• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Leilah  



Dołączyła: 21 Kwi 2008
Posty: 341

Wysłany: 2008-07-04, 20:13   

Colorblind napisał/a:
żeś sceptyczna

owszem
Colorblind napisał/a:
skąd to wiesz?

oczywiście wszystkich nie znam,możemy jedynie pogdybać,jednak każdy ma swój rozum i możemy postawić się w sytuacji owej przyjaciółki.tak nadszarpnięte zaufanie bardzo ciężko jest naprawić,jeśli w ogóle się udaje,a przyjaźń bez zaufania to nie przyjaźń.
_________________
człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce

kochanica Karczocha^^
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-07-04, 20:15   

Leilah napisał/a:
jednak każdy ma swój rozum i możemy postawić się w sytuacji owej przyjaciółki
tyle, że w sprawach przyjaźni, czy też miłości kieruje się bardziej sercem niż rozumem
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Leilah  



Dołączyła: 21 Kwi 2008
Posty: 341

Wysłany: 2008-07-04, 20:20   

Colorblind napisał/a:
tyle, że w sprawach przyjaźni, czy też miłości kieruje się bardziej sercem niż rozumem

owszem,często nie słucha się rozumu,jednak mówiłam tu bardziej o osobach bezstronnych,którzy w takiej sytuacji nie byli,a mogą domyśleć się jaka była by reakcja tej drugiej osoby.
myślę,że serce nie mniej chętne było by za rezygnowaniem z przyjaźni,taka zdrada zostawia głęboki ślad
_________________
człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce

kochanica Karczocha^^
 
 
 

     justynka20008  



Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 67
Skąd: Turek

Wysłany: 2008-07-04, 21:57   

Leilah napisał/a:
naiwna.w życiu nie było by tak jak dawniej,w najlepszym wypadku mogłybyście się dalej 'kolegować',ale nie zaufałaby Ci drugi raz,a na pewno nie na tyle,by nazwać wasze dalsze relacje przyjaźnią.


czemu naiwna? po prostu znam swoich przyjaciol i wiem mniej wiecej jak na co by zareagowali.nie mowie ze od razu miala by ze mna normalnie rozmawiac jak wczesniej ale nasze relacje predzej czy pozniej wrocily by do dawnego stanu tzn byly by takie jak wczesniej.
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-07-05, 01:15   

justynka20008 napisał/a:
po prostu znam swoich przyjaciol
przy czym trzeba zauważyć, że wiele sytuacji nas i nasze poglądy, uczucia weryfikuje, więc nie jest łatwo przewidzieć, czy w takiej, a nie innej sytuacji stany uczuciowe
justynka20008 napisał/a:
byly by takie jak wczesniej.
śmiem wątpić, czy byłyby takie same, mogą ulec zmianie, nie twierdzę, że zmiana będzie na gorsze, ale trudno mi uwierzyć, że wszystko będzie takie samo
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     gracja  



Dołączyła: 25 Cze 2008
Posty: 119

Wysłany: 2008-07-05, 09:54   

Sol napisał/a:
A jakie zdanie miałabyś o sobie?

gdybym dopuściła do takiej sytuacji, miałabym sobie wiele do zarzucenia...ulegając chwili złamałabym wiele zasad którymi kieruję się w życiu.

Sol napisał/a:
Czyli dałabyś ciche przyzwolenie na krzywdę przyjaciółki, bo brakłoby Ci odwagi, żeby z nią szczerze porozmawiać. Czy to na pewno jest przyjaźń?

Wszystko zależy od tego co to był za związek, i w jakim stadium, jeśli to początek mogłabym sie przełamać i zdając sobie sprawę z konsekwencji (możliwość zerwania przyjaźni) pewnie powiedziałabym o tym incydencie. Ale to strasznie trudne nawet teoretyzując.
Leilah napisał/a:
naiwna.w życiu nie było by tak jak dawniej,w najlepszym wypadku mogłybyście się dalej 'kolegować',ale nie zaufałaby Ci drugi raz,a na pewno nie na tyle,by nazwać wasze dalsze relacje przyjaźnią.

Popieram Twoje zdanie! Mało kogo stać na wyrozumiałość, raczej nikłe są szanse na normalne relacje, takie są konsekwencje popełnienia błędu. Mówiąc o tym mojej przyjaciółce przygotowałabym się na koniec naszej przyjaźni..
_________________
Aurora Musis amica
 
 

     Angel__ 


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 5

Wysłany: 2008-08-19, 18:59   

Moja opina brzmi tak:Posluchaj przyjazn jest bardzo wazna! Jezeli zaczniesz spotykac sie z tym gosciem to stracisz kumpele, a wogole niewiadomo mozesz kiedys zerwac z gosciem bo skoro zdradzil twoja przyjaciolke to moze zdradzic i ciebie. A swoja kumpelke mozesz miec jeszcze dlugo. A wiec radze ci nie spotykac sie z nim i zachowac przyjazn! Powodzenia :)
 
 

     amelka 


Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 7

Wysłany: 2008-08-31, 16:29   

Uważam, że nie powinnaś za plecami koleżanki dobierać się do jej chłopaka. Porozmawiaj z tamtym chłopakiem że tamten wieczór to był błąd. I nie marnuj przyjaźni.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
society | Portal | Koncentrat w proszku Isostar | Dublin | Encyklopedia | Domy jednorodzinne | Tekst Piosenki | leki Mordoplan ogłoszenia korepetycje 5 Melassa