Spotkałem w szkole ładną dziewczynę i nie wiem jak ją poznać. Jest 2 lata młodsza. Nie mam pojęcia jak to zrobić. No moge podejść i jej powiedzieć , że chce ją poznać - i co dalej? Nie strzele głupa i nie bede stał chyba. I nie wiem...
Znam kolege , który ją zna ale musiałbym go poprosić żeby mnie z nią poznać ale to raczej niemożliwe. Jest kozłem ofiarnym w naszej klasie i musiałbym się za nim wstawić chociaż z raz. 95 % klasy jest przeciw niemu ( 5 % to on ). A zresztą dziewczyna chyba też go nie lubi.
Jak już ją poznam to o czym z nią rozmawiać itd. Jestem zielony w tych sprawach :):)
Udaj sprzedawce dywanów i wbij sie do niej na chate .
Piaskowy napisał/a:
Ile Ty masz lat? To chyba najwazniejsze teraz;p
A co w tym ważnego. Więcej jak dziesięć i to już coś. A po za tym to różnica jest o dwa lata niezależnie od tego ile by miał lat.
Mati$ napisał/a:
Znam kolege , który ją zna ale musiałbym go poprosić żeby mnie z nią poznać ale to raczej niemożliwe. Jest kozłem ofiarnym w naszej klasie i musiałbym się za nim wstawić chociaż z raz. 95 % klasy jest przeciw niemu ( 5 % to on ).
I jee ja nie wiem jak mozna miec z tym problemy.
Podbijasz do niej, jakas bajerka... kilka usmiechów, poczucie humoru i wszystko bedzie chciała to spoko, nie to nie tego kwiatu jest pół światu
Myślałem o tych dywanach ale mam na chacie tylko wykładziny. Ps. najlepiej do jutra mi ktos napisz bo po jutrze juz weekend i nie bede spał w domu.
Tak po prostu się uśmiechnąć? U nas w mieście jest taka szkoła specjalna ale to inną drogą... Musze uśmiech poćwiczyć i na koniec lekcji cos wykompinuje ( chyba ). Ale będzie niezły łach - mam 5 lekcji i cos wykombinowac musze... Ale moze nie tak szybo . Zobaczymy piszcie dalej glowna nagroda zęby MORŚWINA
MORŚWIN
Ostatnio zmieniony przez Mati$ 2006-12-07, 21:12, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 2006-12-07, 21:11
Polecający: Jakoś tak wyszło ^^
Wg mnie przejdzie Ci ;p Jesli nieznasz nikogo kto ja zna to musisz sam wpasc na to jak poznac. Tutaj to raczej nikt Ci niepomoze bo jesli ktos Ci cos nawet doradzi to mozesz sie nie odwazyc tego zrobic ;p
Robiło się nie takie rzeczy serio. Ten kaza to mój kumpel i sami widzicie jakie pomysły ma. Kolega z ławki - the beast
Aha - nie mam powodzenia u dziwczyn trzeba cos lepszego wykombinowac. Najlepiej z duza dawką humoru ja sam mysle ale mi nie idzie - dywany nie wypalą raczej.
Pierwszy okop zdobyty
Nieprzyjaciel nawiązał kontakt wzrokowy jednak do niczego nie doszło ( "nie ma czasu spieszy się na autobus - w szkole pogadamy" ). Żadnych strat w ludziach. 10 szyb zbitych jedenaście zostało rannych
Plany są jasne. W poniedziałek ruszamy na drugi okop. hehe jak bedzie jakiś chłopak na przeszkodzie nazwe go bunkier
Heh.. bylem w tej samej sytuacji, zresztą.. kto nie był Pamietam ze sie usmiechnalem do niej pare razy, ona zauwazyla, i pewnego dnia podeszlem do niej, powiedzialem czesc i sie umowilem do kina. Wazne jest aby sie przełamać, a potem już gładko idzie.. chodzilismy ze sobą 10 miesięcy. Niestety nie wyszło nam. Ona ma już męża, a ja nadal szukam...
_________________ "w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
Ja pamiętam jak ja kombinowałem.
Mój kolega i ja gramy na gitarze, a spodobała mi się pewna dziewczyna. Z pewnych źródeł (od jej koleżanki) dowiedziałem się, że lubi słuchać jak ktoś gra na gitarze... no to siup! Bierzemy z kolegą gitary i idziemy na dwór, grać. Mieszkała nie daleko i nas usłyszała... po pewnym czasie zaczęła do nas podchodzić, no i się z nią umówiłem. A koledze się jej koleżanka podabała... to do dzisiaj chodzą ze sobą, a graliśmy wtedy z Pół roku temu, potem git ara mi się zespuła, ale już chodzi:D
_________________ " S : Nie wiem czemu, ale jak się wysram to mi zawsze na włoskach w dupie zostaje gówno...?
Z : A ja używam papieru toaletowego."
Nie ma to jak mieć kumpli, którzy dogłębnie dzielą się z innymi swoimi tajemnicami!
Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 19 Skąd: Goworów City
Wysłany: 2007-01-28, 00:51
Polecający: Nori
http://dziwnetabletki.com/20031217.html - sprawdzone!
Można także zagaić tekstem typu "cześć malenka..." (potrzebny głęboki głos).
Tak na poważnie to nie miałem takich problemów... Znaczy się miałem, ale nie pamiętam. Albo koleżanka z klasy (jak teraz i kiedyś). Albo siostra koleżanki z klasy. Albo same podchodzą.
Czasami warto zostawić taką piękność samej sobie i tylko podziwiać z daleka. Nie okaże się później, że ma chłopaka, albo, że słucha techno, diskopolo i Blog 69... Zachwyt pozostanie. Bo jak się kogoś pozna bliżej - zachwyt mija...
_________________ Podpis - dozwolona ilość znaków: 255
Moja mała prpozycja naj pierw przelotny uśmiech taki luźny puźniej jak bedzie na jakiejś dluzszej przerwie sama pdbiegnij od tyłu do niej i miłym uprzejmym głosem zapytaj czy ma chwilke.Puźniej mów szczeze i bez majactw, naj lepiej załatw sobie jej nr kom czy gg, moze mail(ale to na odchodne) tylko nie mów jej jodrazu ze ja kochasz bo to bedzie klapa(przetestowne nie osobiscie)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum