Wysłany: 2008-07-01, 11:18 i co teraz zrobić?? <załamka> :(
hej, mam problem i nie wiem co z nim zrobić... dotyczy to pewnego wieczoru. spotkalismy sie ktoregos razu u kolegi w kilka osob, bylo milo, popilismy troche, pogadalismy. byla tam tez moja najlepsza przyjaciółka i chłopak, z którym sie niby spotyka, tzn z jej strony to chyba cos powaznego, bo trwa to juz bardzo dlugo, ale czy mozna powiedziec ze to zwiazek? raczej nie... dziewczyna musiala isc wczesniej do domu, a ja wracałam z jej "chłopakiem"? rozmawialismy o wszystkim, ogolnie bylo ok, usiedlismy na ławce i krok po kroku, on mnie pocałowal, a ja mu uległam..;/ bylismy troche wstawieni, ale do niczego wiecej nie doszlo niz pocałunki, przytulanie. rozmawialismy potem o całej sytuacji, o mojej przyjaciolce, on chcial sie jeszcze spotkac...ale ja nie moge, mam straszne wyrzuty sumienia. oczywiscie uzgodnilismy, ze nie wyjdzie to poza naszą dwojke, bo wiem ze jej na nim zalezy i wiem ze to byloby koniec przyjazni, a nawet znajomosci, a wiem co jest dla mnie najwazniejsze i nie moge do tego dopuscic. a wiec co mam teraz zrobić?? spotkac sie z nim i ostatecznie wyjasnic cala sprawe na spokojnie i na trzezwo?? czy nie robic nic?? nie wiem;/;/ prosze o jakąs rade...[/b]
Jeśli chodzi o mnie to Przyjaźń jest najważniejsza, wkraczanie, podbieranie, zabieranie, niewinne flirtowanie z sympatią, partnerem mojej Przyjaciółki nie wchodzi w grę. Poza tym Przyjaźń, która opiera się na jakimś kłamstwie nie jest dla mnie czymś pożądanym - wyobraź sobie sytuację, w której ona - Twoja przyjaciółka zacznie mówić Tobie o tym chłopaku, a Ty co? Będziesz udawała i słuchała i potakiwała? Jak sobie to wyobrażasz? Jedno kłamstwo pociąga drugie. Lepiej żeby się dowiedziała jak już od Ciebie o tym, co się wydarzyło, a nie od kogoś innego.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
wyjaśnić sprawę na pewno. a raczej postawić sprawę jasno. jeśli ten chłopak jest w związku z Twoją przyjaciółką, nieważne czy to coś bardzo poważnego czy nie, to między wami nie może do niczego dojść, nawet do pocałunków i przutulania. to po prostu świństwo. wyjaśnij mu to, bo może nie wie??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
juz kiedys przez taką prawde i przyznanie sie do czegos stracilam bardzo wazna osobe... nie moge jej powiedziec, to nie wchodzi w gre, zeby dowiedziala sie o tym , bo wszystko runie...
Lepiej żeby się dowiedziała jak już od Ciebie o tym, co się wydarzyło, a nie od kogoś innego.
rzeczywiście, lepiej. pytanie tylko czy naprawdę musi się dowiedzieć..... tak, wiem, jakby tą sprawę przemyśleć to będzie oszustwo, ale z drugiej strony...może wyjść na to, że przyjaciółka obwini tylko jenny za to co się stało, a on pozostanie czysty. nie od dziś wiadomo, że miłość jest ślepa i najczęściej wychodzi na to, że bardziej wierzymy wyjaśnieniom sympatii niż przyjaciela/przyjaciółki.... lepiej najpierw się z nim rozmówić, a potem zastanowić się co dalej.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Oczywiście,że przyjaźć jest ważniejsza,od pierwszego lepszego chłopaka,z którym się pocałowałaś.Postąpiłaś nie fair ale nie radziłabym o tym wspominać przyjaciółce.A z facetem spotkałabym się ostatni raz po to,by wyjaśnić mu,że to nie może się powtórzyć,że to jest nie wporządku wobec owej przyjaciółki i dla Ciebie ona jest ważniejsza.I że jeśli on nie traktuje znajomości z tamtą dziewczyną poważnie,to niech od razu to jakoś delikatnie zakończy a nie robi jej nadzieję.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Jeśli nie potrafisz teraz przyjaciółce w oczy spojrzeć, to zastanów się, czy w ogóle da się dalej ukrywać to, co wtedy zaszło. Chyba nie będziesz przy każdym spotkaniu z nią unikać jej wzroku, a tym bardziej wspominania o nim, bo takie zachowanie będzie podejrzane. Jeśli ona się o wszystkim dowie z innego źródła, albo się domyśli czegoś, to tym bardziej wszystko runie.
jenny_18sim napisał/a:
juz kiedys przez taką prawde i przyznanie sie do czegos stracilam bardzo wazna osobe...
Czyli to nie pierwszy raz, kiedy zachowałaś się paskudnie wobec kogoś? Może w końcu czas wyciągnąć z tego jakieś wnioski?
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Ani ty, ani ten chłopak nie postąpiliście dobrze... Teraz głupio czujesz się ty, ten chłopak na pewno też... Twoja przyjaciółka pewnie też może się niedługo poczuć źle, jak się o tym dowie...
jenny_18sim napisał/a:
nie moge jej powiedziec, to nie wchodzi w gre, zeby dowiedziala sie o tym , bo wszystko runie...
skoro tak planujecie, to według mnie będzie to oszustwo wobec twojej najlepszej przyjaciolki...Ja też sądzę, że powinnaś z nią szczerze o tym porozmawiać...Nie lepiej jest wyznać prawdę, niż ukrywać to w nieskończoność?
juz kiedys przez taką prawde i przyznanie sie do czegos stracilam bardzo wazna osobe...
To znaczy, że nie pierwszy raz zrobiłaś komuś takie świństwo? Czy Ty w ogóle uczysz się na błędach?
jenny_18sim napisał/a:
nie moge jej powiedziec, to nie wchodzi w gre, zeby dowiedziala sie o tym , bo wszystko runie...
Gdyby moja przyjaciółka zrobiła mi coś takiego, byłabym wściekła. Ale mogłabym rozważyć wybaczenie tylko w jednym wypadku: jeśli dowiedziałabym się od niej, nie od kogoś postronnego. Jeśli to jakiś życzliwy by mi doniósł, to byłby koniec i związku, i przyjaźni.
jenny_18sim napisał/a:
i jak jej pozniej w oczy spojrzec:(
Skoro jej w oczy nie spojrzysz, to i tak się przyjaźń skończy, czyż nie? ;>
a jak przez przypadek dowie się od osób trzecich, to co wtedy?
jak na razie nie widać na horyzoncie osób trzecich. jeśli oboje będą trzymać buźki na kłódkę (z czym różnie bywa...) to nikt trzeci się nie dowie. z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. powie - musi się liczyć z tym, że straci przyjaciółkę. nie powie -będzie mieć wyrzuty sumienia nie tylko z powodu tego co zaszło między nią a chłopakiem przyjaciółki, ale i dlatego, że ją okłamuje. no i będzie ją gryzła myśl, że przyjaciółka skądś się kiedyś dowie.... cokolwiek się zrobi - dobrze nie będzie. to czy i kiedy powiedzieć przyjaciółce schodzi na dalszy plan, bo oni muszą to wyjaśnić najpierw między sobą.
jenny_18sim napisał/a:
co mu powiedziec??
jak to co?? mówisz, że to co się stało było błędem, że postęppujecie nie fair wobec Twojej przyjaciółki a jego dziewczyny i że nie może się to już powtórzyć. normalny inteligentny facet to zrozumie.
mam pytanie: co on o 'tym' myśli?? jak ten incydent traktuje??
jenny_18sim napisał/a:
byla tam tez moja najlepsza przyjaciółka i chłopak, z którym sie niby spotyka, tzn z jej strony to chyba cos powaznego, bo trwa to juz bardzo dlugo, ale czy mozna powiedziec ze to zwiazek? raczej nie...
możesz to wyjaśnić??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum