym niekoniecznie chodzi o to, że:
apawel napisał/a:
poki co to niech inni sie kluca
kłócą
apawel napisał/a:
i smuca a my idziemy sie pokochac.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
tak jak mysle o sobie i tych wszystkich ktorych poznalem to faceci to takie duze dzieci i bardzo lubia sie bawic, no moze niektorzy z wiekiem zmieniaja zabawki
taaa....niektorzy tak
Co do tego że faceci to takie duże dzieci to muszę się z tym zgodzić zwłaszcza jak chorują, wtedy to już takie biedne dzieciątka się z nich robią że jojoj
Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 201 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2007-08-17, 19:48
Polecający: google it!
hej ayllia hej!
ayllia napisał/a:
zwłaszcza jak chorują, wtedy to już takie biedne dzieciątka się z nich robią że jojoj
szczera prawda! to ich mozg wprowadza ich w stan jaki zostal zakodowany w dziecinstwie kiedy mamusia sie opiekowala synkiem, dawala lekarstwa i papu i glaskala po glowce etc.
trzeba przytulic, poglaskac a 'synek' sie lepiej poczuje i wyzdrowieje, a jak wyzdrowieje to moze bedzie cial byc i rycerzem co zdobywa
zrozumiec faceta - niemożliwe, nawet sie nie staram;] bo i po co? żeby po raz kolejny sie rozczarować????
ale niestety nawet jak byśmy chciały to bez NICH nie da sie żyć... wiec moze zamiast prbowac ich zrozumieć moze lepiej nauczyć sie tolerować ich takimi jakimi sa???
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum