Dołączyła: 01 Lip 2008 Posty: 24 Skąd: To zależy ;)
Wysłany: 2008-07-02, 18:10
DoLa napisał/a:
tak? aha czyli uważasz że w tym wypadku jest gorsza jenny_18sim, ? w tej sytuacji on zarowno jak i ona zawinili rownocześnie...
Boże drogi, dziewczyno - czy Twoja najlepsza przyjaciółka całowała się z Twoim facetem? Nie? Bo moja tak - już o tym pisałam - i wierz mi byłam wściekła na nich oboje, ale bardziej na nią, bo to na NIEJ się zawiodłam. Najlepsza przyjaciółka to ktoś, komu powierzasz najważniejsze sekrety. Niejednokrotnie wie więcej o Tobie, niż Twój chłopak. Dlatego bardziej boli, gdy zdradzi Cię najlepszy przyjaciel, niż chłopak (co innego jak chodzi o męża, a co innego jak o chłopaka).
co innego jak chodzi o męża, a co innego jak o chłopaka
Kwestia podejścia do związku. Ja swojego chłopaka traktuję jak kandydata na męża.
blonde-girl napisał/a:
Najlepsza przyjaciółka to ktoś, komu powierzasz najważniejsze sekrety. Niejednokrotnie wie więcej o Tobie, niż Twój chłopak.
Dlaczego? To z chłopakiem wiążesz ewentualne plany na przyszłość, a przyjaciółka? Wystarczy wyjechać do innego miasta i już przyjaźń delikatnie się chwieje. Chłopak kocha, a przyjaciółka? Pomaga w duszy często zazdroszcząc, choć wtedy nie jest to już chyba przyjaźń. Dlatego też skłoniłabym się do stwierdzenia, że przyjaźni między kobietą, a kobietą nie ma.
_________________ "Mięśnie pod jego skórą zatańczyły Dziewiątą Symfonię, ślepia zapłonęły."
Boże drogi, dziewczyno - czy Twoja najlepsza przyjaciółka całowała się z Twoim facetem? Nie?
nie
blonde-girl napisał/a:
moja tak - już o tym pisałam - i wierz mi byłam wściekła na nich oboje, ale bardziej na nią, bo to na NIEJ się zawiodłam.
ale chyba na nim też
blonde-girl napisał/a:
Najlepsza przyjaciółka to ktoś, komu powierzasz najważniejsze sekrety. Niejednokrotnie wie więcej o Tobie, niż Twój chłopak. Dlatego bardziej boli, gdy zdradzi Cię najlepszy przyjaciel, niż chłopak (co innego jak chodzi o męża, a co innego jak o chłopaka).
Aha czyli podsumowując - zdrada przyjaciółki bardziej boli niż zdrada chłopaka, gdyż tylko przyjaciółce wyznaje się większe sekrety niż chłopakowi Ja myślę że chłopak wtedy też się staje dla nas "drugim przyjacielem" ...
Ja bym powiedziala o tym przyjaciolce... Wytlumaczyla bym jej ze to bylo pod wplywem chwili i wogole... Mysle ze by mnie zrozumiala... Prawidziwi pryjaciele nie maja przed soba tajemnic... a po za tym jezeli ten chlopak calowal sie z Toba to czemu mial by nie robic tego z innymi dziewczynami? W koncu Twoja przyjaciolka dowie sie jaki on jest... Lepiej wczesniej niech to wie... Ja rozumiem ze jej na nim zalezy...no ale calowal sie z Toba choc wiedzial ze sie przyjaznisz z tamta laska to rowni dobrze calowac i nie tylko moze sie z kazda inna laska... powiedz o tym swojej przyjaciolce... lepiej niech dowie sie o tym od Ciebie...
Lojalność względem przyjaciółki jest ważna. Nigdy nie byłam w podobnej sytuacji, ale gdyby takie zdarzenie miało miejsce raczej bym milczała. Potraktowałabym to jako niepotrzebny epizod, a o tym chłopaku miałabym już swoje zdanie.
Załóżmy, ze do niczego miedzy wami nie doszło, nie pocałowaliście się, ale jego zachowanie w stosunku do ciebie było dwuznaczne, też byś powiedziała o tym swojej przyjaciółce?
Słyszałam podobne historie.. niestety nie spotkały się ze zrozumieniem osób poinformowanych, wręcz poczytane zostało za zazdrość i zawiść..
MOze i tak by to odebrala... ale powiedziec bym musiala...zle bym sie z tym czula... a po za tym jak to moja przyjaciolka to czesto bym sie z nia spotykala i gdyby chciala zebym sie spotkala z nia i z tym chlopakiem co miala bym jej powiedzic? spotkac bym sie nie mogla bo bym sie niezrecznie czula... a klamac bym nie mogla bo ona by zauwazyla ze klamie...
Oczywiście, że nie należy kłamać , ja chyba chciałabym za wszelką cenę uchronić moją najbliższą przyjaciółkę przed takim ''bawidamkiem''ale nie kosztem przyjaźni.
czemu od razu kosztem przyjazni? ja mysle ze jak bym jej wytlumaczyla co i jak to przyjazn by przetrwala... przyjazn w ktorej nie mowi sie wszystkiego nie jest prawdziwa przyjania...
Przyjaźń, ta prawdziwa powinna przetrwać, no ale jak juz wspomniałam nie byłam w takiej sytuacji i trudno mi teoretyzować. Czasem lepiej jest nie wiedzieć wszystkiego
Ja tez nie bylam w takiej sytuacji i mam nadzieje ze nigdy nie bede...ale jak by zaszlo cos miedzy moja przyjaciolka a chlopakiem to bym chciala to wiedziec...
czemu od razu kosztem przyjazni? ja mysle ze jak bym jej wytlumaczyla co i jak to przyjazn by przetrwala...
naiwna.w życiu nie było by tak jak dawniej,w najlepszym wypadku mogłybyście się dalej 'kolegować',ale nie zaufałaby Ci drugi raz,a na pewno nie na tyle,by nazwać wasze dalsze relacje przyjaźnią.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum