napisałam, że takie dziewczyny się ZDARZAJĄ, są, nie zaprzeczysz!
a jeżeli takiej nigdy przenigdy nie spotkales, to już nie mój problem
poza tym, kim według ciebie jest dojrzała psychicznie osoba?
bo moim zdaniem taka, która ma swoje zdanie na różne, wazne tematy, nie podejmuje ważych decyzji pod wpływem innych, wie, co to miłość i nie traktuje tego niepoważnie, potrafi porozmawiać na inteligentne tematy nie tylko potakując drugiej osobie, myśli o przyszłości/ma jakiś plan na przyszłość, potrafi pracować nad swoim charakterem i takie tam...
więc co, wiek piętnastu lat całkowicie wyklucza dojrzałość? ja nie mówię, że każda 15latka taka jest (bo to bzdura totalna ^^) ale SĄ NIEKTÓRE!
co do autora tematu: spotkaj sie, pogadaj, wtedy będziesz myślał
napisałam, że takie dziewczyny się ZDARZAJĄ, są, nie zaprzeczysz!
a jeżeli takiej nigdy przenigdy nie spotkales, to już nie mój problem
poza tym, kim według ciebie jest dojrzała psychicznie osoba?
bo moim zdaniem taka, która ma swoje zdanie na różne, wazne tematy, nie podejmuje ważych decyzji pod wpływem innych, wie, co to miłość i nie traktuje tego niepoważnie, potrafi porozmawiać na inteligentne tematy nie tylko potakując drugiej osobie, myśli o przyszłości/ma jakiś plan na przyszłość, potrafi pracować nad swoim charakterem i takie tam...
I co?? Tobie się wydaje, że ona posiada te cechy...? Nie lubię z Tobą dyskutować bo zawsze opowiadasz jakieś kacapoły, które nie mają przełożenia na prawdziwe życie....
nie chodzi o to czy jest dojrzała czy nie, my tego nie sprawdzimy, tylko czy jest na tyle dojrzała, by związać się z dorosłym chłopakiem. bo ona po związku może oczekiwać czegoś inne niż on. ona jest bardzo młoda, dopiero co to od ziemi odrosło, a Pele ma już 20lat.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
a czemu miałaby nie posiadać...? jest duże prawdopodobieństwo, że jest niedojrzała [zwłaszcza patrząc przez pryzmat tego nieszczęsnego czata na którym się poznali], ale czemu Pele nie miałby tego sprawdzić?
Hustler napisał/a:
Nie lubię z Tobą dyskutować
też nie lubię z tobą dyskutować, z tego względu, że rzadko kiedy rzucisz jakimś sensownym argumentem, jedyne co potrafisz napisać to to, że gadam bzdury lub po prostu mnie obrażasz. poza tym zawsze moje rozmowy z tobą kończą się offtopem.
ciekawe co inni na ten temat sądzą, czy tylko mnie się wydaje, że dyskusje z tobą są bezcelowe.
nikt nie lubi rzucać grochem o ścianę...
proszę o wypowiedź kogoś z zewnątrz.
MissIndependent napisał/a:
ona po związku może oczekiwać czegoś inne niż on. ona jest bardzo młoda, dopiero co to od ziemi odrosło, a Pele ma już 20lat.
zgadzam się. dlatego na początek lepiej się nie deklarowac, ale też jej nie skreślać bo może się okazać mądrym, młodym człowiekiem
(chociaż wciąż patrząc przez pryzmat tego, że ta znajomość narodziła się na czacie cały czas zastanawiam się, czy ta dziewczyna jest dojrzała. no ale wszystko się może zdarzyć )
Moim zdaniem to ona jest za młoda dla Ciebie.Na tym etapie różnica 5 lat to przepaść. A jak masz wątpliwości czy to dziecko czy już nie dziecko to rozmawiaj z nią. Tylko tak możesz się przekonać.Ale chyba mimo wszystko nie warto wchodzić w taki związek.15 lat to chyba jeszcze gimnazjum.
_________________ "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."
Ona powiedziala ze spotka sie ze mna jezeli ja na 100 procent bede pewien ze nie jest dla mnie za mloda.Powiedziala ze w innym przypadku nie ma sensu...bo jezeli sie z nia spotkam a ona cos poczuje to boi sie ze bedzie cierpiec...i nie chce tego.Powiedziala ze ..strasznie denerwuje sie samym spotkaniem a co dopiero ze ja mam jeszcze stwierdzic czy nie jest dla mnie za mloda.Ona twierdzi ze miala juz chlopaka w wieku 24 lata...troche w to nie wierze..
Dołączyła: 30 Mar 2008 Posty: 35 Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: 2008-04-12, 11:31
Popieram Karczocha, owszem i ja znam kilka dziewczyn w tym wieku, które naprawdę są dojrzałe.
Moim zdaniem, ta dziewczyna jeśli byłaby dojrzała nie motała by tak tej sprawy, człowiek dojrzały potrafi pewne rzeczy zrozumieć, i nie powinna mieć problemu z tym, że chciałbyś ją najpierw poznać w realiach, zanim jej coś obiecasz.
Z drugiej strony jeśli brać pod uwagę dane statystyczne, to psychicznie jesteś od niej starszy tylko o 2-3 lata.
Jednak wg. mnie nie różnica wieku tu jest ważna, tylko raczej jej zachowanie, po tym co napisałeś śmiało mogę stwierdzić, że raczej nie nadaje się na związek z 20-latkiem.
to trochę dziwna jest... to tak jakby żądała zapewnienia, że się z nią zwiążesz
Nie, to nie jest tak... Po prostu gdy ona Ciebie nie widzi, nie może się tak łatwo zakochać- nie ma bodxców cielesnych itp... a skoro ty mógłbyś uważać ją tylko za przyjacviółkę, bo jako panna jest dla Ciebie za młoda, to ona boi się, że zostanie z beznadziejną miłością. I to jest okej. Bo ty powinnieneś najpierw zdecydować: "tak, chcę się z nią związać, wiek mi nie przeszkadza" lub "nie, to nie dla mnie". Tylko ty możesz podjąć tą decyzję. A spotkanie się-bynajmniej z tego z piszesz- bedzie oznaczało zgodę na związek.
Karczoch napisał/a:
MissIndependent napisał/a:
ona po związku może oczekiwać czegoś inne niż on. ona jest bardzo młoda, dopiero co to od ziemi odrosło, a Pele ma już 20lat.
zgadzam się. dlatego na początek lepiej się nie deklarowac, ale też jej nie skreślać bo może się okazać mądrym, młodym człowiekiem
Chciałabym tylko przypomnieć, ze my, płeć piękna dojrzewamy szybciej niż płec męska mam wiele uczennic, które w wieku 14 lat są bardziej dojrzałe od chłopców licealistów. To wszystko zależy od osobowości. Dlatego, jeśli czujesz, ze dobrze Ci się z nią gada ijest ogólnie miłą osóbką, to zastanów się, czy nie dać jej szansy.
Co prawda nie neguje tego, że może mieć inne oczekiwania niż (K- czułosć, opieka, M-seks [wybaczcie, ze tak dosłownie ]) ty, ale zazwyczaj są one już podobne do oczekiwań dziewczyn 17,18 letnich.
Wiec podsumowując możesz się z nią związać, ale pamiętaj- nie kochajcie się na razie
_________________ Żyj godnie. Żyj tak, żebyś potem nie musiał się chować przed samym sobą
Powiedziala ze w innym przypadku nie ma sensu...bo jezeli sie z nia spotkam a ona cos poczuje to boi sie ze bedzie cierpiec...
Chwila, moment, kareta STOP! I ona pisze takie rzeczy po 2 tygodniach rozmów przez neta? Przecież coś tu jest kompletnie nie halo. Jeżeli ona po kilku dniach rozmów od razu strzela takimi deklaracjami, to myślę, że spotkanie tutaj byłoby błędem. To nie jest do końca poważne zachowanie... postaw sprawę jasno, spotkanie nie równa się związkowi, a jeśli ona uważa inaczej - no cóż, to odpowiedź nasuwa się sama.
ona pisze takie rzeczy po 2 tygodniach rozmów przez neta? Przecież coś tu jest kompletnie nie halo. Jeżeli ona po kilku dniach rozmów od razu strzela takimi deklaracjami, to myślę, że spotkanie tutaj byłoby błędem.
Hej, Sol! przecież wiesz jakie są dziewczyny w tym wieku! (albo i nie? ;P) potrzebują miłości i opieki od chłopaka i najbardziej boją się odrzucenia.
A zazwyczaj nie spotyka się z kimś, kogo zna się z neta, jeśli nam na tym kimś nie zależy. Bo inaczej po co tyłek za drzwi wystawiać?
_________________ Żyj godnie. Żyj tak, żebyś potem nie musiał się chować przed samym sobą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum